Holistyczne podejście obejmuje wszystkie sfery życia a zatem osobiste i zawodowe. Nasza kondycja zdrowotna i psychiczna to suma wielu elementów, składających się na naszą codzienność. U podstaw holistyki leży umiejętność wypracowania równowagi rozumianej jako efektywny i elastyczny podział czasu na przestrzeń osobistą i zawodową, tak abyśmy na każdym polu czuli się spełnieni. Jak potwierdzają badania, osoby które uważają, że nie mają czasu na życie osobiste, w pracy czują się wyczerpane i rozkojarzone. Dodatkowo poczucie zagubienia może prowadzić problemów w relacjach z rodziną i przyjaciółmi, co z kolei podnosi poziom stresu. Przyjęcie postawy holistycznie, które traktuje karierę zawodową jako integralną część życia, nie stojącą w sprzeczności z życiem osobistym pomoże zmniejszyć napięcia i negatywne ich konsekwencje na obu polach. Pamiętajmy aby znaleźć sposób, by poukładać wszystko tak, aby czerpać radość z tego co robimy, aby dawało nam to poczucie bezpieczeństwa, co przekładać się będzie także na nasze otoczenie. Nikt nie mówi, ż eto proste, ale nie jest niemożliwe? Body, mind, spirit
Czarne pomidory i ich właściwości antynowotworowe
W ostatnim czasie naukowcy wyhodowali czarne pomidory, których odmiana nosi nazwę „Indigo Rose”. Celem badań było wyhodowanie warzywa, które łączyłoby w sobie antyoksydacyjne właściwości likopenu, który jest w znanych nam czerwonych pomidorach i inne antyoksydanty o znacznie większej mocy.
Warzywa te swą czarną barwę zawdzięczają antocyjanom, które są naturalnymi substancjami i najmocniejszymi antyoksydantami, jakie możemy spotkać w przyrodzie. Naukowcy podkreślają, że do produkcji tych warzyw nie wykorzystano inżynierii genetycznej, a jedynie skrzyżowanie materiału genetycznego pomidorów i… borówki. Owoce są okrągłe, średniej wielkości i należą do późnej odmiany, ale najważniejsze są ich właściwości prozdrowotne.
Czarne pomidory mają jedynie czarną skórkę, ale miąższ pozostał czerwony. Doskonale nadają się jako dodatek do kanapek, ale również jako składnik sosów i keczupów.
Pomidory to bardzo cenne źródło potasu i magnezu, które warunkują prawidłową pracę wszystkich mięśni, usprawniają procesy myślenia polepszając zaopatrzenie mózgu w tlen oraz wspomagają pracę serca. Pomidory spożywane na surowo są również cennym źródłem witamin C, B, K i E.
Likopen, którego najcenniejszym źródłem są właśnie pomidory wbrew pozorom jest łatwiej przyswajalny po „przetworzeniu” pomidora tj,. w postaci keczupów, przecierów pomidorowych i soków. Likopen wspomaga ochronę skóry dziecka przed szkodliwym promieniowaniem UV.
Likopen jest związkiem tłuszczorozpuszczalnym dlatego pomidory w jakiejkolwiek postaci powinno się spożywać z odrobina tłuszczu (np. do pomidorówki dodać łyżeczkę masła lub oleju kokosowego, sałatkę z pomidorów skropić oliwą z oliwek).
Okres lata to częstsza i bardziej intensywna ekspozycja na działanie słońce. I choć jesteśmy na ogól jego spragnieni po jesienno-zimowych szarugach, to niestety w zbyt dużych ilościach może powodować uszkodzenia skóry i przyspieszać starzenie się organizmu.
W zapobieganiu fotostarzeniu się skóry mamy jednak licznych sprzymierzeńców. Są nimi z pewnością antyoksydanty takie jak kwas askorbinowy (witamina C), tokoferol (witamina E) czy flawonoidy.
