W stresujących i niepokojących czasach znajdź swój sposób na stres 25.03.2020

Cisza i spokój wzmacniają ciało 

W stresujących i niespokojnych czasach istnieją proste sposoby na uspokojenie ciała i umysłu, wzmacniające w ten sposób organizm. Sen, muzyka, oddychanie, śpiewanie i przebywanie w naturze.

 

Sen wzmacnia

Sen jest ważny! Wszyscy to wiemy. Jedno z badań wykazało, że osoby, które spały mniej niż 7 godzin w nocy, były bardziej narażeni na przeziębienia niż ci, którzy spali 8 godzin lub dłużej. Więc pozwól sobie na odpowiednią porcję snu, jeśli to możliwe. [I]

 

Muzyka uspokaja

Włącz ulubioną muzykę, a stres odpuści. Muzyka może przeciwdziałać wzrostowi hormonu stresu, kortyzolu i przeciwdziałać szkodliwym skutkom stresu. [Ii] Nawet w tak stresującej sytuacji, jak operacja, muzyka może przeciwdziałać skutkom stresu. Jedno z badań wykazało, że specjaliści, którzy słuchali muzyki podczas operacji, mieli niższy poziom kortyzolu niż ci, którzy operowali bez muzyki. A najlepszy efekt był wtedy, kiedy pacjenci mogli sami wybrać muzykę. [Iii]

 

Wyjdź do natury

Bycie w naturze ma niesamowicie pozytywny wpływ na nasze zdrowie, zarówno fizycznie, jak i psychicznie. Drzewa i zieleń wzdłuż ulic, parków, łąk i lasów wpływają kojąco na nasz organizm. Nawet patrzenie na przyrodę przez okno zmniejsza aktywność współczulnego układu nerwowego i zwiększa aktywność przywspółczulnego układu nerwowego, to znaczy obniża poziom stresu i uspokaja ciało. Natura ma tak pozytywny wpływ na ciało, że uważa się nawet, że pomaga lepiej funkcjonować układowi odpornościowemu. [Iv]
Śpiewaj i oddychaj

Nasz przywspółczulny układ nerwowy jest aktywowany w ciszy i spokoju. Ale możemy również stworzyć spokój w ciele, aktywując przywspółczulny układ nerwowy. W jaki sposób? Nerw błędny jest największym nerwem w przywspółczulnym układzie nerwowym i łączy mózg z sercem, płucami, żołądkiem i jelitami. Możesz stymulować nerw błędny, a tym samym przywspółczulny układ nerwowy:

  • Oddychaj głęboko i powoli
  • Śpiewaj, nuć i płucz gardło
  • Weź zimny prysznic
  • Wykonuj ćwiczenia relaksacyjne

 

 

 

 

[i] Cohen S, Doyle WJ, Alper CM, Janicki-Deverts D, Turner RB. Sleep habits and susceptibility to the common cold. Arch Intern Med. 2009;169(1):62–67.

[ii] Khalfa, Stephanie et. al (2003). Effects of Relaxing Music on Salivary Cortisol Level after Psychological Stress. Annals of the New York Academy of Sciences. 999. 374-6. 10.1196/annals.1284.045.

[iii] Leardi, S et. al. (2007), Randomized clinical trial examining the effect of music therapy in stress response to day surgery. Br J Surg, 94: 943–947.

Przebieg wielu zakażeń wirusowych czy bakteryjnych zależy od tego, jak mocny jest nasz organizm. Daria Łukowska, dietetyk kliniczny 22.03.2020

Często przebieg wielu zakażeń wirusowych czy bakteryjnych zależy od tego, jak mocny jest nasz organizm. Powinniśmy zrobić tyle, na ile mamy wpływ.
A mamy duży wpływ na to, jak sprawny jest nasz układ odpornościowy. Tylko… jak to zrobić?

Możemy wyróżnić kilka obszarów, o które należałoby zadbać, aby poprawić odporność.

Obszar diety – w końcu Twoja odporność pochodzi w dużej mierze z jelit; obszar suplementacji – bo aktualnie żywność nie jest tak wartościowa, żeby dostarczała wszystkich witamin i mikroelementów w odpowiednich dawkach; obszar higieny snu, aktywności fizycznej oraz obszar mentalny, związany z układem nerwowym.

Zacznijmy od diety. Zauważyłam, że nie chcemy łączyć diety z odpornością. Wiele osób odrzuca fakt, że ma to ogromny związek. Jednak Nie możemy ignorować faktu, że za naszą odporność w duże mierze odpowiada stan  jelit, a dokładnie mikroflora tam się znajdująca. Setki badań potwierdzają, że odporność pochodzi z jelit. Niewłaściwa dieta może zaostrzać stan zapalny i wydłużać czas zdrowienia.

Badania opublikowane w American Journal of Clinical Nutrition wykazały, że spożywanie 100 gramów węglowodanów prostych, takich jak glukoza czy fruktoza bądź dwucukrów, takich jak sacharoza – zawartych np. w pasteryzowanym soku pomarańczowym czy miodzie hamuje zdolność białych krwinek do pochłaniania i niszczenia szkodliwych mikroorganizmów. Białe krwinki stanowią ważną część mechanizmu obronnego organizmu przed infekcjami. Kiedy funkcje białych krwinek są ograniczone, odpowiedź immunologiczna organizmu jest również mocno ograniczona. Co więcej, spożywanie około 75 gramów glukozy również zmniejsza aktywność limfocytów.  Zatem większa ilość cukru w diecie oznaczać może większą utratę odporności. Podsumowując, cukry proste, nawet te obecne w soku owocowym czy miodzie, tłumią odporność – wydaje się więc konieczne, aby unikać cukru podczas walki z infekcją. W wyniku tych danych Należałoby również poddać w wątpliwość zasadność stosowania miodu  podczas przeziębienia, ponieważ miód to skondensowane źródło cukrów prostych.

Dieta powinna być złożona z produktów jak najmniej przetworzonych, z dużą ilością odżywczych dla mikroflory jelit warzyw. Dla odporności ważna jest odpowiednia podaż produktów białkowych – takich jak ryby, rośliny strączkowe, jaja czy dobrej jakości mięso oraz dobrej jakości tłuszczów, jak kwasy jednonienasycone pochodzące na przykład z oliwy oraz wielonienasycone kwasy tłuszczowe, zwłaszcza omega3 w formie DHA i EPA, o czym mówiłam w tym filmie. Wartościowym dodatkiem do diety mogą być również kasze, takie jak gryczana bądź jaglana oraz owoce niskocukrowe, takie jak borówki, porzeczki, maliny, jeżyny czy truskawki. W okresie zimowym, kiedy jest mało sezonowej żywności, warto korzystać z mrożonek, takich jak właśnie owoce czy warzywa.

 

Z domowych sposobów na infekcję zapomnieć powinniśmy również o spożywaniu alkoholu, bowiem spożywany w nadmiarze  zmniejsza zasoby ważnych dla pracy układu odpornościowego witamin – a Ich niedobór zwiększa ryzyko infekcji. Alkohol obciąża cały organizm, dlatego też myśląc o dobrej odporności – zdecydowanie nie powinniśmy go nadużywać. Nie inaczej jest z papierosami. Nikotyna podrażnia błony śluzowe dróg oddechowych, w wyniku czego stają się one łatwiejszym celem ataku patogenów.

 

