Kasza pęczak, tak samo jak i inne kasze, zawiera wiele składników prozdrowotnych i wartości odżywczych.
Jest bogatym źródłem węglowodanów, które powinny być podstawą diety, ale również dużo witamin B, które koją nerwy i witaminę E, która zapewnia witalność i młodość skóry.
Pęczak to jednak dobre źródło błonnika– tego rozpuszczalnego w wodzie, który jak wchłania w jelitach nadmiar cholesterolu, metale ciężkie i substancje toksyczne, ale również nierozpuszczalnego, który rozwiązuje problem zaparć. Błonnik te przemieszczając się przez jelito, chłonie wodę i jak szczoteczka „czochra” jego wnętrze. W ten sposób przyspiesza oczyszczanie organizmu, zapobiega bolesnym zaparciom u dzieci i dorosłych. Pęczak można jeść jako dodatek do dań, składnik sałatek podawanych na zimno, ale również jako wypełnienie do kotletów mielonych, zapiekanek warzywno-mięsnych oraz składnik słynnego kaszotto (odpowiednik risotto).
Jeśli mamy problemy z zaparciami warto sięgać po pęczak nawet 2-3 razy w tygodniu jedząc porcję wielkości „piłeczki tenisowej”.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Dekalog jesiennej diety
Ciepłe posiłki podstawą diety.
Jesienią, kiedy za oknem mamy niższe temperatury, nasz organizm wydatkuje dużo energii, żeby ogrzać organizm. Spożywając ciepłe posiłki rozgrzewamy go od wewnątrz, a jednocześnie nie tracimy dodatkowej energii na ogrzanie zimnych posiłków podczas trawienia.
Owoce i warzywa codziennym wsparciem odporności.
Podczas chłodów zdecydowanie rzadziej po nie sięgamy, a są one na potrzebne tak samo o każdej porze roku. Jabłko, papryka, marchewka, kapusta to bogactwo witamin, które wspierają naszą odporność.
Jogurty i soki cytrusowe na indeksie.
Nie musimy z nich rezygnować jesienią i zimą, ale te produkty mają właściwości wychładzające organizm i dlatego są tak bardzo popularne latem. Zimą stawiajmy na soki z naszych rodzimych sadów- jabłkowy, gruszkowy czy porzeczkowy.
Kiszonki w roli głównej.
Kwaszone ogórki i kapusta zimą mają swój złoty czas. Doskonale smakują jako główny składnik surówek oraz rozgrzewających zup. Dodatkowo kiszonki zawierają dobroczynne bakterie probiotyczne, które zasiedlając nasz przewód pokarmowy podnoszą nasza odporność w walce z infekcjami.
Tłuste ryby w walce z zimową depresją.
Zawarte w tłustych rybach typu łosoś, makrela, tuńczyk, śledź czy mintaj nienasycone kwasy tłuszczowe Omega 3 wpływają korzystnie na poprawę samopoczucie u osób z sezonowa depresją i gorszym samopoczuciem związanym z deficytem słońca w okresie zimowym.
Kontrola wagi.
Jesienią i zimą zdecydowanie mniej się ruszamy i mamy większa słabość do słodkich i słonych przekąsek. Starajmy się jednak kontrolować ich ilość w codziennej diecie. W końcu wiosenne i letnie ubrania nie są przecież z gumy?
Jesienne napoje rozgrzewające.
Zimą większość czasu spędzamy w ogrzewanych pomieszczeniach, a to odwadnia nasz organizm. Nie zapominajmy o codziennym piciu wody i sięgajmy po rozgrzewające napoje typu herbata z cynamonem, goździkami czy napar z lipy z miodem.
Ciepłe śniadania na dobry początek dnia.
Codziennie każdy domownik powinien wyjść z domu po ciepłym i pożywnym śniadaniu. Zjedzona rano jajecznica czy płatki owsiane z mlekiem dostarcza nam ciepły zastrzyk energii na dobry początek dnia.
Czerwone warzywa dodają uroku.
