Gorączka – naturalna i potrzebna reakcja układu odpornościowego 07.03.2023

Gorączka była odpowiedzią na infekcję przez całą ewolucję kręgowców (co najmniej 600 milionów lat) aż do dzisiaj. Fakt, że gorączka utrzymywała się przez całą ewolucję kręgowców, silnie sugeruje, że gorączka jest czymś pozytywnym, co zapewnia przewagę w zakresie przeżycia w przypadku infekcji.

Oznaka dobrego zdrowia

Gorączka jest zdrową odpowiedzią układu odpornościowego i oznaką dobrego zdrowia. Wiesz, że jesteś w optymalnym zdrowiu, jeśli rzadko chorujesz, masz wysoką gorączkę i szybko wracasz do zdrowia. Co ciekawe, niemowlęta, które mają największą witalność życiową, dość łatwo dostają gorączki, podczas gdy osoby starsze, z obniżoną witalnością, mogą mieć poważne infekcje bez wysokiej gorączki.

Gorączka a ewolucja

Gorączka była odpowiedzią na infekcję przez cały okres ewolucji kręgowców (co najmniej 600 milionów lat) aż do dzisiaj (1). Gorączka jest w zasadzie czymś pozytywnym, ponieważ daje przewagę przeżycia w przypadku infekcji (1). Mocno przemawia za tym fakt, że gorączka utrzymywała się przez całą ewolucję kręgowców w odpowiedzi na infekcję.

Gorączkę definiuje się jako temperaturę wyższą o co najmniej 0,5°C od normalnej temperatury ciała człowieka (2). Podczas gorączki układ odpornościowy ciężko pracuje, aby zwalczać wirusy, bakterie i inne infekcje. Oprócz infekcji na temperaturę ciała ma wpływ aktywność fizyczna, pora dnia, masa ciała, wiek, hormony, pora roku i klimat.

Zjawisko gorączki jest tak stare, że związek między infekcją a podwyższoną temperaturą dotyczy również niektórych roślin, które powstały 1,5 miliarda lat temu. Na przykład temperatura liści rośliny fasoli Phaseolus vulgaris wzrasta o około 2°C, gdy roślina jest zakażona grzybem Collectotrichum lindemuthianum (3).

Pirogeny wywołują gorączkę

Pirogeny to substancje wywołujące gorączkę w organizmie. Wiele substancji wytwarzanych przez bakterie i wirusy działa jak pirogeny. Pirogeny są również uwalniane przez niektóre komórki obrony immunologicznej, takie jak makrofagi i granulocyty obojętnochłonne, gdy są one aktywowane na przykład przez bakterie lub wirusy (4). Makrofagi i granulocyty obojętnochłonne należą do wrodzonego układu odpornościowego i działają jako pierwsza odpowiedź na bakterie, wirusy lub innych najeźdźców, którzy wtargnęli do naszego organizmu. Komórki odporności wrodzonej docierają do miejsca infekcji w ciągu kilku godzin, aby zabić mikroorganizmy, między innymi poprzez ich „zjedzenie”. Z czasem adaptacyjny, czyli swoisty układ odpornościowy jest również aktywowany przez komórki wrodzonego układu odpornościowego. Prowadzi to do powstawania komórek T przeciwko określonym bakteriom lub wirusom w węzłach chłonnych (5).

Kiedy komórki wrodzonego układu odpornościowego są aktywowane przez najeźdźcę, takiego jak bakteria, uwalniają cytokiny, które są rodzajem cząsteczki sygnałowej (1). Cytokiny dostają się do krwi i mogą przekraczać barierę krew-mózg oraz wpływać na ośrodki temperatury w podwzgórzu mózgu. Prowadzi to do aktywacji współczulnego układu nerwowego i uwolnienia norepinefryny (6), która w różny sposób podnosi temperaturę ciała (1,7). Naczynia krwionośne i pory skóry kurczą się, aby zmniejszyć utratę ciepła, a jednocześnie zwiększa się produkcja ciepła w organizmie poprzez zwiększoną aktywność metaboliczną co często wywołuje dreszcze (7,8). Wywołanie gorączki wymaga od organizmu dużo energii. Wzrost temperatury ciała o 1°C wymaga zwiększenia metabolizmu o 10–12,5% (2).

Dlaczego gorączka jestpotrzebna?

Gorączka przyczynia się do śmierci wirusów, bakterii i innych mikroorganizmów chorobotwórczych, które mają trudności z rozmnażaniem się, ponieważ nie rozwijają się one w wysokich temperaturach. Na przykład szybkość replikacji wirusa polio zmniejsza się ponad 200-krotnie przy wysokiej gorączce (40–41°C) (9,10). Wirusy przeziębienia najlepiej rozwijają się w temperaturze 33–35°C, dlatego infekują górne drogi oddechowe, gdzie jest chłodniej niż w narządach wewnętrznych (11). Dlatego nie zawsze dobrze jest obniżać temperaturę za pomocą leków przeciwgorączkowych.

Stosowanie leków przeciwgorączkowych wiąże się z 5-procentowym wzrostem śmiertelności u osób zakażonych wirusem grypy i niekorzystnie wpływa na wyniki pacjentów na oddziałach intensywnej terapii. Podwyższona temperatura ciała o 1–4°C wiąże się ze zwiększoną przeżywalnością w wielu infekcjach (12). Mimo to wśród ogółu społeczeństwa, a zwłaszcza wśród rodziców małych dzieci, istnieje „fobia gorączkowa”, gdzie większość uważa, że ​​gorączka jest szkodliwa dla ich dzieci (13).

Podwyższona temperatura ciała podczas gorączki powoduje rozszerzenie naczyń krwionośnych i szybsze krążenie krwi w organizmie. Oznacza to, że komórki odpornościowe są łatwiej transportowane do miejsca infekcji i dzięki temu mogą skuteczniej zwalczać obce mikroorganizmy. Gorączka powyżej 38,5°C sprzyja również adhezji komórek odpornościowych do naczyń krwionośnych, ułatwiając ich migrację do miejsca zakażenia (14). Gorączka wzmacnia odpowiedź immunologiczną podczas infekcji poprzez stymulację zarówno wrodzonego, jak i nabytego układu odpornościowego (1). W przypadku gorączki zwiększa się tworzenie białych krwinek w szpiku kostnym (15) jednocześnie ze wzrostem aktywności wielu komórek obrony immunologicznej (1,16). Gorączka przyczynia się również do zwiększenia uwalniania cytokin (sygnałów obrony immunologicznej) i przeciwciał (1).