Są składniki diety, które warte są dodatkowej suplementacji – zwłaszcza gdy nie mamy pewności, ile tych składników z pożywieniem dostarczamy. W sytuacji osłabionej odporności będą one miały szczególne znaczenie. Oczywiście bardzo ważna będzie tu witamina D3,  której dawka powinna być dobierana indywidualnie. W wyniku jej niedoborów, bądź na skutek polimorfizmów genetycznych, które powodują ograniczenie jej wchłanialności – może okazać się niezbędną większa dawka, niż zalecana powszechnie. Przy suplementacji witaminą D3 należy pamiętać również o magnezie, który to jest niezbędny do aktywacji witaminy D. Pamiętaj tylko, aby zwrócić uwagę   na formę magnezu. Ten najpopularniejszy w sklepach i najtańszy w aptekach to tlenek magnezu – szkoda Twoich pieniędzy na taki zakup, bo ta forma magnezu wchłania się bardzo słabo. Dobrym pomysłem może być za to cytrynian, jabłczan bądź taurynina magnezu.  Niezbędnym w prawidłowej pracy układu odpornościowego oraz walki z wirusami będzie również cynk. Poza tym – witamina C, dookoła której jest wiele kontrowersji. Z badań wiemy, że witamina C zmniejsza o połowę liczbę przeziębień u osób aktywnych fizycznie. Jednak podawanie witaminy C   nie zmniejszało średniej częstości przeziębień w populacji ogólnej. W dwóch kontrolowanych badaniach na ludziach stwierdzono natomiast istotną statystycznie odpowiedź na witaminę C w trakcie przeziębienia, dotyczyło to jednak dawek dość wysokich, nawet do 6–8 gramów na dobę witaminy C. Dwa badania wykazały korzyść z leczenia witaminą C u pacjentów z zapaleniem płuc. Natomiast w innym badaniu odnotowano korzyści terapeutyczne u pacjentów z tężcem. Autor badania, które podrzucę w opisie filmu, sugeruje, że negatywne wyniki niektórych badań na ludziach w kontekście podawania witaminy C w trakcie różnego rodzaju zaburzeń zdrowotnych można tłumaczyć podażą niskich dawek witaminy C. Fakt jest taki, że Wpływ witaminy C na infekcje powinien być poddawany dalszym badaniom. Kolejnym składnikiem mineralnym, który ma znaczenie dla układu odpornościowego jest selen. Jego niedobór może prowadzić do osłabienia układu odpornościowego. Jedno z badań pokazało, że niedobór selenu może sprawiać, że wirusy mutują w cięższe postacie. Warto rozważyć również probiotykoterapię, która powinna być dostosowana indywidualnie. Jak już wcześniej wspomniałam, bakterie jelitowe są bardzo ważne dla dobrej odporności. Odżywiać je powinniśmy dobrą dietą, a wspierać możemy probiotykoterapią. Pamiętaj jednak, że probiotyk i jego skład różni się, a bakterie w nich zawarte mają różne właściwości, dlatego zanim skusisz się na probiotyk, skontaktuj się ze specjalistą, aby Ci doradził odpowiedni preparat.  Generalnie zróżnicowana dieta, co omówiłam wcześniej oraz rozsądnie dobrana suplementacja to solidne fundamenty dla dobrej odporności.

Jest jeszcze jedna, cholernie ważna rzecz, która jest coraz lepiej przebadana i o czym się coraz więcej mówi na świecie – ale niewiele w Polsce. Niestety u nas wiele informacji naukowych jest promowanych dopiero po wielu latach od momentu ich poznania i wprowadzenia na zachodzie. I tak jest na przykład z timingiem jedzenia. Badania naukowe wyraźnie pokazują, że znaczenie ma zarówno co jemy, jak i KIEDY jemy. I to żadne bro-science, tylko szereg badań naukowych. Jedzenie późnym wieczorem jest dla naszego organizmu niekorzystne pod kątem zarówno zdrowotnym, jak i metabolicznym.

Jedzenie powinno być sprzężone z cyklem dobowym – czyli z rytmem dnia i nocy. Jeśli jesz na noc – organizm będzie najpierw musiał zając się trawieniem, a nie takie powinno być jego zadanie o tej porze dnia. W wyniku tego zaburzasz procesy naprawcze, w tym pracę układu odpornościowego, zaburzasz jakość snu i docelowo rano wstajesz zmęczony, bez uczucia głodu i  z większą podatnością na infekcje. To normalne, gdy zjesz sporo wieczorem. Ale taka kolej rzeczy nie pozostaje bez konsekwencji zdrowotnych – zaburzenia metaboliczne, w tym insulino-oporność; nadciśnienie, nadmierna masa ciała oraz solidne osłabienie układu odpornościowego – to tylko niektóre z konsekwencji. Czyli coś, co uznaliśmy za mit  to znaczy to, że  „jedzenie po osiemnastej tuczy” – to może nie tyle mit, co półprawda? Bo o ile dla kwestii tycia największe znaczenie ma całodzienna podaż kalorii, o tyle pod kątem zdrowotnym i metabolicznym – ta pora jedzenia ma już niemałe znaczenie.

Płynnie możemy przejść tutaj do kwestii snu – a jest to sprawa prosta – nie śpisz, masz większą podatność na infekcje. Niestety. Sen wzmacnia odpowiedź immunologiczną, a jego chroniczny brak hamuje układ odpornościowy. Dr Watson z Centrum Medycyny Snu na Uniwersytecie Waszyngtońskim zwraca uwagę, że nasz układ odpornościowy funkcjonuje najlepiej, gdy dostarczymy mu odpowiedniej ilości snu, to znaczy minimum 7 godzin na dobę. Badania pokazują, że ograniczanie snu w warunkach laboratoryjnych może zwiększyć aktywność markerów zapalnych. Oczywiście jedno to długość dnu, a drugie – jego jakość. Dlatego zadbaj o higienę snu i wywietrz porządnie sypialnię, nie przegrzewaj jej, nie przeglądaj przed snem urządzeń emitujących światło niebieskie oraz idź spać między godziną dwudziestą pierwszą a dwudziestą drugą. Dzięki temu długość Twojego snu głębokiego – fazy najważniejszej dla regeneracji – będzie odpowiednia.

 

Aktywność fizyczna również może poprawiać pracę układu odpornościowego. Nawet intensywny spacer czy jazda na rowerze mogą sprzyjać dobrej odporności. Podczas aktywności masz przyspieszony oddech, co w sposób czysto mechaniczny usuwa z dróg oddechowych bakterie i wirusy, a to minimalizuje ryzyko infekcji.  Natomiast Niewielki wzrost temperatury ciała podczas ćwiczeń  może uniemożliwić wirusom i bakteriom nadmierne namnażanie się. Poza tym  gdy ćwiczymy, przeciwciała i białe krwinki zaczynają szybciej krążyć we krwi, dzięki czemu szybciej mogą zahamować rozwój potencjalnej infekcji. Pamiętaj jednak, że nadmiar aktywności fizycznej i przetrenowywanie się może dawać odwrotny efekt – hormony stresu, które w takiej sytuacji mogą być permanentnie podwyższone, działają hamująco na układ odpornościowy, w wyniku czego Twoja odporność może być  solidnie osłabiona.

 

Ostatni, ale nie najmniej ważny aspekt to zadbanie o układ odpornościowy poprzez redukcję stresu bądź naukę skutecznego radzenia sobie z nim. O tym, jak BARDZOOO stres wpływa na układ odpornościowy oraz jak sobie z tym poradzić – boo oczywistym jest, że całkowicie stresu wyeliminować się nie da.

 

 

Daria Łukowska
Dietetyk kliniczny oraz trener personalny. Ekspert Holistic Polska.
Autorka bloga „Forma na życie” oraz podcasów na kanale „Forma na życie TV”

Alergie, jak zminimalizować ich objawy i wzmocnić odporność. Teresa Jaroszyńska, ekspert ds. produktów Holistic Polska 21.03.2020

Mamy za sobą już pylenie leszczyny i olchy, w marcu topola i brzoza. To rudny czas dla alergików, a w maju dołączy dąb, trawy, pokrzywa i zboża, w czerwcu pylenie traw osiąga najwyższy poziom, a po trawie chwasty i tak do października. Tegoroczna wiosna przyniosła jeszcze kolejne wyzwanie w postaci koronawirusa, a dodatkowe obciążenie alergią to podwójne wyzwanie dla odporności.

Przez cały rok atakują nas roztocza kurzu domowego, czyli odchody małych pajęczaków, które zamieszkują nasze materace, poduszki, pościel, dywany, meble tapicerowane, książki i wszędzie tam, gdzie jest im ciepło i wygodnie. W warunkach domowych wygrywamy walkę z nimi poprzez utrzymywanie czystości i wietrzenie pomieszczeń. Bytują z nami uprzykrzając nam życie przez cały rok zarodniki grzybów pleśniowych znajdujących się w przemoczonych roślinach doniczkowych, warzywach, owocach, w glebie i oczywiście w wilgotnych pomieszczeniach.

60% przypadków alergii pokarmowej u osób dorosłych i dzieci związane jest ze współwystępowaniem alergii wziewnej[1].

W pomieszczeniach i na zewnątrz napotykamy alergeny pochodzenia zwierzęcego: sierść, pióra, naskórek, odchody kotów i psów, świnek morskich i innych gryzoni w tym mniej widoczne myszy i szczury.

Wiemy jak bardzo uciążliwy jest katar sienny, łzawienie oczu i przekrwienie spojówek, opuchnięte oczy, ciągłe drapanie w gardle, albo suchy kaszel i bóle głowy.W końcu czujemy zmęczenie, rozdrażnienie, mamy problemy z koncentracją, bo jesteśmy zajęci skutkami alergii. Sytuacja staje się jeszcze gorsza gdy alergia przeobraża się  w astmę oskrzelową i wtedy pojawiają się napady duszności, uczucie ucisku w klatce piersiowej, świszczący oddech i kaszel.