Jesienią nasz skóra jest blada i nie ma już na niej śladu po leniej opaleniźnie. Sięgając po takie warzywa jak marchewka, papryka czy dynia bogate w beta-karoten sprawimy, że nasza skóra zyska zdrowy, brzoskwiniowy kolor.
Sięgnij po suplementy.
Jesienią i zimą nasza dieta jest znacznie uboższa w składniki odżywcze niż wiosną i latem. Koniecznie pamiętajmy o codziennej dawce witaminy D oraz wzmacniającej układ odpornościowy witaminie C ?

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Hashimoto, to autoimmunologiczna choroba związana z tarczycą. Coraz więcej badań naukowych, ale i osobiste doświadczenie dietetyka, potwierdza, że ograniczenie lub wręcz wyeliminowanie z diety „Hashimotek” glutenu (czyli pszenicy, żyta, jęczmienia, owsa) przynosi spektakularne efekty poprawy samopoczucia i parametrów tarczycowych.
W przypadku osób ze zdiagnozowaną chorobą Hashimoto zalecam dietę bezglutenową, ale na szczęście w wielu sklepach można znaleźć lub samodzielnie przygotowywać produkty (w tym również pieczywo) na bazie takich zbóż jak ryż, kasza jaglana, komosa ryżowa, kasza gryczana czy mąka kukurydziana. Warto również pamiętać, że osoby stosujące dietę bezglutenową, ze względu na obostrzenia w diecie szczególnie powinny zadbać o mikroflorę jelitową. Wprowadzenie odpowiednich bakterii probiotycznych znajdujące się w takich preparatach jak np. LactovitalisPro znacznie usprawnia działanie przewodu pokarmowego, a jednocześnie zapobiega niedoborom żywieniowym ze względu na wykluczenie z diety wielu wartościowych zbóż.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Brązowy ryż jest znacznie bogaty w kwas fitynowy, błonnik oraz ważne polifenole w odróżnieniu od odmiany białej. Dodatkowo zawiera przede wszystkim węglowodany złożone, który wspomaga powolne uwalnianie cukrów, utrzymując właściwy indeks glikemiczny.
Spożywanie posiłków z brązowym ryżem może zapobiegać zatorom tętnic, dzięki selenowi, który wspomaga pracę serca i zmniejsza ryzyko wystąpienia jego zaburzeń, takich jak nadciśnienie tętnicze lub choroby naczyniowe. To, co wyróżnia brązowy ryż, to duża zawartość błonnika, który reguluje funkcjonowanie jelit, a tym samym ułatwia trawienie.
W brązowym ryżu znajdują się także mangan i fosfor, które pomagają syntetyzować tłuszcze i zapobiegać otyłości. Dodatkowo błonnik łączy ze sobą tłuszcz zawarty w diecie oraz żółć z woreczka zapobiegając odkładaniu się kamieni oraz błota żółciowego.
Ryż brązowy podawany jako dodatek do dań obiadowych ale również składnik słodkich deserów znakomicie nadaje się dla osób na diecie lekkostrawnej, wątrobowej lub po usunięciu woreczka żółciowego.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Koenzym Q10 jest niezbędnym składnikiem odżywczym, który działa jak antyoksydant. Pomaga więc chronić komórki przed uszkodzeniami spowodowanymi przez wolne rodniki.
Organizm wytwarza wolne rodniki w normalnym toku produkcji energii. Jednak w miarę starzenia się naszego ciała, generuje ich nadmiar. To może być szkodliwe dla osób, których organizm nie wytwarza już wystarczającej ilości koenzymu Q10 i innych antyoksydantów w celu zwalczania wolnych rodników.
Będąc silnym przeciwutleniaczem, koenzym Q10 może wpływać na zwiększenie wchłaniania się w organizmie innych, ważnych substancji odżywczych, niezbędnych do prawidłowego funkcjonowania. Pomaga zwiększyć działanie m.in. witaminy C i witaminy E, a także innych przeciwutleniaczy, które już działają w organizmie.