Na dobry ogólny stan zdrowia i mechanizmy obronne organizmu duży wpływ mają mikroorganizmy, na przykład w postaci bakterii, które znajdują się w skórze i jelitach zdrowego organizmu (17). Około 80% naszego układu odpornościowego znajduje się w jelitach i stale komunikuje się i jest zależne od dobrych bakterii (18). W przewlekłych stanach zapalnych, które korelują z zaburzoną florą bakteryjną jelit, organizm rzadko reaguje na infekcje gorączką, chyba że jest to bardzo poważna infekcja. Układ odpornościowy jest wtedy zajęty radzeniem sobie z przewlekłym stanem zapalnym. Sprawny układ odpornościowy buduje się w dzieciństwie, pozwalając układowi odpornościowemu działać bez zakłóceń, co obejmuje także gorączkę (17).

Porady na gorączkę

1. Odpoczywaj i zostań w domu: Pozwala to organizmowi skoncentrować się na walce z infekcją i zapobiega rozprzestrzenianiu się infekcji.

2. Świeże powietrze: Podniesienie temperatury ciała wymaga dużo energii, co zwiększa zapotrzebowanie organizmu na tlen. Dlatego wietrz co godzinę lub dwie, aby zapewnić sobie dopływ świeżego powietrza.

3. Jedz lekkostrawne jedzenie: Podczas infekcji preferowana jest lekkostrawna dieta, taka jak gotowane na parze warzywa, zupa itp. Unikaj cukru, słodyczy, ciastek, pieczywa, ciężkich lub ciężkostrawnych pokarmów oraz wszelkich nietolerancji pokarmowych. Podczas gorączki organizm wytwarza substancje chemiczne (interleukiny), które blokują trawienie. Jest więc całkowicie naturalne, że apetyt spada. Jeśli w ogóle nie masz apetytu, skoncentruj się na płynach w postaci wody, świeżo wyciskanego soku, herbaty ziołowej lub wody kokosowej.

4. Zapewnij odpowiednią podaż płynów: Ważne jest, aby uzupełnić płyny, gdy masz gorączkę, aby uniknąć odwodnienia. Pij wodę, świeżo wyciskane soki, herbatę ziołową lub wodę kokosową. Warto do napojów wówczas dodać Holistic Magnesium droppar w celu uzupełnienia elektrolitów.

Skonsultuj się ze specjalistą, szczególnie jeśli:

  • Masz nawracające gorączki.
  • Masz gorączkę dłużej niż cztery dni.
  • Masz gorączkę, która nie spada lub powraca po zabiegu lub operacji.
  • Masz gorączkę po podróży w strefie tropikalnej.
  • Masz gorączkę i poważną chorobę lub poważnie osłabiony układ odpornościowy.
  • Gdy dziecko ma temperaturę 41,0 stopni lub wyższą.
  • Dziecko ma gorączkę i wydaje się być bardzo chore.
  • Dziecko ma mniej niż trzy miesiące i ma gorączkę.
  • Dziecko ma mniej niż sześć miesięcy i ma gorączkę, ale nie ma żadnych objawów przeziębienia.
  • Dziecko ma gorączkę i wydaje się, że gdzieś bardzo cierpi lub płacze niepocieszenie.
  • Dziecko ma gorączkę i w ogóle nie chce pić lub ma objawy odwodnienia, na przykład suchość w ustach lub rzadsze niż zwykle oddawanie moczu (19).

Odniesienia:

1. Evans SS, Repasky EA, Fisher DT. Fever and the thermal regulation of immunity: the immune system feels the heat. Nat Rev Immunol. 2015 Jun;15(6):335-49.

2. Thompson HJ. Fever: a concept analysis. J Adv Nurs. 2005 Sep;51(5):484-92.

3. Yarwood CE. Heat of Respiration of Injured and Diseased Leaves. Phytopathology. 1953;43:675–681.

4. Biddle C. The neurobiology of the human febrile response. AANA J. 2006 Apr;74(2):145-50.

5. Girard JP, Moussion C, Forster R. HEVs, lymphatics and homeostatic immune cell trafficking in lymph nodes. Nat Rev Immunol. 2012;12:762–773.

6. Cannon JG. Perspective on fever: the basic science and conventional medicine. Complement Ther Med. 2013 Apr;21 Suppl 1:S54-60.

7. Hasday JD, Thompson C, Singh IS. Fever, immunity, and molecular adaptations. Compr Physiol. 2014;4:109–148.

8. Sand, O., Sjaastad, Ö.V., Haug, E. & Bjålie, J.G. (2007). Människokroppen Fysiologi och anatomi. 2 uppl., Liber.

9. Lwoff A. From protozoa to bacteria and viruses Fifty years with microbes (Andre Lwoff) Annu Rev Microbiol. 1971;25:1–26.

10. Osawa E, Muschel LH. Studies Relating to the Serum Resistance of Certain Gram-Negative Bacteria. J Exp Med. 1964;119:41–51.

11. Foxman EF, Storer JA, Fitzgerald ME, Wasik BR, Hou L, Zhao H, Turner PE, Pyle AM, Iwasaki A. Temperature-dependent innate defense against the common cold virus limits viral replication at warm temperature in mouse airway cells. Proc Natl Acad Sci U S A. 2015 Jan 20;112(3):827-32.

12. Earn DJ, Andrews PW, Bolker BM. Population-level effects of suppressing fever. Proc Biol Sci. 2014 Jan 22;281(1778):20132570.

13. Dong L, Jin J, Lu Y, Jiang L, Shan X. Fever phobia: a comparison survey between caregivers in the inpatient ward and caregivers at the outpatient department in a children’s hospital in China. BMC Pediatr. 2015 Oct 19;15:163.

14. Chang Dong et al:” Fever Promotes T Lymphocyte Trafficking via a Thermal Sensory Pathway Involving Heat Shock Protein 90 and α4 Integrins. Immunity. 2019 Jan;50(1):137-51.