Wymienione objawy nie muszą być jednoznaczne, dlatego diagnozujemy je aby znaleźć powód i ewentualnie leczyć. Niestety proces leczenia jest długi, uciążliwy i obciążony skutkami ubocznymi leków.

Najlepszym i najbardziej skutecznym sposobem zapobiegania problemom wynikającym z alergii jest unikanie kontaktu z alergenem, choć bardzo często jest to niemożliwe. Korzystając z kalendarza pylenia roślin wiemy jaka roślina jest przyczyną naszego złego samopoczucia wciąż takiego samego ze wszystkimi jego uciążliwościami.

Za lepsze samopoczucie płacimy cenę w postaci spania przy zamkniętych oknach, rezygnujemy z przebywania na świeżym powietrzu, zwłaszcza w słoneczne i wietrzne dni. Wybieramy spacer w dni deszczowe.

Oczywiście pomagamy sobie na różne sposoby, jednym z nich jest dobranie właściwego suplementu i taki chciałabym zarekomendować właśnie teraz, kiedy jest on już na polskim rynku od kilku lat i otrzymując informacje zwrotne wiemy, że jest bardzo pomocny.

Pollenzym –  suplement, który świetnie sprawdza się w Szwecji oraz w innych krajach i od kilku lat w Polsce.

Holistic Pollenzym to jest  kompozycja enzymów i wyciągów z roślin przeciwdziałających skutkom alergii.

Enzym roślinny Bromelaina – wykazuje działanie przeciwzapalne, dzięki temu zmniejsza opuchliznę i obrzęki, obniża ilość wydzieliny oskrzelowej, stosowana w stanach zapalnych zatok, pomocna w leczeniu astmy, korzystnie wpływa na drogi oddechowe.

Dysmutaza ponadtlenkowa – enzym wyizolowany w 1939r. Jest pierwszym odkrytym enzymem, którego substratem jest wolny rodnik – sprzyja rozkładowi wolnych rodników, chroni przed stanami zapalnymi w organizmie.

Kwercetyna – związek z grupy flawonoli, które są toksyczne dla chorobotwórczych grzybów i bakterii, hamuje aktywność niektórych wirusów, powoduje unieczynnienie wolnych rodników i hamuje ich powstawanie.

Chrząstnica kędzierzawa – gatunek glonu morskiego, wykazuje działanie ochronne i nawilżające. Polisacharydy w niej zawarte powlekają błony śluzowe jamy ustnej, gardła i nosa, jest naturalną alternatywą dla oleju parafinowego, silikonu i syntetycznych emolientów.

Wodorosty morskie – skarbnica zdrowia i urody, żele w nich zawarte działają kojąco i regenerująco na przewód pokarmowy i płuca, łagodząc tym samym stany zapalne i przewlekły kaszel, oczyszczając układ limfatyczny pomagają w zmniejszaniu obrzęków.

Inne składniki tej kompozycji to imbir, który pomaga w opanowaniu reakcji zapalnych i witamina C, która między innymi pomaga ochraniać komórki przed stresem oksydacyjnym.

Każdy z nas, kto doświadcza skutków alergii wie, że środki przeciwdziałające jej skutkom adaptują się przez kilka tygodni.
Tak więc jesteśmy na początku sezonu pylenia roślin i możemy jeszcze postarać się sobie pomóc.

 


Teresa Jaroszyńska

Ekspert ds. produktów Holistic Polska

 

Źródło:

[1] Klinika alergologii, immunologii klinicznej w Bydgoszczy oraz Uniwersytet Mikołaja Kopernika w Toruniu.

Czy koronawirus jest groźny? Jak się przed nim uchronić? Bertil Wosk, założyciel Holistic Sweden 19.03.2020

Jak możemy uchronić się przed infekcjami wirusowymi?

 

Dziś nie ma jeszcze szczepionki ani leków na koronawirusa, ale mamy fantastyczny układ odpornościowy, który jest niezwykle ważny i mamy narzędzia, by udzielić mu wsparcia. Infekcje wirusowe są często związane z brakiem kilku składników odżywczych. Jak możemy zapobiegać i chronić się przed koronawirusem za pomocą odżywiania?

 

Wirus i człowiek
Wirusy są naturalną częścią życia i istniały na ziemi, zanim istniał człowiek, i będą istnieć, gdy nie będzie już człowieka na ziemi. Podobnie jak bakterie, mamy wirusy w naszym ciele. Naukowcy szacują, że mamy w organizmie około 100 razy więcej wirusów niż komórek. Nie wszystkie wirusy są naszymi wrogami, są czasem potrzebne do naszego rozwoju. Przez długi czas kontaktu z wirusami włączyliśmy nawet genomy wirusów do naszego DNA. Ale podobnie jak w przypadku bakterii, niektóre wirusy są chorobotwórcze. Ważne jest, aby pamiętać, że jeśli poważnie zachorujesz, dzieje się tak, ponieważ masz upośledzony układ odpornościowy, który nie jest w stanie utrzymać wirusa na miejscu. Ludzie nie przeżyliby, gdybyśmy nie mieli tak fantastycznego układu odpornościowego, zdolnego do radzenia sobie z infekcjami wirusowymi.

 

Istnieją dziś czynniki, które powodują, że infekcje wirusowe rozprzestrzeniają się szerzej niż wcześniej. Żyjemy blisko i mamy nowoczesną komunikację i możemy przenieść się do dowolnego kraju w kilka, kilkanaście godzin. Wiele osób ma dzisiaj osłabiony układ odpornościowy z powodu między innymi stresu, braku snu, braku aktywności fizycznej, niedoborów żywieniowych i nadmiaru toksyn. Wszystko to sprawia, że częściej cierpimy na choroby zakaźne niż gdybyśmy żyli w równowadze ze sobą i przyrodą.

 

Koronawirus
Wirus rozprzestrzenia się poprzez bezpośredni kontakt z powierzchnią, na której osiada na przykład na drzwiach i klamkach oraz inne powierzchnie, inną drogą jest droga kropelkowa przez bezpośredni kontakt z osobą zainfekowaną. Zatem przede wszystkim w przypadku kontaktu ze śliną, kichaniem, kaszlem itp. Krople zakaźne mają zasięg około 1 metra i dość szybko spadają na ziemię. Jeśli krople są bardzo małe, nazywane są aerozolami i mogą pozostawać w powietrzu przez długi czas, co oznacza, że ​​możesz zostać zarażony, nawet jeśli dana osoba opuści pokój. Koronawirus zaraża zarówno infekcją kroplową, jak i aerozolami, co czyni go bardziej zaraźliwym i może przetrwać kilka dni poza ciałem.

 

Wirus koronowy nie jest podobny do sezonowej grypy ponieważ:
·        Rozprzestrzenia się bardziej skutecznie.
·        Charakteryzuje go długi okres inkubacji od 2 do 14 dni, a przypadki nawet do 27 dni. [1]
·        Może zarażać nawet w okresie inkubacji, mimo że przebiega u nosiciela bezobjawowo (nie wykazują objawów). [2]
·        Roznosi się drogą kropelkową, ale także przez aerozole, które pozostają w powietrzu przez kilka godzin. [3], [4]
·        Może przetrwać na powierzchniach, np. Klamce drzwi do 9 dni [5]
·        Niesie za sobą większe ryzyko poważnych powikłań [6]
·        Wyższa śmiertelność. Obecnie wskaźnik śmiertelności przypadków (CFR) wynosi ponad 3 procent w porównaniu do 0,1 procent w przypadku sezonowej grypy. [7], [8]

 

Czy są jakieś leki, które dziś chronią?
Nie, przeciwko nowemu wirusowi nie ma żadnych leków chociaż prowadzone są badania. Trwają także badania nad remdesiwirem przeciwko koronawirusowi. [9] Fundusze zostały zebrane w 2010 r. Przeciwko Eboli, ale nie okazały się skuteczne przeciwko Eboli, a projekt został zamknięty. Istnieją przesłanki, że remdesiwir może być skuteczny przeciwko koronawirusowi. Jeśli środek okaże się skuteczny, może rozpocząć produkcję przed latem, ale uzyskanie ilości potrzebnych wszystkim dotkniętym chorobą na świecie zajmie dużo czasu [10]. Chlorochina to kolejna substancja, która może okazać się skuteczna przeciwko koronawirusowi.