Oznacza to, że decydując się na wskazaną przez specjalistów suplementację koenzymem Q10 powinniśmy spożywać go w trio z tymi ważnymi witaminami.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Nadkwasota żołądka to nadmierne wydzielanie soków żołądkowych, które mogą prowadzić do refluksu, zgagi a nawet i wrzodów żołądka.
Aby zneutralizować nadmiar soków żołądkowych, oprócz leków, można wprowadzić do diety produkty, które je zneutralizują. Paradoksalnie do najlepszych neutralizatorów nadkwaśności żołądka należą warzywa i owoce o kwaśnym smaku. Najbardziej neutralizująca jest cytryna i pomarańcza, ale dla osób z nadkwasotą często poleca się również napoje fermentowane, oprócz tych nabiałowych (jogurt, kefir, maślanka, mleko zsiadłe) również kiszone ogórki lub kapustę lub przynajmniej sok z ich kwaszenia.
Wprowadzenie niewielkich ilości do diety (2-3 łyżeczki soku) znacznie obniżają lub wręcz likwidują pieczenie w przełyku i w gardle.
Oczywiście nie zwalnia to dodatkowo od prowadzenia diety lekkostrawnej rozdrobnionej.

Agnieszka Piskała
Ekspert Holistic ds. żywienia/Diet coach
Biała rzodkiew jest mało znanym i rzadko spotykanym warzywem.
Mylona jest często z rzepą. Udowodnione jest, że sok z rzodkwi białej może ułatwić i wspomóc trawienie, tym samym redukując zaparcia i problemy ze strony układu trawiennego. Rzodkiew też znana jest ze swojego działania moczopędnego. Pomaga ona oczyścić nerki i pobudzić je do znacznie efektywniejszej pracy, tym samym usuwane są niepotrzebne toksyny z organizmu.
Zawiera spore dawki witaminy C. Dzięki temu można śmiało nazwać ją sprzymierzeńcem układu odpornościowego.
Liście białej rzodkiewki są najbardziej bogate w tę witaminę.
Wykorzystać je można do sałatki, na kanapki, ale też idealnie wkomponuje się w zupę warzywną, czy zupę krem.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
W ostatnich latach importowane jagody, takie jak Acai, zyskały znaczącą rolę w porównaniu z naszymi roślinnością, z naszej szerokości geograficznej.
Borówka brusznica (czerwona) to roślina, która ma liczne właściwości i lecznicze działanie. Dzięki nim znalazła zastosowanie jako środek na schorzenia układu moczowego, biegunkę czy wrzody. Borówka brusznica pomoże też rozjaśnić plamy pigmentacyjne na skórze. Sprawdź, jakie jeszcze właściwości ma borówka brusznica, czym się różni od żurawiny i wypróbuj przepisy na lecznicze nalewki i pyszne dżemy z borówki brusznicy.
Borówka brusznica to też inaczej borówka czerwona, czerwona jagoda czy borówka wiecznozielona, to roślina, która dzięki swoim właściwościom leczniczym od dawna znajduje zastosowanie w ziołolecznictwie. Powszechnie wykorzystuje się owoc (Vitis idaeae fructus) oraz liść borówki brusznicy (Vitis idaeae folium).
Borówka brusznica w chorobach układu moczowego
W ziołolecznictwie liście borówki brusznicy stosuje się w schorzeniach układu moczowego, m.in. w zapaleniu pęcherza moczowego i nerek czy kamicy moczowej. Liście borówki brusznicy zawierają substancję o nazwie arbutyna (należy do glikozydów fenolowych), która działa silnie odkażająco na drogi moczowe i moczopędnie, ograniczając rozwój stanu zapalnego w układzie moczowym.