15. Capitano ML, et al. Elevating body temperature enhances hematopoiesis and neutrophil recovery after total body irradiation in an IL-1-, IL-17-, and G-CSF-dependent manner. Blood. 2012;120:2600–2609.

16. Bachleitner-Hofmann T, et al. Heat shock treatment of tumor lysate-pulsed dendritic cells enhances their capacity to elicit antitumor T cell responses against medullary thyroid carcinoma. J Clin Endocrinol Metab. 2006;91:4571–4577.

17. Vithoulkas G. An integrated perspective on transmutation of acute inflammation into chronic and the role of the microbiome. J Med Life. 2021 Nov-Dec;14(6):740-747.

18. Wiertsema SP, van Bergenhenegouwen J, Garssen J, Knippels LMJ. The Interplay between the Gut Microbiome and the Immune System in the Context of Infectious Diseases throughout Life and the Role of Nutrition in Optimizing Treatment Strategies. Nutrients. 2021 Mar 9;13(3):886.

19.  www.1177.se

Niskie libido – jakie afrodyzjaki działają? Daria Łukowska, dietetyczka 02.03.2023

Libido, czyli inaczej popęd seksualny, może być w pewnym sensie miernikiem naszego zdrowia hormonalnego, ponieważ z biologicznego punktu widzenia hormony płciowe i związane z nimi neuroprzekaźniki regulują libido u ludzi.  Są to między innymi dopamina, testosteron, estrogen, progesteron, oksytocyna, serotonina, norepinefryna i acetylocholina. W związku z tym wszelkie zburzenia w obrębie gospodarki hormonalnej mogą wpływać na popęd seksualny danej osoby.

Za problemy hormonalne w dużej mierze odpowiadać może nasz styl życia i doświadczenia życiowe, na co składa się zarówno aktualny poziom stresu i traumatyczne sytuacje z przeszłości, a także sposób żywienia, snu, aktywności, pracy oraz wszelkiego rodzaju używki. Oczywiście wszelkie zaburzenia zdrowotne, które wymagają leczenia, jak i niektóre leki – również będą wpływać na gospodarkę hormonalną człowieka. Jednak są też inne czynniki – psychologiczne, społeczne i fizyczne – które mają tu znaczenie i które wzajemnie na siebie oddziałują, ostatecznie wpływając na popęd seksualny człowieka. Dlatego kiedy zauważysz nagły spadek libido, zacznij od wykonania badań krwi i oceny stanu swojej gospodarki hormonalnej, a następnie przeanalizuj swój stan zdrowia – aby spróbować wychwycić czynnik, który mógł doprowadzić do takiej zmiany.

Wartym uwagi rozwiązaniem wspierającym libido może być suplementacja diety preparatami naturalnymi, zawierającymi ekstrakty z tych afrodyzjaków. Popularne produkty, które mogą wpływać na nasze libido to na przykład szafran, ale również wspomagające produkcję testosteronu i progesteronu ostrygi czy wykazujący właściwości uspokajające sok z granatu. Innym wartościowym dodatkiem mogą okazać się przyprawy, takie jak chilli bądź pieprz cayenne. Dlaczego? Ostre przyprawy odpowiadają za przyspieszenie tętna i wytwarzanie ciepła, a to z kolei do szybszego krążenia krwi docierającej w błyskawicznym tempie do narządów płciowych.

Teoretycznie lampka alkoholu, jak wino czy szampan – może również sprzyjać podniesieniu libido, ale tutaj granica jest wąska i zbyt duża ilość procentowych trunków będzie wrogiem – zarówno efektywności w łóżku, jak i Twojej gospodarki hormonalnej i zdrowia ogółem.

Kozieradka również zaliczana jest do grupy afrodyzjaków, a wszystko to dzięki związkom w niej zawartym o nazwie saponiny steroidowe. Organizm może je wykorzystać do produkcji hormonów płciowych, takich jak estrogen i testosteron. Poza tym kozieradka może wpływać na poprawę ukrwienia narządów miednicy mniejszej, tym samym zwiększając przyjemność ze zbliżenia. Są również przypuszczenia, że kozieradka stymuluje nawilżenie miejsc intymnych kobiety i przepływ krwi, pozytywnie wpływając na jej zdolność do pobudzenia i szczytowania.

Kolejnym produktem wartym uwagi jest żeń-szeń koreański. Może on wpływać na poprawę libido zarówno kobiet, jak i mężczyzn a także działać wspierająco w zaburzeniach erekcji. W jego korzeniu znajdują się ginsenozydy, związki które zwiększają uwalnianie w organizmie tlenku azotu, wspomagającego rozkurcz naczyń krwionośnych. Powoduje to zwiększony napływ krwi do męskich narządów rozrodczych, co skutecznie eliminuje problem zaburzenia wzwodu. 

Warto zwrócić tu uwagę również na jedną z roślin o działaniu adaptogennym. Różeniec górski na organizm działa pobudzająco, wzmacniająco oraz adaptogennie. Przypisuje mu się wpływ na podwyższenie ogólnej sprawności organizmu oraz zwiększanie wytrzymałości organizmu na stres i niekorzystne czynniki środowiskowe. Ale różeniec górski uważany jest dodatkowo za doskonały afrodyzjak, wpływający pozytywnie na libido oraz erekcję.

Więcej o stylu życia, który może wpływać na Twoje libido posłuchasz TUTAJ


Daria Łukowska

dietetyczka, popularyzatorka nauki
autorka kanału „Forma na życie” na YouTube

Natura Twoim lekiem 24.02.2023

Natura ma wiele uzdrawiających mocy i oddziałuje korzystnie na nasze ciało, zdrowie i samopoczucie. Z pewnością po spacerze na łonie natury możesz czuć się dotleniony i pełen energii! Ale co tak naprawdę dzieje się z naszym zdrowiem i układem odpornościowym, kiedy przebywamy na świeżym powietrzu?