 

Jak wygląda proces opracowywania szcepionki przeciwko nowemu wirusowi?
Najpierw trzeba opracować szczepionkę i przetestować ją na hodowlach komórkowych. Następnie  przeprowadzić eksperymenty na zwierzętach, a na końcu eksperymenty na ludziach, aby sprawdzić zarówno wydajność, jak i bezpieczeństwo. Zatwierdzenie szczepionki zajmuje co najmniej rok. Znaczenie wzięcia na siebie odpowiedzialności za ochronę przed infekcją i leczenie się w razie choroby Koronawirus jest bardzo zaraźliwy. Ale ważne jest, aby zrozumieć, że ryzyko zakażenia jest nie tylko nieodłączną cechą wirusa, ale w dużej mierze zależy od tego, jak sobie z tym poradzimy my sami, każdy z nas. Bezpieczeństwo zwiększa się, jeśli wszyscy w społeczności myją dokładnie ręce, unikają kontaktu z zarażonymi ludźmi oraz przestrzegają innych zalecanych środków ostrożności. Różnica w ilości zachorowań jest wyraźnie jeśli wszyscy w społeczeństwie przestrzegają środków ostrożności. Ważne jest, aby pamiętać, że śmiertelność, CFR (stosunek liczby zgonów do liczby potwierdzonych przypadków), opiera się właśnie na liczbie potwierdzonych przypadków, a nie na liczbie pacjentów, którzy nie są objęci opieką, lub liczbie zakażonych, którzy nie wykazują objawów. Śmiertelność, CFR, nie jest również determinowana wyłącznie przez wirusa, ale zależy od tego, jak sobie z tym poradzi nasz organizm i my sami. Jeśli nie podejmiemy środków zapobiegawczych, więcej osób zostanie zarażonych i zachoruje. Doprowadzi to do przeciążenia opieki zdrowotnej przez niepotrzebnie dużą liczbę osób, które lekko zachorują na COVID-19, a niektóre z nich zachorują poważnie. Niebezpieczeństwem jest przekroczenie limitu zdolności opieki zdrowotnej, na przykład, jeśli liczba miejsc w szpitalach jest niewystarczająca i chorzy mogą leżeć w szpitalnych korytarzach, jeśli personel medyczny zostanie przeciążony, a nawet zachoruje i nie będzie w stanie pomóc sobie, ani pacjentom.

 

Jeśli bardzo wiele osób zachoruje, wpłynie to również na inne funkcje społeczne, ponieważ wiele osób w różnych obszarach nie jest w stanie wykonywać swojej pracy, co grozi sparaliżowaniem społeczeństwa. Biorąc pod uwagę, że nie ma żadnych leków ani szczepionek przeciwko koronawirusowi i że wirus ma znacznie większe ryzyko zakażenia, ryzyko skomplikowanych przypadków choroby i większą śmiertelność niż zwykła grypa, ważne jest ograniczenie rozprzestrzeniania się choroby i zapobieganie jej zarówno z perspektywy jednostki, jak i perspektywy społecznej.  Dlatego zarówno od ciebie, jak i od władz zależy ograniczenie rozprzestrzeniania się infekcji dla dobra społeczeństwa i wszystkich. Potrzebne są strategie zapobiegające zarażeniu, wzmacnianie układu odpornościowego, aby organizm mógł poradzić sobie z infekcją bez poważnego zachorowania, a jeśli zachorujesz, aktywne wspomaganie organizmu, aby odzyskanie zdrowia było łatwiejsze i szybsze. Jest wiele rzeczy, które możesz zrobić sam, aby zapobiec zarażeniu się lub zachorowaniu na COVID-19.

 

Co można zrobić, aby zapobiec zarażeniu?
·        Najważniejsza jest prawidłowa higiena. Często i dokładnie myj ręce mydłem i wodą, najlepiej przez 20-30 sekund. Zwłaszcza jeśli dotykaliśmy powierzchni, które mogą być zanieczyszczone lub jeśli kaszlesz i kichasz. Mydło i woda usuwa wirusy. [11]
·        Jeśli kaszlesz i kichasz, rób to w zgięcie ramienia
·        Unikaj dotykania oczu, nosa i ust. Najpierw dokładnie umyj ręce.
·        Unikaj przebywania w tłumie, szczególnie jeśli masz osłabiony układ odpornościowy.
·        Unikaj bliskiego kontaktu z chorymi
·        Codziennie płucz nos. Oczyszczając nos i błonę śluzową, sprawisz, że wirusy trudniej przyczepiają się do błony śluzowej nosa. Do płukania użyj roztworu 1 łyżeczki soli fizjologicznej do ½ litra letniej wody.
·        Okuliści także zalecają płukanie nosa [12].
·        Miód ma działanie przeciwwirusowe. Po spłukaniu słoną wodą spłucz miodem rozpuszczonym w letniej wodzie. Chirurdzy powstrzymują wirusy, które już rozprzestrzeniły się za pomocą enzymów z miodu [15] Gdy sól wysusza błonę śluzową, dobrze jest następnie wewnętrznie nasmarować nos odrobiną oleju, zwłaszcza olejkiem migdałowym lub sezamowym. Olej utrudnia także wirusom przyczepianie się do błony śluzowej nosa.
·        Zwiększ ilość tlenu w pomieszczeniach, w których mieszkasz, wietrząc je regularnie.

 

Jeśli ty lub ktoś z rodziny zachoruje
Izoluj chorych. Pozostań w domu, gdy jesteś chory i trzymaj się z daleka od innych ludzi, aby uniknąć zarażenia.Jeśli ktoś w rodzinie jest chory, najlepiej jest, jeśli śpi we własnym pokoju i, jeśli to możliwe, ma dostęp do własnej toalety. Minimalne wymaganie to, aby każdy w rodzinie miał własny ręcznik.

 

 

Bertil Wosk
założyciel Holistic Sweden, ceniony autorytet w szwedzkich mediach,
Certyfikowany terapeuty medycyny naturalnej ze specjalizacją terapeuta żywieniowy
Ekspert www.tv-helse.se

Pozytywny wpływ Ashwagandhy na zdrowie mózgu i odporność na stres 16.03.2020

Adaptogen Ashwagandha jest przyjacielem naszego mózgu. Może korzystnie wpływać na kondycję w tym między innymi, na poprawę zdolności poznawczych, zmniejszenie stanu zapalnego oraz zmniejszenie poziomu odczuwanego stresu i lęku. Zioło Ashwagandha znane jest z pozytywnego wpływu na zdrowie od tysięcy lat, a teraz mamy na to dowody naukowe.

Istnieje kilka potencjalnych zalet Ashwagandha:  

  • Wzmacnia odporność organizmu na stres
  •  Zwiększa aktywność niektórych części układu odpornościowego
  • Jest przeciwutleniaczem i chroni komórki przed stanami zapalnymi
  • Przywraca równowagę układu nerwowego i poprawia nasze zdolności poznawcze (1)

Kilka z nich działa współdziała ze sobą, dzięki czemu  Ashwagandha pozytywnie wpływa na mózg.

Przeciwzapalne właściwości Ashwagandhy

Ashwagandha działa przeciwzapalnie. Badania na zwierzętach wykazały, że stany zapalne spowodowane toksynami wydzielanymi przez bakteryjne, lipopolisacharyd(LPS), zmniejszyły się w przypadku stoswania Ashwagandhy. Kilka ważnych markerów stanu zapalnego spadło, co doprowadziło naukowców do wniosku, że ​​Ashwagandha może przeciwdziałać stanom zapalnym układu nerwowego (2). Coś, co z kolei może chronić i chronić zdrowie mózgu.

Poprawa zdolności poznawczych

Zdrowi uczestnicy badania  przyjmowali ekstrakt Ashwagandha w dawce 250 mg lub placebo dwa razy dziennie przez 14 dni. Następnie przetestowano ich zdolności poznawcze i stało się jasne, że Ashwagandha miała pozytywny wpływ. Na przykład osoby, które otrzymały Ashwagandhę, wykazywały szybszą reakcję i lepsze wyniki w testach używanych do diagnozowania depresji i demencji (3).

Może przeciwdziałać chorobie Alzheimera i Parkinsona 

Wspólne w chorobie Alzheimera i Parkinsona jest to, że neurony w mózgu tracą połączenia między sobą. Bez połączeń komórka nie otrzymuje stymulacji i ostatecznie umiera. Przy znacznej ilości utraconych komórek nerwowych doświadczamy objawów w postaci gorszych zdolności poznawczych. W kilku badaniach wykazano, że Ashwagandha jest w stanie spowolnić, całkowicie zatrzymać, a nawet odwrócić utratę połączeń między komórkami nerwowymi (1). Istnieje również kilka mniejszych badań kontrolowanych placebo, które wykazały pozytywne wyniki w zakresie funkcji poznawczych, czasu reakcji i funkcji wykonawczych, takich jak pamięć u pacjentów z zaburzeniami funkcji mózgu (4).