Zarówno żurawina, jak i borówka brusznica wyróżniają się mocno kwaśnym smakiem i czerwonym kolorem. Jednak na tym kończą się podobieństwa. Owoce żurawiny są znacznie większe od borówki brusznicy i nierównomiernie pokryte kolorem. Ich średnica – w wersji wielkoowocowej – to ok. 1 cm. Borówka brusznica ma zaś małe, drobniutkie owoce jednolicie czerwone. Poza tym żurawina leży poziomo przy ziemi i nie ma pędów pionowych. W naturalnym środowisku najczęściej rośnie na bagnach torfowych. Żurawina jest także uprawiana. Borówka brusznica to natomiast niewysokie krzewiny (ok. 20-30 cm). Rośnie w lasach sosnowych i mieszanych umiarkowanie suchych – dlatego można często znaleźć borówki podczas spacerów po lesie
Borówka brusznica na biegunkę
Liście borówki brusznicy wykazują także działanie przeciwbiegunkowe. Zawarte w nich garbniki działają silnie ściągająco na błony śluzowe układu pokarmowego, zmniejszając płynność stolców, a także bakteriobójczo na florę bakteryjną żołądkai jelit, unieczynniając toksyny bakteryjne.
Borówka brusznica może zapobiec wrzodom i rakowi żołądka
Ekstrakty wodne z liści borówki brusznicy mają działanie przeciwbakteryjne w stosunku do niektórych szczepów bakteryjnych, w tym do Helicobacter pylori . Wszystko dzięki zawartości kwasu taninowego (kwasu garbnikowego) – przekonują estońscy naukowcy z University of Tartu¹. Helicobacter pylori ma ścisły związek z występowaniem ok. 80% wrzodów żołądka i dwunastnicy. Badanie (Wang et al 2005) pokazuje, że substancje zawarte w brusznicy mogą również hamować rozwój niektórych nowotworów, a biorą udział w tzw programowaniu śmierci komórki (apoptozie).
Borówka brusznica może zapobiec otyłości?
Współczesna fitoterapia poleca stosowanie owoców borówki brusznicy głównie przy problemach żołądkowych, ponieważ charakteryzuje je zdolność regulowania pracy przewodu pokarmowego. Jednak ze wstępnych badań naukowych wynika, że mogą mieć one znacznie szersze zastosowanie.
Owoce borówki brusznicy mogą się okazać skuteczne w walce z otyłością. Do takich wniosków doszli naukowcy ze Scottish Crop Research Institute². W badaniach in vitro naukowcy oceniali wpływ polifenoli różnych jagód na aktywność lipazy trzustkowej – enzymu uczestniczącego w trawieniu tłuszczów . Wykazano, że bogate w polifenole ekstrakty z owoców borówki brusznicy hamują lipazę trzustkową i w ten sposób wpływają na trawienie tłuszczów oraz zużycie energii przez organizm człowieka. Zahamowanie aktywności lipazy przyczynia się do zmniejszonego trawienia tłuszczów i ich zwiększonego wydalania w formie niezmienionej przez organizm. Dzięki temu mniejsza ilość wolnych kwasów tłuszczowych ulega bezpośredniemu wchłanianiu do krwi i mniejsze jest ich magazynowanie w postaci tkanki tłuszczowej.
Galaretka z owoców brusznicy zmieszana z chrzanem, skórką pomarańczową i gruszkami z odmian o dużej liczbie komórek kamiennych (dających chropowaty posmak) jest podstawowym składnikiem oryginalnego sosu Cumberland – zimnego sosu stosowanego w kuchni angielskiej, jako dodatek do potraw z dziczyzny (głównie dzika i zająca).
Przetwory z borówki brusznicy zachowują swoje właściwości, jeśli owoce i liście są właściwie zebrane, a potem przygotowane. Liście zbiera się w okresie od czerwca do sierpnia. Potem suszy się je w suszarniach, początkowo w temperaturze 30 stopni C, a następnie w temp. do 60 stopni C. Są one bez zapachu, mają smak gorzki, lekko cierpki, ściągający. Owoce brusznicy czerwonej pojawiają się w sierpniu. Jagoda jest początkowo białokremowa, w miarę dojrzewania czerwienieje. W południowej części Polski często zakwita po raz drugi i owocuje w październiku, a niekiedy w listopadzie. Owoce z powtórnego kwitnienia są zazwyczaj mniejsze, ale trwalsze i silniej zabarwione.