2-godzinny spacer po lesie zwiększa aktywność komórek odpornościowych nawet o 50%

Badania pokazują, że czas spędzony na łonie natury ma bardzo korzystny wpływ na nasz układ odpornościowy. W rzeczywistości dwugodzinny spacer po lesie dwa dni z rzędu może zwiększyć aktywność naszych komórek NK nawet o 50%! (1) Ponadto wydaje się, że ten pozytywny efekt utrzymuje się do miesiąca po powrocie do środowiska miejskiego. Aktywność komórek odpornościowych była o 23% wyższa po rozpoczęciu spacerów po lesie, zgodnie z badaniem wpływu natury na układ odpornościowy. (2)

Oprócz tego 50% zmniejszenie markerów stanu zapalnego we krwi obserwuje się również podczas spędzania dużej ilości czasu w lesie. (3) Podwyższone wskaźniki stanu zapalnego nie są dobre dla naszego zdrowia, ponieważ w dłuższej perspektywie mogą prowadzić do różnych problemów zdrowotnych i chorób.

Należy jednak zaznaczyć, że spacery po mieście wcale nie mają takiego wpływu na nasz układ odpornościowy, dlatego musimy wyjść na łono natury, aby uzyskać odpowiednie efekty zdrowotny.

Inne korzystne efekty wpływu natury na nasze zdrowie

Kiedy przebywamy na łonie natury, jest wiele aspektów, które wpływają na nas pozytywnie i które również wchodzą ze sobą w interakcje:

  • Jesteśmy w ruchu
  • Robimy sobie  przerwę od codziennych obowiązków i obniżamy hormony stresu
  • Wychodzimy na światło dzienne
  • Uziemiamy się i ponownie łączymy z „naszą naturalną energią”
  • Oddychamy czystszym powietrzem (chyba że okolica jest zanieczyszczona środowiskowo)
  • Poprawiamy perystaltykę jelit co pomaga unikać zaparć
  • Poprawia się nasze samopoczucie

Wszystkie powyższe czynniki wpływają na nasze zdrowie na kilka sposobów, na przykład kontakt z przyrodą ma działanie redukujące stres, a tym samym może również poprawić nasz sen. (4)

90% czasu w pomieszczeniu

Szwedzi spędzają 90% czasu w pomieszczeniach! Istnieje zatem ogromny potencjał poprawy w tym zakresie poprzez częstsze przebywanie na łonie natury.

Powietrze w pomieszczeniach może być zakurzone i wypełnione szkodliwymi cząsteczkami, jeśli nie mamy dobrej wentylacji lub nieodpowiednio wietrzymy pomieszczenia. Ponadto w układach klimatyzacji krąży to samo powietrze zamiast powietrza świeżego.

W miesiącach zimowych również jesteśmy narażeni na słabe światło, a wychodząc najczęściej jedynie rano/w porze lunchu jesteśmy wystawieni na niewielką ilość dostępnego światła dziennego. Ekspozycja na naturalne  światło pomaga naszemu organizmowi w uzyskaniu prawidłowego rytmu dobowego, co z kolei pozytywnie wpływa na nasz sen. Dziś nie jest niczym niezwykłym, że niektórzy nie wychodzą na dwór codziennie, co w dłuższej perspektywie prowadzi do pogorszenia stanu zdrowia.

Częstsze wychodzenie jest zatem tanim i zdrowym sposobem na poprawę zdrowia i wsparcie układu odpornościowego. W tym samym czasie możesz doświadczać cudów, lepiej spać. Przebywając na powietrzu możesz jednocześnie ćwiczyć co dodatkowo wzmocni terapeutyczne efekty.

Odniesienia

Kuo, M, (2015), How might contact with nature promote human health? Promising mechanisms and a possible central pathway, Front. Psychol. Sec. Cognitive Science, Volume 6 – 2015, https://doi.org/10.3389/fpsyg.2015.01093

1.     Li, Q, et al (2010) A day trip to a forest park increases human natural killer activity and the expression of anti-cancer proteins in male subjects, J Biol. Regul. Homeost. Agents 24, 157-165.

2.     Li, Q, (2010), Effect of forest bathing trips on human immune function, Environ. Health Prev. Med. 15, 9-17, doi: 10.1007/s12199-008-0068-3

3.     Mao, G, et al (2012), Therapeutic effect of forest bathing on human hypertension in the elderly, J Cardiol. 60, 495-502, doi: 10.1016/j.jjcc.2012.08.003 4.    El-Sheikh, M, et al (2013), Parasympathetic nervous system activity and children’s sleep, J. Sleep Res, 22, 282-288, doi

ZMNIEJSZONA  ODPORNOŚĆ  NA  STRES  –  na które czynniki stresogenne mamy wpływ? Teresa Jaroszyńska, Ekspertka Holistic Polska 20.02.2023

Nasz organizm reaguje na stres zaburzeniem równowagi, wówczas szala przechyla się na korzyść tej części, która już ma obniżoną zdolność do skutecznego radzenia sobie z czynnikami zewnętrznymi, rujnującymi nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, prowadzące do lęków, nerwicy i depresji.

Jednym z działań, poza zdrowym stylem życia, właściwym odżywianiem, aktywnością fizyczną, warto zwrócić uwagę na oczyszczanie organizmu, np. z metali ciężkich, których po zimie zmagazynowaliśmy dość dużo, szczególnie biorąc pod uwagę zanieczyszczone powietrze (SMOG).

Metale ciężkie dostają się do naszych organizmów wraz z pożywieniem (pestycydy, herbicydy) drogą pokarmową. Nawet niewielkie ich ilości, ale dostarczane systematycznie łatwo kumulują się i odkładają  w naszych organizmach, a to może skutkować różnymi stanami chorobowymi. Poziom wchłaniania przez przewód pokarmowy może być różny, zależy to od naszego pH , szybkości przechodzenia przez przewód pokarmowy oraz obecności innych substancji, dzięki którym przyswajanie będzie większe lub mniejsze.

Jeszcze łatwiej wchłaniamy metale ciężkie poprzez układ oddechowy i następnie rozprowadzane przez układ krążenia. Metale ciężkie w organizmach ludzkich wywołują między innymi zmiany w syntezie białka i zaburzenia wytwarzania ATP (adenozynotrifosforan – nośnik energii w organizmie), co może skutkować poważnymi zmianami chorobowymi, również nowotworowymi. Największą toksycznością wyróżniają się: rtęć, ołów, kadm, arsen, a więc zwracają na siebie największe zainteresowanie. Przez chemikalia  środowiskowe   najbardziej zagrożony jest centralny układ nerwowy, wątroba i nerki. Kumulacja metali ciężkich często znajduje swoje miejsce w kościach, mózgu i mięśniach. Od postaci metalu zależy, który organ będzie zaatakowany.