Zmniejsza stres 

Kiedy jesteśmy zestresowani, niekorzystnie wpływa to na chemię mózgu. Jednym z powodów tego jest wzrost poziomu kortyzolu podczas stresu, co między innymi powoduje zmniejszenie dwóch uspokajających neuroprzekaźników – GABA i serotoniny – (5,6). Ashwagandha ma zdolność tłumienia stresu. Badania na zwierzętach wskazują, że może to wynikać z pozytywnego wpływu na nasze uspokajające neuroprzekaźniki (7.8). ).

 

 

 

 

 

Referencje

  1. Singh N, Bhalla M, de Jager P, Gilca M. An overview on ashwagandha: a Rasayana (rejuvenator) of Ayurveda. Afr J Tradit Complement Altern Med. 2011;8(5 Suppl):208–213. doi:10.4314/ajtcam.v8i5S.9
  2. Gupta M, Kaur G. Withania somnifera as a Potential Anxiolytic and Anti-inflammatory Candidate Against Systemic Lipopolysaccharide-Induced Neuroinflammation. Neuromolecular Med. 2018;20(3):343–362.
  3. Pingali U, Pilli R, Fatima N. Effect of standardized aqueous extract of Withania somnifera on tests of cognitive and psychomotor performance in healthy human participants. Pharmacognosy Res. 2014;6(1):12–18.
  4. Ng QX, Loke W, Foo NX, et al. A systematic review of the clinical use of Withania somnifera (Ashwagandha) to ameliorate cognitive dysfunction [published online ahead of print, 2019 Nov 19]. Phytother Res. 2019;10.1002/ptr.6552
  5. Mody I, Maguire J. The reciprocal regulation of stress hormones and GABA(A) receptors. Front Cell Neurosci. 2012;6:4. Published 2012 Jan 30.
  6. Cowen PJ. Cortisol, serotonin and depression: all stressed out?. Br J Psychiatry. 2002;180:99–100.
  7. Mehta AK, Binkley P, Gandhi SS, Ticku MK. Pharmacological effects of Withania somnifera root extract on GABAA receptor complex. Indian J Med Res. 1991;94:312–315.
  8. Tripathi AK, Dey S, Singh RH, Dey PK. Alterations in the sensitivity of 5(th) receptor subtypes following chronic asvagandha treatment in rats. Anc Sci Life. 1998;17(3):169–181.
  9. J Salve, S Pate, K Debnath, D Langade. Adaptogenic and Anxiolytic Effects of Ashwagandha Root Extract in Healthy Adults: A Double-blind, Randomized, Placebo-controlled Clinical Study. 2019.

 

 

 

Choroby tarczycy-dieta i suplementacja. Daria Łukowska, dietetyk kliniczny, trener personalna 14.03.2020

W ostatnim czasie sporo mówi się o wyraźnym wzroście zachorowalności na choroby tarczycy, w tym głównie niedoczynności tarczycy oraz choroby autoimmunologicznej tarczycy, jaką jest Hashimoto. I choć nie mamy pewności, na ile jest to faktycznie wzrost zachorowalności, a na ile to lepsza diagnostyka pozwala na bardziej trafną diagnozę – nie pozostawia wątpliwości fakt, że osób z zaburzeniami pracy tarczycy w dzisiejszych czasach jest bardzo dużo. Coraz więcej badań pokazuje, jak ważną rolę w przywracaniu równowagi w pracy tarczycy odgrywa właściwa dieta i suplementacja, a także czynniki dodatkowe związane ze stylem życia i redukcją stresu. W tym artykule chciałabym omówić niektóre składniki mineralne, które wydają się mieć w tym kontekście duże znaczenie.

 

Witamina D3

 

Badania pokazują, że niedobór witaminy D występuje istotnie statystycznie częściej u pacjentów z autoimmunizacyjnymi chorobami tarczycy, w tym częściej jest skorelowany z obecnością przeciwciał przeciwtarczycowych. Dotyczy to zarówno choroby Gravesa-Basedowa, jak i z chorobą Hashimoto. W jednym z badań po czterech miesiącach suplementacji witaminą D odnotowano istotne statystycznie obniżenie poziomu antyTPO w surowicy.

 

Witamina A

 

Jej rola w prawidłowym funkcjonowaniu tarczycy jest niedoceniana.

Jest niezbędna zarówno dla prawidłowego funkcjonowania układu immunologicznego, jak i dla syntezy hormonów, w tym hormonów tarczycy.

Witamina A jest wymagana do aktywacji receptorów hormonów tarczycy, a jej niewystarczająca ilość może obniżać czynność tarczycy. Wykazano, że suplementacja witaminy A obniża poziom TSH w surowicy i zwiększa T3 u kobiet przed menopauzą (w wieku 17–50 lat), w tym w grupie otyłych kobiet, które są narażone na podwyższone ryzyko subklinicznej niedoczynności tarczycy. Jako ludzie różnimy się zdolnością do przekształcania prekursorów, karotenów roślinnych, do aktywnej witaminy A. I o ile nie będzie to problemem dla osób przestrzegających diety wszystkożernej [dobrze zbilansowanej pod kątem zawartości witaminy A], o tyle może być problematyczne dla wegetarian i wegan. Nawet jeśli spożywają oni duże ilości pokarmów bogatych w beta-karoten, mogą nie mieć efektywnej konwersji. W dodatku niedoczynność tarczycy konwersję te dodatkowo zaburza. W sytuacji, gdy jednocześnie osoby te pozostają na diecie niskotłuszczowej, ryzyko niedoboru witaminy A zwiększa się. Warto w takich sytuacjach rozważyć wprowadzenie suplementacji zawierające witaminę A.

 

Selen

 

Selen to jeden z kluczowych mikroelementów znajdujących się w żywności ze względu na swoje plejotropowe działanie, począwszy od antyoksydacyjnego, poprzez przeciwzapalne, aż na stymulacji aktywnej produkcji trójjodotyroniny i tyroksyny kończąc. Selen jest niezbędnym kofaktorem dla enzymu dejododynazy, który przekształca T4 w silniejszy T3. Badania wśród osób z chorobą Hashimoto wskazują, że terapia selenem w dawce 80-200 ug powodowała znaczący spadek poziomu przeciwciał aTPO oraz zwiększenie proporcji FT3 do FT4.

 

Omega 3

 

Kwasy tłuszczowe omega3 w formie EPA I DHA wykazują działanie przeciwzapalne, co może być dobrym wsparciem suplementacyjnym dla osób z zaburzeniami tarczycy na tle zapalnym. Więcej o właściwościach kwasów tłuszczowych EPA i DHA przeczytasz w tym artykule. [hiperłącze do mojego art. na ten temat]

 

Witaminy z grupy B

 

U osób z niedoczynnością tarczycy z współistniejącym Hashimoto można zauważyć niedobory niektórych witamin z grupy B, zwłaszcza witaminy B12. Jest to ważne, ponieważ w wyniku niedoborów witaminy B12 dochodzi do niedokrwistości megaloblastycznej, a także do zaburzeń trawienia i stanów zapalnych – a więc zaburzeń, które są zdecydowanie niepożądane przy współistniejącej niedoczynnej tarczycy.

 

Cynk

 

Odgrywa istotną rolę w prawidłowej pracy układu immunologicznego. Niski poziom cynku koreluje z podwyższonymi przeciwciałami przeciwtarczycowymi ale też może obniżać konwersję hormonów T4 do T3. Cynk jest także niezbędny do produkcji TSH, dlatego osoby z niedoczynnością tarczycy są bardziej narażone na jego niedobór.

 

L-tyrozyna

 

Tyrozyna należy do aminokwasów endogennych, czyli takich które organizm może sam syntetyzować. Jest ona kluczowa dla prawidłowego funkcjonowania tarczycy i przysadki mózgowej. Tyrozyna bierze bowiem udział w wytwarzaniu tyroksyny, czyli hormonu tarczycy, a niedostateczna produkcja hormonu T4 [tyroksyny] oznacza, że może dojść do stanu niedoczynności tarczycy. Dlatego też w przypadku zaburzeń pracy tarczycy warto rozważyć suplementację L-tyrozyną.

 

Adaptogeny

 

Adaptogeny to naturalne substancje roślinne wspomagające odporność organizmu, przywracające homeostazę i skutecznie wspierające w przypadku objawów niedoczynności tarczycy. Są one od tysięcy lat są stosowane między innymi w medycynie chińskiej i ajurwedzie. Niektóre badania pokazują, że przyjmowanie np. Ashwagandy w dawkach terapeutycznych może być korzystne dla normalizacji wskaźników tarczycy u subklinicznych pacjentów z niedoczynnością tarczycy.

 

Warto pamiętać, że niedoczynność tarczycy, z nawet choroba Hashimoto – to nie wyrok. Dobierając prawidłową dietę, suplementację, a także wprowadzając zmiany w stylu życia – redukując stres czy poprawiając jakość snu – można znacząco poprawić funkcjonowanie tarczycy i zminimalizować objawy towarzyszące jej zaburzeniom.