Nasi przodkowie używali brusznicy przeciwko różnym chorobom. Między innymi jako środek obniżający gorączkę i do leczenia infekcji dróg moczowych. To dobry czas, by powrócić do natury i do korzeni.
Według danych z National Food Administration, brusznica zawiera witaminy C, K, E i kwas foliowy, a także potas, mangan i błonnik, które przeciwdziałają zbyt dużej ilości cholesterolu LDL, który jest czynnikiem ryzyka chorób sercowo-naczyniowych. Brusznica wyposażona jest w naturalny środek konserwujący, kwas benzoesowy który uwalnia podczas gotowania np. dżemu, galaretki lub soku. Dlatego też trwałość produktów wykonanych z brusznicy jest długa. W ofercie Holistic nie mogło zabraknąć miejsca dla tak cudownej rośliny. Wypróbuj nasz Lingon i wykorzystaj całe spektrum korzyści dla zdrowia.
Orzeźwiające smoothie
1 banan
200 ml jogurtu roślinnego
2 łyżki masła orzechowego
2 łyżki Lingon pulver
1 łyżeczka cukru waniliowego
około 1 łyżki soku z limonki
świeża mięta do smaku
Składniki dokładnie zmiksować.
Udekorować listkami mięty.
Gotowe!
Probiotyki w ciąży
Znaczenie flory bakteryjnej jelit dla naszego zdrowia to obecnie bardzo popularny obszar badań naukowych. Coraz więcej świadczy bowiem o tym, że bakterie
znajdujące się w jelicie wpływają na większość procesów w naszym organizmie. Zaburzenia równowagi flory bakteryjnej mogą powodować różnego rodzaju problemy zdrowotne.
Żyjące w jelitach bakterie wytwarzają pożyteczne dla nas substancje, takie jak witamina K2, witamina B12, kwas foliowy, biotyna i krótkołańcuchowe kwasy tłuszczowe (SCFA), takie jak kwas masłowy. Decydują one także częściowo o tym, jakie substancje odżywcze może przyswoić organizm. Bakterie potrafią także rozkładać różne leki. Przyczyną różnej reakcji ludzi na leki jest fakt, że każdy człowiek ma nieco inny zestaw bakterii w jelitach.
Z jednej strony często powtarza się przyszłym Mamom, że „ciąża to nie choroba”, ale to mimo wszystko stan wyjątkowy i szczególny dla każdej kobiety. Niezależnie od pory roku, w jakiej kobieta zachodzi w ciążę, najbliższe 9 miesięcy do dla niej czas ochrony i odpowiedniego wsparcia dla niej i rozwijającego się dziecka. Oprócz zdrowej zbilansowanej diety, higienicznego trybu życia warto w ciąży stosować dodatkowe suplementy diety, które wspomogą dobrą kondycję Mamy a tym samym wspomogą prawidłowy rozwój dziecka.
Oprócz witamin i składników mineralnych, które powinny być każdej kobiecie zalecane indywidualnie przez lekarza prowadzącego ciążę, to wskazanym dla wszystkich przyszłych Mam jest preparat zawierający probiotyki, czyli bakterie, zasiedlające przewód pokarmowy usprawniając tym samym jego działanie oraz stymulując odporność organizmu, który w tym wyjątkowym czasie jest szczególnie wystawiany na próbę.
Kobiety w okresie ciąży często narażone są na różnego rodzaju problemy gastryczne- zaparcia, gazy, biegunki, zgaga, wymioty, mdłości czy refluks. Taki stan bywa przejściowy, ale czasem trwa kilka tygodni lub nawet miesięcy. Taki dyskomfort powoduje, że wiele wartościowych produktów jest przez kobiety w ciąży odrzucanych, a ogólne złe samopoczucie nie pozwala korzystać z uroków tego wyjątkowego stanu. Odpowiednia suplementacja probiotykami już w czasie ciąży to nie tylko inwestycja w zdrowie Mamy, ale również dziecka.