Odnosząc się do tych najbardziej toksycznych, np. rtęć, której związki organiczne i nieorganiczne odkładają się w wątrobie i nerkach, natomiast postać metylortęci uważa się za największe zagrożenie ze względu na jej neurotoksyczność.

Kadm – podobnie jak rtęć gromadzi się głównie w wątrobie i nerkach w postaci wolnych jonów kadmowych, które wiążą się z atomami siarki, wodoru i tlenu, zaburzając cykle metaboliczne, w tym metabolizm białek oraz przemianę witaminy B. W zatruciach przewlekłych wpływa na metabolizm związków wapnia i fosforu, co przekłada się na osłabienie mineralizacji kości i zębów. Kadm odkłada się także w trzustce, płucach i jelitach. Metal ten znajduje się na liście pierwiastków o działaniu rakotwórczym, embriotoksycznym i teratogennym. International Agency  for Research on Cancer umieścił kadm na liście związków rakotwórczych, wywołujących raka prostaty i jąder oraz nowotwory układu krwionośnego.[1]

Ołów – jest wszechobecny w środowisku – WHO i amerykańskie Centra Kontroli i Zapobiegania Chorobom uznało, że obecnie żaden poziom ołowiu nie jest bezpieczny. Ołów dostaje się do naszego organizmu głównie poprzez układ oddechowy oraz przez skórę. W Polsce do zanieczyszczenia środowiska ołowiem przyczyniają się kopalnie rud ołowiu, hutnictwo metali, przemysł maszynowy, przemysł ceramiczny i poligraficzny.

Arsen – potęguje stres oksydacyjny, przewlekle obecny zaburza funkcjonowanie mózgu. Konsekwencją działania arsenu mogą być zmiany skórne, zmiany patologiczne w błonach śluzowych, niedokrwistość, zaburzenia ze strony układu pokarmowego.

Emisja metali ciężkich w Polsce rozkłada się w zależności od położenia zakładów przemysłowych emitujących związki metali ciężkich; najwyższe stężenie kadmu(16,9%), chromu(40,7%), rtęci(17,4%) ma miejsce w województwie śląskim, natomiast najwyższe stężenia arsenu(38,4%), miedzi(55,1%), ołowiu(31,4%), cynku(40,4%) występują w województwie dolnośląskim. Województwo mazowieckie obfituje w nikiel i jego emisja osiąga najwyższe stężenie(16,3%). Nikiel tak jak kadm łatwo wchłania się przez układ oddechowy i również jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia człowieka.[2]

Rosnąca świadomość znaczenia jakości środowiska i jego wpływu na zdrowie człowieka sprawia, że organizacje międzynarodowe oraz władze poszczególnych państw i miast podejmują działania na rzecz minimalizowania uwalniania do środowiska szkodliwych pierwiastków.[3]

Bez względu na rejon zamieszkania, mamy do czynienia z powietrzem zanieczyszczonym metalami ciężkimi i innymi związkami, których składniki atakują nasz układ oddechowy, układ nerwowy i układ krwionośny. Skutki zanieczyszczenia powietrza są poważne i mocno narażają nasze zdrowie zarówno fizyczne jak i psychiczne.

Osłabienie, bezsenność, zaburzenia widzenia, obniżona koncentracja, obniżona reakcja na stres, to są już powody do diagnozowania objawów lub do wdrożenia suplementacji wspierającej siły witalne organizmu lub oczyszczającej z metali ciężkich.

Do takich należy Holistic NAC N-acetylo-L-cysteina, ten suplement stymuluje tworzenie glutationu, który jest silnym antyoksydantem i pełni ważne funkcje dla naszego zdrowia, wpływa na oczyszczanie wątroby, unieszkodliwia wolne rodniki, tym samym wpływa na prawidłową pracę układu odpornościowego. Nadspodziewanie, badania pokazują, że dzięki suplementacji NAC możemy obniżyć poziom metali ciężkich w organizmie.[4]

Chlorella vulgaris jest jednokomórkową zieloną mikroalgą znaną na świecie jako „super food”, natomiast w krajach azjatyckich jest stosowana w medycynie alternatywnej, ponieważ zawiera liczne substancje fitochemiczne o szerokim spektrum działania biologicznego. Zawartość białek, makro- i mikroelementów, polisacharydów, witamin, minerałów, niezbędnych kwasów tłuszczowych omega-3 i omega-6 oraz ponadprzeciętne stężenie chlorofilu, alfa i beta karotenu czyni ją niezwykle wartościowym składnikiem diety. Bioaktywne związki, pochodzące z mikroalg  chlorella vulgaris mogą poprawić neurotransmisję cholinergiczną, zapobiegać upośledzeniu pamięci, jak również uszkodzeniu neuronów w mózgu u pacjentów z chorobą Alzheimera. Badania pokazują , że ściany komórkowe chlorelli wiążą metale ciężkie, co pomaga usuwać  z organizmu rtęć, ołów i kadm. Badania wykazały, że suplementacja chlorelli u kobiet w ciąży może zmniejszyć ilość dioksan i zwiększyć ilość przeciwciał IgA w mleku matki.

Witanolidy to są laktony występujące w roślinach – wykazują dużą aktywność biologiczną, np. cytostatyczną, przeciwbakteryjną, przeciwnowotworową – występują w roślinie Withania.   Ekologiczny ekstrakt z korzenia i liści rośliny Withania somnisfera to gruntownie przebadany i opatentowany ekstrakt marki Sensoril®. Znajduje zastosowanie w wyczerpaniu organizmu, przygnębieniu, w stresie i niepokoju. Holistic Ashwagandha została zastosowana w badaniu, w którym wzięło udział 98 osób żyjących w przewlekłym stresie. Po 60 dniach przyjmowania preparatu przez osoby biorące udział w badaniu, wykazano znaczne zmniejszenie objawów stresu, w tym niższy poziom kortyzolu oraz wyższy poziom DHEA w porównaniu z osobami przyjmującymi placebo. Suplementacja preparatem Sensoril®spowodowała także obniżenie poziomu CRP czyli zmniejszenie stanu zapalnego, niższe ciśnienie krwi, obniżony poziom cukru we krwi oraz lepszą równowagę lipidową. Takie efekty uzyskano przy dawce odpowiadającej dwóm kapsułkom dziennie suplementu Holistic Ashwagandha – SENSORIL®

Teresa Jaroszyńska
Ekspertka Holistic prowadząca konsultacje w ramach Ekspertlinii Holistic
+ 48 572 312 127


Źródła:

1/file:///C://Users/tjaro/ Toksyczne_oddziaływanie_metali_ciężkich

   Inżynieria i Ochrona Środowiska 2012, t.15, nr.2, s. 169-180

2/file:///C:/Users/tjaro/Downloads/

    Inhalacyjne narażenie środowiskowe mieszkańców miast Polski na metale ciężkie.