Mechanizm ich działania opiera się na wyłapywaniu wolnych rodników i ich dezaktywowaniu. Jednak jak wskazują ostatnie badania podstawą działania ochronnego powinno być przede wszystkim działanie prewencyjne, skupiające się na uniemożliwieniu powstawania wolnych rodników.
Wolne rodniki generowane są w skórze w wyniku ekspozycji na promieniowanie UVA i powodują zwiększenie syntezy elastyny i jej nierównomierną agregację w warstwie siateczkowatej skóry, co prowadzi do pogłębiania się zmarszczek.
Kluczowym zatem elementem pielęgnacji przeciwstarzeniowej jest odpowiedni dobór naturalnych filtrów w połączeniu ze skutecznym, stabilnym systemem antyoksydantów dostarczanych do organizmu wraz z dietą i suplementami.
Okazuje się, że nie wystarczy spożywać większej ich ilości jedynie podczas wakacyjnego odpoczynku, ale przez 365 dni, tak, aby stale chronić skórę przed niekorzystnym działaniem czynników zewnętrznych.
Aby wspomóc organizm w walce z wolnymi rodnikami należy mu dostarczać ANTYOKSYDANTY zawarte w pożywieniu – głównie w postaci warzyw oraz owoców i przypraw, a także regularnie podejmować wysiłek fizyczny, który wzmacnia komórki organizmu.
Do źródeł ANTYOKSYDANTÓW zaliczamy:
- Przyprawy i zioła ( cynamon, oregano, curry ).
- Aronię, czarną jagodę, jeżynę, jeżynę, czarny bez.
- Truskawki, jabłka, mandarynki.
- Kawę, herbatę zieloną.
- Czerwoną kapustę, buraki, fasolę.
- Oleje roślinne.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Lato to czas beztroski i odpoczynku. Często zapominamy wtedy o naszej diecie. Podczas wakacji trudno odmówić sobie lodów czy innych przekąsek, które kuszą na każdym kroku.
Niełatwo też pamiętać o regularnym spożywaniu właściwie zbilansowanych posiłków, tak aby nie tylko nie przytyć, ale także zachować dobrą kondycję organizmu.
Promienie słoneczne nie tylko sprawiają, że mamy więcej optymizmu, a nasza skóra nabiera ładnej opalenizny, ale „zażywane” w nadmiarze mają również działanie rakotwórcze.
Oznacza to, że mogą wpływać na rozwój wolnych rodników, które mogą mieć wpływ na rozwój nowotworu, w tym szczególnie niebezpiecznego raka skóry- czerniaka. Zatem powinniśmy pamiętać, by przed i podczas opalania zabezpieczać naszą skórę nie tylko od zewnątrz odpowiednimi naturalnymi preparatami
z filtrem, ale również od wewnątrz, czyli odpowiednią dietą.
Dobrym rozwiązaniem jest zabranie ze sobą soku marchewkowego zawierającego duże ilości beta karotenu. Ułatwia on opalanie, a jednocześnie zabezpiecza nasz organizm przed niekorzystnym działaniem promieni UV, czyli neutralizuje wolne rodniki.
Warto też spożywać duże ilości warzyw i owoców, które dostarczają niezbędnych organizmowi witamin, na przykład C, która aktywizuje procesy kolagenotwórcze w naszej skórze. Dzięki czemu jest ona jędrna i sprężysta.
Należy też zadbać o odpowiednie nawodnienie organizmu. Oczywiście najlepszym rozwiązaniem jest woda, może być mineralna gazowana lub niegazowana. Powinniśmy wypijać jej około 1,5 litra dziennie, natomiast gdy temperatura przekracza 25 stopni, nawet 2 – 2,5 litra.
Woda nawadnia, ochładza, usuwa toksyny i uzupełnia elektrolity w organizmie. Innym napojem nawadniającym mogą być też świeżo wyciskane soki owocowe i warzywne lub popularne koktajle na bazie soków owocowych, zarówno w połączeniu z wodą mineralną jak i napojami roślinnymi
Czego należy unikać w upalne dni?