 

 

 

Daria Łukowska
Dietetyk kliniczny oraz trener personalny. Ekspert Holistic Polska.
Autorka bloga „Forma na życie” oraz podcasów na kanale „Forma na życie TV”

 

Źródła:

  1. Kivity S et al. Vitamin D and autoimmune thyroid diseases. Cell. Mol. Immunol. 2011;8:243–247.
  2. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/26637501
  3. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/23378454
  4. https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/28829155

 

Wspieraj naturalny system obronny organizmu. Twój system odpornościowy jest systemem wybitnym. 12.03.2020

Układ odpornościowy jest cudem, systemem wybitnym! Stale działa w naszym organizmie, aby radzić sobie ze wszystkimi wirusami i bakteriami, z którymi się kojarzymy. Naturalne substancje mogą pomóc układowi odpornościowemu działać jeszcze lepiej.

Beta- glukan z drożdży

Nasz wrodzony, niespecyficzny układ odpornościowy jest naszą pierwszą bezpośrednią obroną przed patogenami, takimi jak wirusy. W ramach układu odpornościowego działają neutrofile, które pochłaniają i zabijają wirusy i wiele innych potencjalnych zagrożeń dla naszego zdrowia. Jeśli armia naszych neutrofili będzie silna tych, uzyskamy silną obronę przed wirusami. Neutrofile stanowią 50–60% naszych białych krwinek. Substancja, 1,3 / 1,6-beta-glukan, która znajduje się na powierzchni zwykłych drożdży, może pomóc tym komórkom lepiej funkcjonować. Gdy 1,3 / 1,6 beta-glukan wiąże się z neutrofilami, łatwiej jest je znaleźć, wykryć i zaszkodzić wirusom.

W jednym z badań stwierdzono, że grupa poddana badaniu w chłodnych miesiącach, przyjmująca 1,3 / 1,6 beta-glukan, w przeciwieństwie do grupy kontrolnej, nie podlegała zwolnieniu lekarskiemu w tym czasie[1]. Inne badanie wykazało, że suplementacja 1,3 / 1,6 beta-glukanów u dzieci (1-4 lata) spowodowała mniej infekcji dróg oddechowych. [2] Kolejne badania pokazują, że maratończycy, którzy spożywali codziennie 1,3 / 1,6 beta- gluan, mieli mniej objawów infekcji górnych dróg oddechowych. [3]

Kwasy humusowe

Kwasy humusowe naturalnie występują w glebie, wodzie, torfie i węglu. Zastosowania medyczne kwasów humusowych jest wiele. Kwasy humusowe mają między innymi zdolność do przeciwdziałania wirusom. W jaki sposób? Kwasy humusowe hamują wirusy na wczesnym etapie. Kwasy humusowe wiążą się z wirusami i zapobiegają ich przyleganiu do powierzchni komórki. Jeśli wirusy nie mogą dostać się do komórek, nie mogą spowodować infekcji. Jakiego rodzaju wirusom mogą przeciwdziałać kwasy humusowe? Kwasy humusowe mogą przeciwdziałać zarówno nagim wirusom, jak i wirusom przenoszącym otoczki *, co oznacza, że kwasy humusowe mogą potencjalnie chronić przed większością rodzajów wirusów. [4]

Witaminy i minerały

W przypadku kilku witamin i minerałów baza badawcza jest tak duża, że władze uważają, że „przyczyniają się one do prawidłowego funkcjonowania układu odpornościowego”. Należą do nich witaminy A, C i D, cynk, miedź, żelazo i selen. Badania w kilku krajach europejskich pokazują, że niedobory witaminy D, żelaza, magnezu, potasu, cynku i miedzi są powszechne wśród osób starszych. Niedobór witaminy D jest powszechny we wszystkich grupach wiekowych, ale przede wszystkim u osób starszych. Aż 90% wszystkich osób starszych ma niskie spożycie witaminy D. [5] Istnieje więc wielka potrzeba uzupełnienia tej ważnej dla organizmu witaminy!

 

 

 

 

Referencje:

[1] Feldman S. (2009). Randomized Phase II Clinical Trials of Wellmune WGP® for Immune Support During Cold and Flu Season The Journal of Applied Research. 9:20-42
[2] Meng F. (2016). Baker’s Yeast Beta-Glucan Decreases Episodes of Common Childhood Illness in 1 to 4 Year Old Children during Cold Season in China. J Nutr Food Sci. 6:4.
[3] McFarlin BK. (2013). Baker’s Yeast Beta Glucan Supplementation Increases Salivary IgA and Decreases Cold/Flu Symptomatic Days After Intense Exercise Journal of Dietary Supplements, 10(3), 171–183.
[4] de Melo BA Humic acids: Structural properties and multiple functionalities for novel technological developments. Mater Sci Eng C Mater Biol Appl. 2016 May;62:967-74
[5] Ruxton C.H.S., Derbyshire E. & Toribio-Mateas M. (2015) Role of fatty acids and micronutrients in healthy ageing: a systematic review of randomised controlled trials set in the context of European dietary surveys of older adults. J Hum Nutr Diet. (At beginning of discussion section)

Zero waste-jak zacząć? Suma lokalnych działań składa się na globalną zmianę. Daria Rogowska, blogerka 10.03.2020

Zero waste to filozofia, którą często określa się jako 5R refuse (odmawiaj), reduce (redukuj), reuse (użyj ponownie), recycle (przetwarzaj), rot (kompostuj). Skupia się głównie na nie kupowaniu nowych rzeczy, a używaniu tego co się ma. Przeciwdziała to produkowaniu dużej ilości śmieci, ale też zwracaniu uwagi na materiały, z jakich zrobione są rzeczy, które kupujemy.
Im więcej nadaje się do recyklingu tym lepiej. To bardzo szerokie spektrum działań, które warto wdrażać powoli do swojego życia. Każdy może żyć less waste, jeśli tylko zechce i co ważne poczuje się odpowiedzialny za nasz wspólny dom- naszą planetę. Ja zaczęłam od prostych zmian na co dzień, nie ma sensu od razu brać na siebie za wiele. Jeśli będziesz pamiętać o torbie na zakupy każdego dnia i butelce na wodę to już bardzo dużo. W skali globalnej robi to przysłowiową „wielką różnicę”.

Na każdy swój wybór, patrz zatem przez pryzmat możliwych wyborów milionów ludzi i poczuj, że masz, że mamy „tę moc”. Pamiętasz krążący w internecie obrazek z supermarketu  „tylko, jedna foliowa torebka i tylko dziś (…) pomyślało milion osób”.  To właśnie tak działa. Tak, właśnie ty masz wpływ, realny na kształt dzisiejszego i przyszłego świata.

Co realnie możesz zrobić na co dzień?
Jest wiele rzeczy, które możesz zrobić od razu, bez ponoszenia kosztów. Ekologiczne gadżety nie są Ci potrzebne, mogą pomóc, ale nie są niezbędne. W odniesieniu do każdej z pięciu reguł zero waste możesz zrobić całkiem sporo:

 

  1. Refuse (odmawiaj) – nie gódź się na dodatkowe opakowania w sklepie, ulotki, słomki do napojów, plastikowe butelki. Postaraj się jak najbardziej ograniczyć zbędne przedmioty, które są produkowane ze szkodą dla środowiska.

 

  1. Reduce (ograniczaj) – zredukuj liczbę przedmiotów, jeśli czegoś nie używasz może sprzedasz, albo oddasz komuś? Staraj się mieć w domu to czego rzeczywiście używasz. Kiedy przedmioty są używane ich trzymanie w domu jest uzasadnione, w innym wypadku może lepiej posłużą komuś innemu.
    Uwolnij swoją przestrzeń, a poczujesz także większą lekkość na sercu i na co dzień, dzięki uporządkowanemu, minimalistycznemu otoczeniu – wartość dodana dla Ciebie:)

 

  1. Reuse (używaj ponownie) – unikaj jednorazowych rozwiązań. Zabieraj na zakupy torbą wielorazową, taką na pewno znajdziesz w domu. Na planowane zakupy możesz zabrać wielorazowe opakowania- woreczki, słoiki. Na początku będzie wydawać się to kłopotliwe, ale z czasem stanie się naturalne. Z radością obserwuję, jak coraz więcej osób wybiera właśnie takie rozwiązania. Używaj wielorazowych opakowań (na przykład słoika po ogórkach – do robienia przetworów lub przechowywania kasz/mąk/ziaren).