Aby drobnoustroje, które zasiedlają przewód pokarmowy człowieka miały korzystny wpływ na ich właściciela muszą od początku, czyli od narodzin znaleźć się w jego przewodzie pokarmowym. Prawidłowa mikroflora jelitowa jest więc kluczowym elementem wspierania dojrzewania i właściwego funkcjonowania przewodu pokarmowego, co zapobiega występowaniu dolegliwości żołądkowo-jelitowych typu zaparcia, biegunki, czy kolki u małych dzieci. Liczne badania wykazały, że dzieci karmione piersią i urodzone w sposób naturalny (kontakt z bakteriami z dróg rodnych) karmione mlekiem matki mają mocniejszą florę jelitową.
Choć od pierwszych chwil ich życia na świecie czyha na nie wiele bakterii chorobotwórczych, to natura dała im broń w postaci bakterii probiotycznych. To właśnie bakterie z rodzaju Lactobacillus czy Bifidobacterium zasiedlając przewód pokarmowy dziecka wytwarzają kwas mlekowy, który niszczy szkodliwe patogeny.
Bakterie probiotyczne są sojusznikiem naszych jelit. Muszą jednak przeżyć czekającą je podróż.
Wiemy już, że zdrowie pochodzi z naszego wnętrza, i że 80% naszego układu odpornościowego znajduje się w jelitach.
Mniej mówi się o tym, że aby pożyteczne bakterie kwasu spełniły swoje funkcje muszą przeżyć podróż do jelit.
Synbiotyczne preparaty Holistic LactoVitalis Pro i LactoVitalis Kids zawierają wysoce skoncentrowaną porcję różnych szczepów bakterii, które dzięki opatentowanej technologii są zabezpieczone na czas trudnej drogi do jelit i ok. 90% z nich dociera tam nieuszkodzonych.
Holistic LactoVitalis Pro jest suplementem diety zawierającym co najmniej 20 miliardów korzystnych dla organizmu bakterii z 12 różnych szczepów, a LactoVitalis Kids zawiera 6 szczepów bakterii, których co najmniej 3 miliardy znajdują się w jednej tabletce do żucia.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
W dzisiejszych czasach, kiedy nasza codzienna dieta z różnych przyczyn jest daleka od ideału i suplementacja wieloma składnikami odżywczymi jest po prostu konieczna.
Monotonia spożywanych produktów, zbyt długa obróbka termiczna, niewłaściwe przechowywanie lub łączenie ze sobą nieodpowiednich produktów powoduje, że występują u nas poważne niedobory żywieniowe.
W natłoku informacji, reklam, rekomendacji różnych suplementów diety jesteśmy uwikłani w zamęt informacyjny i często trudno nam podjąć decyzję, który preparat będzie dla nas najbardziej odpowiedni.
Pomijając sympatię do producenta, pochodzenie składników aktywnych często nasza dezorientacja rozbija się o odpowiedni dobór dawki. Weźmy pod lupę chociażby ważną dla naszego zdrowia witaminę D. Badania potwierdzają, że 91% Polaków ma niedobory tej witaminy, dlatego suplementować nią się powinien praktycznie każdy z nas.
Rekomendowane Dzienne Spożycie (RDI), zalecane przez Światową Organizację Zdrowia (WHO) to 2000 j.m. i właśnie taką ilość witaminy D możemy kupić bez recepty, jako suplement diety. Jest to dawka bezpieczna, a jej rekomendowana ilość została wyliczona na podstawie średnich danych dla danej populacji. Oznacza to, że większość z nas pożywając codziennie takie dawki na pewno nie zrobi sobie żywieniowej krzywdy, a jednocześnie prawdopodobne będzie działanie terapeutyczne. Można wiec powiedzieć, że dawki składników aktywnych w suplementach diety są bezpieczne i wskazane dla zdrowych ludzi, jako uzupełnienie codziennej diety. W wielu przypadkach rekomendowana dawka składnika w suplementach jest zbyt niska, czego objawem mogą w różnym nasileniu stany chorobowe związane z deficytem np. jakiejś witaminy lub składnika mineralnego.