Należy unikać słodkich napojów gazowanych i tych produkowanych na bazie zagęszczonych soków owocowych. Są one dodatkowo dosładzane cukrami lub syropem glukozowo-fruktozowym, a przez to stają się bardzo kaloryczne. Jednocześnie ze względu na zbyt wysoką zawartość cukru, mają działanie odwadniające i tylko pozornie gaszą pragnienie.
Jeśli podczas upalnych dni mamy ochotę na coś słodkiego, jakie rozwiązanie będzie najlepsze?
Wbrew pozorom najlepsze są lody. Tak naprawdę to jedna z mniej kalorycznych słodkich przekąsek. Gałka lodów zawiera około 52 kcal. To niewiele, ponieważ spożywamy je w temperaturze minusowej. Żeby możliwe było ich strawienie, nasz organizm zużywa energię by podgrzać je do temperatury 38 stopni.
Zatem spożywanie lodów może mieć czasami bilans ujemny. Dodatkowo sorbety na bazie soków owocowych mają jeszcze mniej kalorii, czyli około 20 – 30. Ponadto na rynku coraz częściej spotkać lody wyłącznie na bazie roślinnej, „mleku” kokosowym, ryzowym czy migdałowym, to również lżejsza alternatywa tego wakacyjnego przysmaku, której warto skorzystac. Tak naprawdę najbardziej zgubne w spożywaniu lodów są wszelkiego rodzaju dodatki, na przykład wafle, polewy, posypki!
Hashimoto, choroba Grevesa-Basedowa i niedoczynność tarczycy to choroby autoimmunologiczne, w których własny organizm „niszczy” sam siebie, w tym przypadku tarczycę, która jest niezwykle ważnym organem, ponieważ odpowiada za utrzymanie temperatury ciała, tętno, samopoczucie oraz warunkuje prawidłowy metabolizm wielu ważnych hormonów.
Wiele naukowych autorytetów uważa, że mleko i produkty nabiałowe mogą przyczyniać się do pogłębienia i pogorszenia stanu zdrowia osób z tymi chorobami. Jedną z przyczyn mogą być hormony zawarte w mleku krowim, ponieważ są one nadal aktywne (nie zostają one zdezaktywowane w procesie pasteryzacji czy innych procesach technologicznych mleka). Według dr Normana W. Walkera za choroby tarczycy odpowiada kazeina, która tworzy gęstą śluzową wydzielinę. Blokuje ona system oddechowy i utrudnia normalne funkcjonowanie całego organizmu. Osadza się w delikatnych błonach śluzowych, co powoduje wiele chorób. Osoby z problemami z tarczycą powinny zatem sięgać po napoje roślinne stanowiące alternatywę dla mleka zwierzęcego. Jest wiele smacznych i zdrowych opcji do wyboru.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Czy wiesz, ze wraz z wiekiem zwiększa się nasze zapotrzebowanie na wodę, a jednocześnie (paradoksalnie) zmniejsza się nasze pragnienie?
Dlatego tym bardziej nawyk zdrowego sięgania po wodę powinien wejść nam w krew, a właściwie… w dłoń, aby sięgać po napoje nawadniające regularnie, a nie dopiero, kiedy zaczniemy odczuwać pragnienie (to oznacz, że nasz organizm już jest w 1-2% odwodniony!)
Co zrobić, aby nauczyć się pić regularnie wodę:
Mieć ją zawsze pod ręką (to oczywiste, ale często nie zabieramy ze sobą wody jadąc w dłuższą podróż, a w pracy nie chce nam się postawić szklanki wody przy biurku)
Znaleźć swoje ulubione naczynie do picia wody (niektórzy lubią pić wodę z butelki, niektórzy lubią w kubku, a inni w szklance.