3/https:/www.researchgate.net/publication/338827435/

    Metale ciężkie w środowisku i ich wpływ na zdrowie człowieka.

Wirusy – naturalna część życia 15.02.2023

Wirusy są wszędzie i ich ataki na nasze ciała są nieuniknione, pełnią też ważną rolę w funkcjonowaniu różnych systemów naszego organizmu. W rzeczywistości organizm ludzki zawiera w sobie ogromną ilość wirusów, które są częścią naszej naturalnej flory mikroorganizmów.

Czy wiesz, że wirusy pełnią w organizmie całkowicie naturalną i wręcz niezbędną funkcję?

Tak jak nasz organizm zasiedlają miliardy bakterii, tak samo w organizmie jest i powinno być wiele wirusów.

Tak jak holistyczna profilaktyka zdrowia, która zakłada, że wszystkie pozornie małe szczegóły odgrywają kluczową rolę w szerszym obrazie, tak samo wirusy paradoksalnie pełnią kluczową funkcję w naszym organizmie. Mianowicie duża ilość wirusów, które mamy w organizmie jest częścią naturalnej flory mikroorganizmów. A w naszej mikroflorze zachodzi ciągła interakcja między bakteriami i wirusami, a wirusy zwane bakteriofagami działają jak „antybiotyki” i mogą neutralizować niepożądane bakterie. Oznacza to, że wirusy i bakterie współpracują ze sobą, aby utrzymać równowagę mikroflory organizmu i równowagę układu odpornościowego. Czynnikami, które mogą wpływać na zaburzenia równowagi wirusowej i bakteryjnej, są dieta i antybiotyki.

Ale nawet jeśli wirusy są naturalną częścią naszej mikroflory, istnieją również szkodliwe wirusy, które mogą powodować problemy zdrowotne i wywoływać choroby, jeśli się rozmnożą i przejmą kontrolę w swoim środowisku.

Na koniec chcemy jeszcze raz podkreślić, że ekspozycja na wirusy jest nieunikniona, ale i stanowią ważny element dla funkcjonowania naszego organizmu, są naszymi sojusznikami pod warunkiem, że ich ilość jest pod kontrolna naszego organizmu, a nie odwrotnie. Nasze ciała tworzą skomplikowany system, spójną całość. Wirusy były, są i będą częścią naszego życia i muszą być!

Niedobór jodu i jego konsekwencje 07.02.2023

Jedna czwarta światowej populacji żyje na obszarach ubogich w jod, co oznacza, że ​​aż 72 procent światowej populacji jest dotkniętych niedoborem jodu. Szwecja jest również obszarem ubogim w jod, dlatego w 1936 roku zaczęliśmy dodawać jod do soli. Również w Polsce na choroby tarczycy, które są skutkiem diety niedoborowej w jod choruje ok. 8 mln Polaków!

Jedna czwarta światowej populacji żyje na obszarach ubogich w jod, co oznacza, że ​​aż 72 procent światowej populacji jest dotkniętych niedoborem jodu.

Zarówno Szwecja jak i Polska są również obszarem ubogim w jod, dlatego wprowadzono do obiegu sód jodowaną.

Jod zwykle kojarzymy z tarczycą

Przy zaburzonej funkcji tarczycy powstaje za mało T3 i T4, które są ważnymi hormonami. Czujemy się wychłodzeni z powodu niższej przemiany materii, mamy skłonność do tycia, mniejszą odporności na infekcje, suchą skórę, zaparć i wiele innych dolegliwości. Możemy również nabawić się wola, czyli przerostu tarczycy. Tarczyca po prostu powiększa się, aby móc wchłonąć więcej jodu.

Ale jest więcej narządów, które potrzebują jodu do prawidłowego funkcjonowania. Gruczoły piersiowe, wyściółka żołądka, ślinianki, jajniki, grasica, skóra i części mózgu również potrzebują jodu. Tak samo stawy, tętnice i kości.

Włóknisto-torbielowate piersi są związane z niedoborem jodu. Następnie znajdujemy guzki w piersiach. Piersi mogą być również tkliwe i opuchnięte (często przed miesiączką). To, ile jodu potrzebujemy, by sobie z tym poradzić, to jedna z rzeczy, przez która może pomóc złagodzić te objawy.

Mówi się nam również, że na obszarach z niedoborem jodu występuje więcej przypadków raka piersi.

W Japonii ludzie jedzą dużo alg zawierających jod, takich jak wodorosty, wakame, kombu i arame. Tam zachorowalność na raka piersi jest mniejsza. Kiedy kobiety emigrują z Japonii i spożywają mniej jodu, obserwujemy wzrost zachorowań.

Oprócz alg i wzbogaconej soli jod występuje również w rybach i skorupiakach, na przykład dorszu i homarach. W jajkach jest też trochę jodu. Źródłem jodu są też oczywiście suplementy diety, na przykład płyn Lugola.

Ile jodu potrzebujemy?

Jeśli rozpatrujemy jod tylko w kategoriach tarczycy, wystarczy 150 mikrogramów dziennie, ale jeśli spojrzysz na całe ciało, zwłaszcza ciało kobiety, to musimy przejść od mikrogramów do miligramów. Maja stål ekspertka Holistic Sweden podaje 10 mg dziennie jako punkt odniesienia, ale mówi też, że są dwa podejścia.

Ile jodu to za dużo? Potrzeba dużych ilości, być może 100 mg lub więcej, przez długi okres czasu, aby zdrowa osoba rozwinęła objawy przedawkowania.