Niestety niektóre poważne niedobory nie są szybko odczuwane, a w konsekwencji namierzane przez lekarzy, specjalistów czy dietetyków, ale już pękające kąciki ust jasno wskazują na niedobory witamin z grupy B, trudno gojące się rany na brak cynku w diecie, częste kurcze mięśni to niedobór magnezu, a odczuwalna arytmia nierówna praca serca to znak, że brakuje nam potasu.
Odpowiednią dawkę składnika odżywczego spożywanego wraz z suplementami diety powinien indywidualnie dla nas dobrać lekarz lub dietetyk, którzy przed wprowadzeniem suplementu do diety zaleci odpowiednie badania biochemiczne. Wysycenie, a właściwie zawartość we krwi aktywnej formy danego składnika jest punktem wyjścia dla rekomendowanej dawki.
Często nasz lęk budzą duże dawki składników aktywnych w suplementach, a właściwie % dziennego zapotrzebowania w jednej dawce. Jeśli preparat nadal nazywany jest suplementem, a nie lekiem to nasz niepokój jest bezzasadny. Pamiętajmy o tym, że większe dawki nie zawsze oznaczają 100% wchłanialność. Są bowiem witaminy i składniki mineralne, które aby zachować stabilność w tabletce lub kapsułce są łączone z innymi substancjami i tak np. witamina B12, w suplementach diety występuje w czterech, najpopularniejszych formach cyjanokobalaminy, metylokobalaminy, hydroksykobalaminy oraz adenozylokobalaminy.
Każdy z nas ponadto ma inne, genetyczne predyspozycje do metabolizowania danego składnika odżywczego. Oczywiście w dzisiejszych czasach możemy również sprawdzić i ten obszar działania naszego organizmu, co jeszcze bardziej ułatwia zindywidualizowane podejście do pacjenta, jego problemów oraz efektywnego i efektownego leczenia lub zapobiegania wielu chorobom poprzez wprowadzenie odpowiednich dawek składników aktywnych. Niestety, badania genetyczne nadal dla wielu osób są barierą cenową, dlatego powinniśmy korzystać z dostępnych nam tańszych metod diagnostycznych oraz wnikliwego wywiadu lekarskiego i/lub żywieniowego.
Dla niektórych osób problemem preparatów z dużymi dawkami składników w suplementach diety jest niespecyficzna reakcja organizmu na jednorazowe spożycie całej zalecanej dawki np. niektóre osoby odczuwają mdłości lub wymioty przy spożywaniu dużego stężenia cynku. W takich sytuacjach rozwiązaniem jest podzielenie zalecanej dawki na 2-3 porcje lub częstsze spożywanie mniejszych dawek.
Przy zażywaniu kilku suplementów diety powinniśmy zachować pewną procedurę ich zażywania tak, aby mieć pewność, że każdy składnik aktywny zostanie wchłonięty w przewodzie pokarmowym i będzie mógł spełniać swoją funkcję w organizmie, dlatego nie powinniśmy spożywać jednocześnie preparatów zawierających w swoim składzie składniki mineralne, które konkurują ze sobą w przewodzie pokarmowym np. cynk, żelazo. Odstęp w zażywaniu preparatów o różnym składnie mineralnym powinien wynosić co najmniej dwie godziny. W świecie suplementów mamy również udane duety, których jednoczesna obecność w preparacie ułatwia wzajemne wchłanianie np. witamina C i żelazo, D3 i K2, magnez i witamina B6 czy wapń i witamina D.
Poszukujmy również na etykiecie produktów informacji, kiedy najlepiej przyjmować dany suplement. Na przykład suplementy z magnezem najlepiej stosować wieczorowa porą, ponieważ mają one działanie uspokajające i kojące dla układu nerwowego, a witaminy z grupy B rano, ponieważ są one niezbędne do „napędzania” całej machiny zachodzących w organizmie różnych procesów (trawienia, myślenia, produkcji, wydzielania). I choć większość preparatów należy spożywać oddzielnie popijając wodą, to witaminy rozpuszczalne w tłuszczach: A,D, E i K powinny być spożywane podczas posiłku, ponieważ to zwiększa ich biodostępność.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia/Diet coach
Ambasador Holistic