Wybranie odpowiedniego naczynia często rozwiązuje problem niechętnego sięgania po wodę)
Zamiast zwykłe wody wybrać lekko gazowaną. Taka woda nawadnia organizm szybciej, ponieważ gaz szybciej wtłacza wodę do krwioobiegu, poza tym bąbelki nadają przyjemne orzeźwienie i nadają wodzie „smak”
Dodaj do wody niekaloryczne dodatki np. plasterek cytryny, kilka listków mięty, a może truskawkę lub kiwi. Ciekawy smak wodzie nadają wrzucone… plasterki ogórka, dodatkową porcją składników odżywczych będą także nasiona chia.
Ucz dzieci picia wody i pokaż jaka jest ważna np. kupując do domu dwa takie same kwiatki. Jeden podlewajcie z dzieckiem woda, a drugi słodkim napojem gazowanym. Po kilku dniach takiego eksperymentu dziecko namacalnie zobaczy, że najlepszym napojem nawadniającym i dającym energię do działania jest… woda.
Nasza codzienny sposób odżywiania, ale również oddychanie zanieczyszczonym powietrzem powoduje, że w naszym organizmie kumulują się metale ciężki.
Cześć z nich usuwamy z organizmu, ale niestety wiele z nich odkłada się w tkankach powodując ich degradację oraz wywołując różnego rodzaju choroby.
Metale ciężkie gromadzą się w organizmie, zwłaszcza w wątrobie i nerkach (nasze najważniejsze oczyszczacze organizmu), doprowadzając do ich uszkodzenia. Metale ciężkie mają też toksyczny wpływ na mózg, stąd często objawy ze strony układu nerwowego, takie jak, np. zaburzenia snu, upośledzenie koncentracji i pamięci, niedowłady, zaburzenia zachowania, napady złości, brak stabilności emocjonalnej, a nawet objawy przypominające choroby psychiczne. Metale ciężkie mogą też doprowadzić do odwapnienia kości zmiany w układzie kostnym, niepłodności, niekorzystnych zmian w układzie sercowo-naczyniowym, uszkodzenia płodu, a także do rozwoju nowotworów.
Fenomen chlorelli polega na tym, że „owija się” wokół nawet najbardziej upartych toksyn i nie pozwala na ich ponowne wchłanianie. Mówimy tu o ołowiu, kadmie, rtęci, uranie czy aluminium. Regularne spożycie chlorelli pomaga powstrzymać gromadzenie się metali ciężkich w tkankach miękkich i organach oraz w ich wydaleniu.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Słyszymy, że aby zdrowo się odżywiać należy jeść dużo warzyw i jednocześnie… ograniczać tłuszcz. Taka dieta jest gwarancją szybkiej utraty nadprogramowych kilogramów, ale czy faktycznie tak jest?
Warzywa to produkty niskokaloryczne, dostarczają w 100g nie więcej niż 30-70 kcal. I choć są to produkty mało lubiane w codziennej diecie, to jednak WHO (Światowa Organizacja Zdrowia) zmieniła w ostatnim czasie rekomendowane przez wiele lat zlecenia. Trzy porcje warzyw nie są już aktualne. Nadal jemy dwie porcje owoców, ale warzywa… jemy bez ograniczeń… To zupełna nowość, ale i tak jemy ich wciąż… za mało.
Mimo, że dietetycy zalecają jedzenie warzyw nadal nie mamy pomysłu, co zrobić, żeby przekonać i siebie i całą rodzinę, że to dobre, ale przede wszystkim zdrowe rozwiązanie… Niestety, nie każdy z dnia na dzień stanie się nagle amatorem surówek, sałatek i jarzynek, skoro nigdy wcześniej nie występowały one w codziennej diecie. Racjonalne argumenty często są za mało przekonywujące, wartość zdrowotna za mało perswazyjne…
A jakby tak połączyć… smaczne ze zdrowym? Gotowana na parze marchewka możemy zastąpić zblanszowaną i skarmelizowana skropioną odrobiną odpowiedniego tłuszczu z aromatycznymi ziołami, brokuły, kalafior z… wody, czy z dodatkiem niewielkiej ilości oliwy z oliwek czy oleju z pestek winogron z dodatkiem ulubionych ziół, czosnku brzmi smakowicie, prawda?