Objawami przedawkowania są kołatanie serca, lepkie czarne stolce, reakcja alergiczna w obrębie tarczycy, wysypka skórna, ból głowy, katar, problemy z oddychaniem i metaliczny posmak w ustach – mówi Maja Stål.

Jeśli przyjmujesz duże ilości jakiejkolwiek substancji, obojętnie jakiej, dobrze jest też zadbać o synergiczne składniki, aby nie doszło do zachwiania równowagi.

Witamina A jest potrzebna do wchłaniania jodu. I wzajemnie. Jod jest potrzebny do wchłaniania witaminy A. Jod i selen działają razem i dobrze jest je przyjmować w tym samym czasie. B2 i B3 są również potrzebne do funkcjonowania tarczycy, podobnie jak witamina C. Magnez jest również dobrym suplementem współdziałającym razem z jodem.

Albo jak to ujęła Sofia Mellström. Zawsze dobrze jest zacząć suplementację od uzupełnienia podstawowych niedoborów stosując Multi duet Holistic: Multiwitamin i Multimineral.

Jod i jodek, jaka jest różnica?

Z chemicznego punktu widzenia jod i jodek to dwie różne formy jodu. Tarczyca przede wszystkim potrzebuje jodu. Gruczoły sutkowe potrzebują więcej jodu. Potrzebujemy więc obu form. Rozwiązaniem może być płyn Logola, który zawiera obie formy.

Jod dobry na promieniowanie radioaktywne?

Podczas incydentu jądrowego radioaktywny jod może gromadzić się w tarczycy, zwłaszcza jeśli masz niedobór jodu. Można temu zapobiec, przyjmując duże dawki (około 100 mg) jodku nie później niż trzy godziny po ekspozycji.

Jod działa również ochronnie przed metalami ciężkimi oraz halogenami (brom, jod radioaktywny, chrom i fluor), które mogą zastąpić jod w organizmie w przypadku niedoboru jodu.

Źródło: na podstawie artykułu Holistic Sweden https://www.holistic.se/blogg/naringsamnen/Brist%C3%A4mnet%20jod

Wsparcie zdrowia seniorów. Racjonalna suplementacja. Daria Łukowska, dietetyczka 02.02.2023

Dbanie o zdrowie i sprawność ma znaczenie w każdym wieku, jednak styl życia starszych osób może diametralnie się od siebie różnić. Na stan zdrowia wpływa to, jak przeżyliśmy życie oraz w jakiej aktualnie sytuacji zdrowotnej oraz materialnej dana osoba się znajduje. Jednak bez względu na to o którym przypadku mówimy, wsparcie zdrowia i sprawności zawsze jest w jakimś stopniu możliwe, a dla osoby starszej dobrze gdyby było priorytetem, bo jak to się mówi – lepiej zapobiegać niż leczyć.

Dlatego też najlepiej byłoby, gdyby dobre nawyki towarzyszyły nam od najmłodszych lat. Nie zawsze jednak tak jest. Ale nie ma co płakać nad rozlanym mlekiem tylko trzeba robić to, co jest możliwe tu i teraz. Jak w takim razie senior (65+) może wspierać swoje zdrowie, aby cieszyć się nim jak najdłużej?

Zdecydowanie można wymienić tu zdrowy sposób odżywiania, najlepiej bliski modelowi diety śródziemnomorskiej, zawierające niskoprzetworzone produkty – warzywa, owoce, zdrowe tłuszcze, orzechy czy ryby.  W diecie seniora powinna być uwzględniona odpowiednia ilość białka i wapnia, w trosce o ich stan kości i mięśni. W przypadku problemów z układem pokarmowym konieczne będzie skomponowanie diety bardziej lekkostrawnej, częściowo ograniczającej surowe owoce i warzywa, na rzecz gotowanych czy blendowanych, a w przypadku problemów z trawieniem tłuszczów zastosowanie mogą znaleźć tu enzymy trawienne. Trzeba szukać sposobu, eliminacja na stałe rzadko kiedy będzie tu rozwiązaniem.

Kolejna kwestia to bycie w ruchu. W przypadku osób starszych oficjalnie zaleca się 150 minut umiarkowanego lub 75 minut intensywnego wysiłku fizycznego na tydzień. Oczywiście to w jaki sposób będzie wyglądała taka aktywność jest kwestią mocno indywidualną i zależy od możliwości fizycznych danej osoby. Warto wziąć tu pod uwagę spacery, pracę w ogrodzie czy jazdę na rowerze. No i niezmiennie – trening wzmacniający. Jeżeli jest taka możliwość, warto włączać treningi oporowe 2-3 x w tygodniu. Pozytywnie wpłynie on na utrzymanie masy mięśniowej, poprawę insulinowrażliwości oraz poprawę gęstości mineralnej kości, co w przypadku seniorów jest szczególnie ważne, ponieważ starszy wiek mocno zwiększa ryzyko wystąpienia cukrzycy czy osteoporozy.

Po trzecie – ćwiczenie mózgu. Nie tylko nasze ciała potrzebują aktywności, aby móc cieszyć się sprawnością. Nasz mózg również potrzebuje stałej stymulacji. To na przykład może być rozwiązywanie rebusów, naukę nowego języka, gry planszowe, czytanie nowych książek czy grę w szachy. Europejska Federacja Osób Starszych (EURAG) sugeruje, aby każda osoba powyżej 60 roku życia prowadziła regularne treningi pamięci, uznając je za kluczowe w zachowaniu zdrowia psychicznego i funkcji poznawczych

Nie mniej ważny niż pozostałe, aspekt dbania o zdrowie seniora to temat relacji międzyludzkich. Przejście na emeryturę i zmiana codziennej rutyny sprzyja izolacji. Warto jednak zachęcać bliskie osoby starsze do angażowania się w działalność społeczną, spędzania czasu z rodziną czy korzystania z klubów i kół seniora, które wspierają rozwój i aktywność seniorów poprzez rozmaite imprezy kulturalne czy wycieczki edukacyjne. Zdrowa dieta i aktywność fizyczna są istotne, ale warto pamiętać również o tym, że poczucie przynależności i kontakty międzyludzkie są kluczowe dla dobrego zdrowia psychicznego i długiego, satysfakcjonującego życia.