Wielorazowa butelka na wodę plus filtrowanie wody kranowej, to jeden z najlepszych kroków kiedy możesz podjąć. Nie wyprodukujesz dzięki temu wielu plastikowych butelek i zaoszczędzisz sporo pieniędzy. W skali roku możesz wydawać nawet 600 zł na wodę w butelce, to całkiem sporo. Lubisz gazowaną? Saturator jest dla Ciebie:) Nasi rodzice, tak właśnie robili, żyli z pewnością less waste 😉

 

  1. Recycle (segreguj i przetwarzaj) – segreguj śmieci (papier można przetwarzać 6-krotnie), plastik najwyżej 2-3 razy. Odpady elektryczne zanoś do odpowiednich punktów. Przerabiaj co się da nawet w domu, np. ze starego prześcieradła uszyj materiałową torbę czy mniejsze woreczki na zakupy. Warto poświęcić chwilę i sprawdzić jak prawidłowo segregować śmieci. Stłuczona szklanka nie nadaje się do wyrzucenia do pojemnika z napisem szkło, podobnie jak zatłuszczony karton po pizzy nie powinien być wrzucony do papieru, może zatłuścić inny papier, który będzie odrzucony w sortowni. Warto poznać te zasady i się do nich stosować. Jeśli nie sortujesz bo” „inni też nie sortują”, „ktoś i tak zrobi to jeszcze za mnie”, ” i tak to nic nie da”, „zbyt mało i tak odzyskują” bierzesz na siebie odpowiedzialność za negatywne konsekwencje tych decyzji w skali globalnej (pamiętaj o obrazku z foliówką w markecie) i odbierasz przyszłym pokoleniom szansę na życie w czystszym i bardziej bezpiecznym świecie. Czy naprawdę to jest tego warte? Czy chcesz tego dla siebie i przyszłych pokoleń?
    „Kto chce szuka sposobu, kto nie chce szuka powodu” …

 

  1. Rot (kompostuj) – od jakiegoś czasu każdy może kompostować, umożliwiają to pojemniki ustawione przy koszach na śmieci. Organiczne odpadki warto wyrzucać do pojemników na bioodpady. Kompostowanie pozwala uzyskać z nich energię i naturalny nawóz. Jeśli wyrzucasz odpady w worku, upewnij się, że jest on wykonany z materiału kompostowalnego, możesz do tego wykorzystać także papierową torbę lub torbę po pieczywie. Wyrzucaj bio odpady, mniejszymi porcjami i częściej.

 

Warto dodać też 6r– repair– naprawiaj kiedy to możliwe. Kiedyś była to powszechna praktyka, w dzisiejszych czasach, kiedy dostęp do rzeczy jest niemal nieograniczony, zapominamy o kosztach jakie ponosi środowisko naturalne w procesie produkcji. Zanieś buty do szewca, sprzęt do naprawy, ubrania do krawcowej. Rzeczy, których nie używasz przekazuj dalej, dzięki temu ktoś inny nada rzeczy nowe życie. Świadome wybory mają ogromny wpływ na środowisko.

 

Dla mnie zero waste to ciągła nauka, błędy i lekcje które wyciągam dla siebie. Nie mam zamiaru w 100% żyć bez śmieci, ale staram się szukać jak najlepszych rozwiązań. Staram się codziennie minimalizować ilość produkowanych śmieci. Kupować tylko to co niezbędne, chodzić na zakupy z własnymi reklamówkami i pojemnikami.

To już mój styl życia, który bardzo lubię. Nie jest dla mnie problemem wychodzenie z własną butelką, czy torbą na zakupy. Kiedy planuję większe zakupy, zabieram cały zestaw- torby, ale też woreczki na mniejsze produkty i pieczywo. Nie obawiaj się, że ktoś patrzy krzywo na twoje starania. Warto zacząć zmiany na lepsze w swoim otoczeniu. Kilka razy dostałam mały rabat na bazarku za własne opakowania. Na dłuższe wyjazdy zabieram swoje sztućce i kubek na wynos. To pomaga zaoszczędzić sporo plastiku kiedy jem na mieście czy chcę kupić coś do picia. To lekkie rzeczy i nie obciążają za bardzo bagażu. Staram się codziennie, ale nie żyjemy w idealnym świecie, dlatego też zdarzy mi się przynieść do domu coś plastikowego. Nie da się wyeliminować go całkowicie. Zdrowy rozsądek sprawdza się najlepiej.

A zatem ponad wszystko REthink. Zmień sposób myślenia o swoim życiu i codziennych wyborach, świat nie należy tylko do nas, tu i teraz.
Od Ciebie, od nas zależy, czy zostawimy na nim po sobie ślady, czy blizny…

Trzymam kciuki za Twoje starania! 

 

 

Daria Rogowska  

Blogerka i influencerka
Autorka bloga ekocentryczka.pl, na którym dzieli się poradami jak żyć eko i less waste

 

Alergie, jak sobie poradzić z objawami i jak wspierać organizm 07.03.2020

Zbliża się okres, na myśl o którym drży pewna część społeczeństwa. Jak co roku spodziewają się oni natarczywego kichania i kataru. Mowa oczywiście o alergikach.  Czy zatem można coś zrobić, aby zmniejszyć objawy alergii? Sprawdźmy.

Czym tak właściwie jest alergia?  Alergia to odbiegająca od normy [nadmierna, niewspółmierna do bodźca] reakcja układu immunologicznego na specyficzny związek [alergen], na który dany organizm się uczulił, a który nie jest szkodliwy dla większości ludzi bez alergii. Przyczyny alergii nie są do końca poznane, mogą mieć udział tutaj zarówno czynniki dziedziczne, jak i środowiskowe. Dziś wiemy, że wzrost higieny i zubożenie naszej mikrobioty może być jedną z przyczyn nadreaktywności organizmu na alergeny. Ale też nieprawidłowa dieta i stres, które wpływają na stan mikroflory jelit. Poza tym wskazuje się jako jeden z czynników sposób karmienia we wczesnym dzieciństwie bądź stopień narażenia  na związki toksyczne.

Alergenem mogą być różne substancje – cząsteczki białkowe pochodzenia roślinnego bądź zwierzęcego, syntetyki [jak np. lateks], metale, leki. Mówi się o ponad 40 tysiącach związków, które potencjalnie mogą wywoływać alergię u osób podatnych na nią.  Ze względu na sposób, w jaki alergen wnika do organizmu, możemy wyróżnić:

  • alergeny wziewne, takie jak pyłki roślin, roztocze kurzu domowego, sierść zwierząt, pierze, wełna, zarodki pleśni – mogą one wywoływać tak zwany katar alergiczny bądź ataki astmy
  • alergeny pokarmowe, czyli związki znajdujące się w pokarmie – mogą być powodem wysypek skórnych, objawów ze strony układu pokarmowego, takich jak biegunki, oraz w mniejszym stopniu również objawów ze strony układu oddechowego
  • alergeny kontaktowe, które działają bezpośrednio po zetknięciu się ze skórą, np. składniki kosmetyków czy środków czyszczących
  • alergeny wstrzyknięte bezpośrednio do tkanek , np. jad owadów – poodować mogą zarówno obrzęki, jak i groźny dla życia wstrząs anafilaktyczny

 

Często można spotkać się również z pojęciem alergii krzyżowej. Oznacza to, że u osoby reagujące alergicznie np. na  pyłki roślin, mogą być jednocześnie narażone na wystąpienie takich samych objawów alergicznych po spożyciu określonych warzyw czy owoców,.. „W alergii krzyżowej alergik reaguje nie tylko na jeden alergen z określonego źródła, ale także na ten sam alergen lub alergen o bardzo podobnym składzie z innego źródła.”

Przykładowo – osoba, która jest uczulona na pyłki traw powinna jednocześnie unikać roślin strączkowych, soi, orzeszków ziemnych, zbóż i surowych ziemniaków. Natomiast alergik na pyłki krzewów i drzew wcześnie kwitnących – z dala powinien trzymać się od pomidorów,  orzechów czy anyżu.

Nie brzmi to kolorowo. Czy w takim razie alergik jest do końca życia skazany na nadreaktywność? I tak, i nie. Wiemy, że możemy zrobić sporo, by reakcje alergiczne złagodzić, jednakże zawsze będzie to sprawa indywidualna.

Jedna kwestia to oczywiście wsparcie jelit – a dokładnie ich mikroflory. Odpowiednio dobrana probiotykoterapia oraz dieta wspierająca te „dobre” bakterie jelitowe – z większą ilością warzyw, owoców, produktów niskoprzetworzonych; bez alkoholu i cukrów prostych. Wiemy, że większość odporności organizmu pochodzi z jelit – mikroflora odgrywa bardzo znaczącą rolę w procesie budowania mocnego układu immunologicznego. A to właśnie osłabiony układ odpornościowy będzie sprzyjał silniejszym i częstszym alergiom.