Każda zdrowa i prawidłowo zbilansowana dieta, powinna zachować zalecane przez IŻŻ zawartości kluczowych składników odżywczych (białek, tłuszczy i węglowodanów). Tłuszcz, choć często budzi „demony” jest ważnym składnikiem KAŻDEJ diety, nawet tej (paradoksalnie) odchudzającej.
Ważne jest nie tylko, aby wybrać tłuszcz odpowiedniej jakości, ale również z określonymi parametrami żywieniowymi. Aby nie ograniczać się jedynie do gotowanych na parze warzyw, których smak wydaję się być wyjałowiony warto zaprosić do pary tłuszcze, które nie tylko nadadzą potrawą wyjątkowy smak (tłuszcz jest głównym nośnikiem smaku i aromatu potraw), ale będzie miał również korzystne walory smakowe i zdrowotne, które korzystnie wpłyną nie tylko na smak potrawy, ale również na jej walory organoleptyczne.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic
Wiele osób często zadaje sobie pytanie, czy bakterie probiotyczne należy brać profilaktycznie czy tylko w określonych sytuacjach np. po antybiotykoterapii czy po przebytych zakażeniach przewodu pokarmowego (rotawirsu, grypa żoładkowa, „zemsta faraona”).
To oczywiście te okoliczności, kiedy trzeba odbudować mikroflorę jelitową, ale jest również wiele dolegliwości, których nie kojarzymy z nieprawidłowym działaniem przewodu pokarmowego a mogą przewlekle destabilizować pracę naszego organizmu. Niewiele osób zdaje sobie sprawę, że takich przypadłości jak notoryczne migreny, nawracające infekcje czy… depresja są nierozerwalnie związane z zaburzeniami mikroflory jelitowej. Na ogół związane jest to z nieprawidłową dietą, stresem i nadużywaniem leków, które nie są obojętne dla naszych jelit. Wszystkie te czynniki sprzyjają powstawaniu tzw. jelita przesiąkliwego, czyli mikrouszkodzeń w jelitach powodujących przenikanie toksycznych treści jelitowych do krwioobiegu zaburzając naturalną homeostazę organizmu.
Jednym z najbardziej popularnych testów oceniających szczelność bariery jelitowej jest tzw. test buraczany. Jego rozpowszechnienie jest najprawdopodobniej wynikiem możliwości samodzielnego przeprowadzenia badania w domu oraz stosunkowo niskimi kosztami. Test ten polega na spożyciu świeżego soku z czerwonego buraka. Następnie po kilku godzinach (najczęściej pięciu) należy obserwować kolor wydalanego moczu. Pojawienie się czerwonego zabarwienia moczu świadczy o zwiększeniu przesiąkliwości bariery jelitowej, co nie ma miejsca u osób zdrowych (w domyśle – osób, u których bariera jelitowa funkcjonuje prawidłowo)”. Przyczyną czerwonego zabarwienia moczu w następstwie spożycia buraka jest barwnik betanina, należący do grupy betacyjanin.
Barwnik ten wchłania się aktywnie w jelicie cienkim (na poziomie ok. 20%). Po wchłonięciu nie podlega następnie przemianom w organizmie i wydalany jest w pierwotnej postaci.
Jeśli nasze jelita nie są szczelne, zawartość czerwonego barwnika w moczu będzie zauważalna, a to oznacza, ze trzeba jak najszybciej wprowadzić plan naprawczy. Najlepszym rozwiązaniem jest odpowiednia suplementacja bakteriami probiotycznymi. Kuracja taka nie powinna trwać jednak krócej niż 3 miesiące, aby efekty były zauważalne i trwałe.

Agnieszka Piskała
Ekspert ds. żywienia Holistic