Druga to wsparcie organizmu poprzez włączenie produktów, które maja działanie wspierające układ odpornościowy alergika.

  • Witamina C

O wielu funkcjach, jakie w naszym organizmie pełni witamina C pisaliśmy w jednym z ostatnich artykułów [hiperłącze]. Ważną właściwością kwasu askorbinowego jest również znaczący wpływ na pracę układu immunologicznego, w tym na zwiększenie proliferacji limfocytów T, które są odpowiedzialne miedzy innymi za hamowanie nadmiernej reakcji przeciwzapalnej, a także zwiększają tolerancję na antygeny napływające z zewnątrz. Tak więc niedobór witaminy C może mieć związek z osłabieniem pracy układu odpornościowego, tym samym zwiększając ryzyko powstania alergii.

 

  • Bromelanina

Jest to enzym odpowiedzialny za trawienie białek, występujący naturalnie w ananasach. Ale poza tym bromelanina działa wspomagająco na układ odpornościowy, ograniczając rozwój alergii. Sugeruje się, że enzym ten może łagodzić objawy chorób autoimmunologicznych, które również są związane z pogorszoną pracą układu immunologicznego. Bromelanina wykazuje ponadto działanie przeciwzapalne.

 

  • Kwercetyna

Ze wszystkich przebadanych bioflawonidów to kwercetyna ma najpotężniejsze działanie.  Utrudnia produkcję i uwalnianie histaminy oraz innych czynników alergizujących i zapalnych. Kwercetyna ponadto umożliwia pełne działanie witaminy C, dlatego też warto w suplementacji przyjmować oba składniki jednocześnie.

  • Imbir

Poza jego działaniem rozgrzewającym i przeciwzapalnym – imbir działa również korzystnie na pracę układu oddechowego, ułatwiając oddychanie. Szczególne korzyści ze spożywania imbiru mogą odnieść osoby chorujące na astmę. Imbir w sposób naturalny może wzmocnić działanie leków rozszerzających oskrzela.

 

  • Chrząstnica kędzierzawa

To glon należącym do rodziny krasnorostów. Znana jest również pod nazwą mech irlandzki czy chrząstnik kędzierzawy. Polisacharydy w niej zawarte powlekają błony śluzowe jamy ustnej, gardła, czy nosa. Związki te mają zdolność pochłaniania wody, tworzą na powierzchni błon śluzowych warstwę ochronną zapobiegającą przed ich przesuszaniem oraz chroniącą przed podrażnieniami. Chrząstnica wykazuje także działanie wykrztuśne.

 

  • Dysmutaza ponadtlenkowa [SOD]

Wolne rodniki w niewielkich ilościach są niezbędne do prawidłowego funkcjonowania, jednakże ich nasilone wytwarzanie określane mianem stresu oksydacyjnego, sprzyja zaburzeniom struktury i funkcji komórek oraz tkanek. Coraz częściej uznaje się za istotny udział stresu oksydacyjnego w przebiegu przewlekłych chorób zapalnych, do których zalicza się m.in. choroby atopowe, takie jak astma oskrzelowa, atopowe zapalenie skóry czy alergiczny nieżyt nosa. Dysmutaza ponadtlenkowa występuje w organizmie każdego człowieka. Jest silnym wewnątrzkomórkowym enzymem, skutecznie hamującym działanie wolnych rodników, przez co chroni komórki właśnie przed stresem oksydacyjnym.

Warto wspierać organizm od każdej strony – dobrze zbilansowana dieta, wspierająca suplementacja, aktywność fizyczna, dobry sen i redukcja stresu. Jeśli zadziałasz holistycznie – jest duża szansa, że tym razem objawy alergii będą dużo mniej uporczywe. Powodzenia!

 

 

 

Źródło:

  1. Jarosz „Alergie pokarmowe”
Witamina dobrze znana – czasem niedoceniana, a może czasem przeceniana? Daria Łukowska, dietetyk kliniczny, trener personalna 04.03.2020

Witamina C, bo o niej mowa – to inaczej kwas askorbinowy. Kojarzona jest zazwyczaj z cytryną i poprawą odporności. 
Jakie są faktyczne właściwości witaminy C w organizmie, jakie są jej źródła i jakie formy suplementów warto przyjmować?

W 2007 r. obalono hipotezę, jakoby witamina C miała być panaceum na przeziębienie. Według badań, które przeprowadzono – przyjmowanie witaminy C w okresie przeziębienia nie skróciło czasu jego trwania ani nie zmniejszyło objawów. Witamina C również nie leczy grypy. Natomiast przyjmowanie witaminy C u sportowców profilaktycznie wpływa na zmniejszanie ryzyka przeziębienia o połowę.

Nie można jednakże zapominać, że witamina C jest niezbędna dla zdrowia człowieka i pełni szereg innych funkcji w organizmie.
Dlatego też powinniśmy dbać o dostarczanie jej prawidłowej ilości do organizmu.

Większość zwierząt posiada zdolność do samodzielnego wytwarzania witaminy C. Wyjątkiem są tutaj ludzie, ale także małpy, świnki morskie, nietoperze, niektóre ryby czy niektóre rasy psów.

Podstawowym źródłem witaminy C dla człowieka jest dieta – i tu dobra wiadomość – zawiera ją większość warzyw i owoców i przy dobrze zbilansowanej diecie teoretycznie nie powinno być problemów z niedoborami. Jednakże wiemy też, że w niektórych przypadkach, jak u palaczy, sportowców, osób intensywnie trenujących, osób żyjących w przewlekłym stresie czy osób z współistniejącymi chorobami – wykorzystywanie tej witaminy zwiększa się, i tym sam wzrasta na nią zapotrzebowanie.

Jakie dokładnie właściwości ma witamina C?

  • chroni organizm przed stresem oksydacyjnym
  • przyspiesza gojenie się ran
  • wzmacnia zęby
  • reguluje ciśnienie tętnicze krwi
  • uszczelnia naczynia krwionośne
  • zwiększa wchłanianie żelaza [informacja ważna zwłaszcza dla wegan]
  • spowalnia rozwój zaćmy
  • bierze udział w rozpuszczaniu blaszek amyloidowych [odpowiedzialnych za powstawanie choroby Alzherimera]
  • jest niezbędna do prawidłowej syntezy kolagenu

Naturalne źródła witaminy C to głównie warzywa i owoce. Warto jednak podkreślić, że zawartość kwasu askorbinowego w tych produktach będzie zróżnicowana. Wpływa na to  między innymi odmiana rośliny, pora roku czy kraj pochodzenia.
Dobre źródła witaminy C to pietruszka, papryka, czarne porzeczki czy truskawki, kiwi, acerola, dzika róża i rokitnik. Bogate w witaminę C są również rośliny kapustne, jak brukselka, brokuły czy kalafior.

Mit lewoskrętności

Jakiś czas temu pojawił się chwyt marketingowy w postaci komunikacji, że tylko witamina C lewoskrętna jest jedynym, naturalnym i skutecznym suplementem diety. Tylko niestety nie ma w tym ani grama prawdy. Witamina C, którą stosujemy, to inaczej kwas L-askorbinowy, jednakże literka L nie ma nic wspólnego z lewoskrętnością.  Literka L oznacza, że witamina C w ma określony kształt (grupa -OH przy przedostatnim atomie węgla leży po lewej stronie).Kwas L-askorbinowy natomiast jest… prawoskrętny. Dotyczy to zjawiska chemicznego jakim jest izomeria optyczna. I, uwaga, nie ma czegoś takiego jak lewoskrętna witamina C!  Warto to zapamiętać.

Warto wiedzieć, że witaminę C w suplementach diety możesz znaleźć pod różnymi nazwami: kwas askorbinowy, kwas L-askorbinowy, witamina C bądź nawet acidum ascorbicum, co jest nazwą łacińską. I, uwaga, wszystkie powyższe nazwy dotyczą tej samej substancji.

W suplementach można znaleźć witaminę C pozyskiwaną naturalnie z roślin oraz syntetyczną. Warto zwrócić uwagę na dodatek bioflawonoidów w preparacie, ponieważ w naturze w takim właśnie towarzystwie występuje kwas L-askorbinowy. Bioflawonoidy przeciwdziałają utlenianiu się tej substancji oraz poprawiają jej wchłanialność. 

Na koniec ciekawostka! Witamina C została wyodrębniona po raz pierwszy z papryki przez węgierskiego biochemika Alberta Szenta -Görgyiego w 1928 r.

Daria Łukowska
Dietetyk kliniczny oraz trener personalny. Ekspert Holistic Polska.
Autorka bloga „Forma na życie” oraz podcasów na kanale „Forma na życie TV”