Kolejny punkt, który może mieć duże znaczenie w kontekście wspierania zdrowia seniorów to indywidualna i dobrze dobrana suplementacja dobrej jakości. I choć w mediach możemy spotkać się z szeregiem suplementów dedykowanych seniorom, to jednak nie o takie suplementy zazwyczaj tu chodzi. Po pierwsze – suplementacja diety zawsze musi być dobierana personalnie, z uwzględnieniem aktualnego stanu zdrowia, przyjmowanych leków i potencjalnych przeciwwskazań. Tych, które mogą być przydatne zwłaszcza dla seniorów, chciałabym przedstawić kilka, jednak ponownie – nie oznacza to, że każdy powinien je wszystkie przyjmować. Liczy się tu personalizacja i kontekst.

Suplementy, na które warto zwrócić uwagę w przypadku osób starszych to:

Omega 3 (EPA, DHA)znane ze swoich właściwości przeciwzapalnych i kardioprotekcyjnych, które będą świetnym uzupełnieniem diety seniora. Dodatkowo ze względu na swoje działanie antyneurodegeneracyjne mogą być pomocne w poprawie pamięci oraz funkcji poznawczych. Nie wszyscy seniorzy chcą lub lubią jeść ryby i owoce morza, dlatego uzupełnienie tych kwasów tłuszczowych w formie suplementu wydaje się dobrym pomysłem.

Witamina D3 wraz z wiekiem nasza skóra syntetyzuje mniej witaminy D3, dlatego osoby starsze są w szczególności narażone na jej niedobór. Witamina D3 poprawia wchłanianie wapnia, jest istotnym czynnikiem mineralizacji kości a także pozytywnie wpływa na układ odpornościowy. Dawka powinna zostać dobrana na podstawie wyników krwi danej osoby, tak aby utrzymać stężenie 25(OH)D w optymalnym zakresie.

Kolejny suplement diety, który może mieć znaczenie to B complexniektóre leki, jak na przykład leki moczopędne, IPP (czyli popularne „leki na zgagę”) czy metformina, mogą powodować niedobory witamin z grupy B. Dodatkowo upodobania dietetyczne, niechęć do jedzenia produktów odzwierzęcych czy zmniejszenie apetytu u niektórych seniorów, mogą prowadzić do diety ubogiej w witaminy B6, B12, czy kwas foliowy. Ponieważ odgrywają one istotną rolę w prawidłowym funkcjonowaniu układu nerwowego, pozytywnie wpływając na funkcje kognitywne, warto rozważyć ich suplementację u osób starszych.

Probiotykiprzejście na emeryturę często powoduje drastyczną zmianę stylu życia– monotonna dieta, leki, stres związany ze zmianą, to elementy które mogą w negatywny sposób wpływać na mikrobiote jelitową. Jak dobrze wiemy mikrobiota jelitowa wpływa na wchłanianie mikro i makroelementów z pożywienia, a także na odporność naszego organizmu. W przypadku niektórych seniorów okresowe włączenie odpowiednich szczepów probiotycznych, w połączeniu z dietą bogatą w prebiotyki, może być dobrym pomysłem, wspierającym zdrowie. I tak jak wcześniej wspomniałam W przypadku problemów z układem pokarmowym, warto rozważyć również suplementację enzymami trawiennymi które będą wspierały trawienie, jednak po wcześniejszym upewnieniu się, że nie ma problemu z nadżerkami w żołądku.

Kreatyna badania sugerują, że suplementacja kreatyną może zwiększać masę kostną oraz siłę mięśni u osób starszych. Dodatkowo ze względu na swój potencjał antyoksydacyjny i neuroprotekcyjny może znaleźć zastosowanie w wspieraniu pamięci oraz funkcji poznawczych u osób starszych.

Należy mieć jednak na uwadze to, że wprowadzenie suplementów (czy ziół) powinno zostać skonsultowane z lekarzem – ma to szczególne znaczenie w przypadku osób starszych które często przyjmują leki np. na nadciśnienie, czy przeciwzakrzepowe – ponieważ mogą one wchodzić w interakcje z niektórymi substancjami.


Daria Łukowska
dietetyczka, popularyzatorka nauki, autorka kanału Forma na życie!

Być babcią czy dziadkiem to status, nie wiek. Teresa Jaroszyńska, ekspert Holistic Polska 20.01.2023

Być babcią czy dziadkiem to status, nie wiek, bo choć dojrzały, to o tyle szczęśliwy co świadomy minionego czasu i zachęcający do dbania o siebie z radością. Ten status to czas na miłość, tę bezwarunkową.

Z wiekiem, siłami natury nasze parametry obniżają się, co jest powodem gorszego przyswajania wartości odżywczych z pożywienia. Nasz organizm słabiej przyswaja witaminy, minerały, aminokwasy, glukozę, cholesterol, przy czym ani witaminy, ani minerały i inne związki nie mogą wykonać żadnej pracy bez enzymów, które są dostarczane przez trzustkę. Problemy z trawieniem i wchłanianiem poprzez niewystarczającą produkcję kwasu solnego, niedokwaśność, niedobory  enzymów trawiennych prowadzą do niedożywienia organizmu i osłabienia odporności. Detoksykacja organizmu również następuje wolniej, ponieważ nerki i wątroba wykazują osłabione działanie.

Żelazo w organizmie człowieka wchodzi w skład wielu enzymów, tj. katalazy, oksydaz, peroksydaz, dehydrogenaz, cytochromów  oraz reduktazy nukleotydowej i bierze udział w ważnych procesach metabolicznych. Żelazo jest niezbędne w transporcie tlenu i elektronów oraz w syntezie DNA, jest ważne dla aktywności hemoglobiny i mioglobiny, które są jego transporterami. Wspomaga syntezę i katabolizm niektórych hormonów, aktywność limfocytów, fagocytozę, syntezę kolagenu, jak również wspomaga detoksykację ksenobiotyków. Właściwie przebiegający metabolizm żelaza jest bardzo istotny w ochronie organizmu przed stresem oksydacyjnym.

Żelazo jest pierwiastkiem bardzo ważnym dla organizmu, wymagającym uwagi, dlatego że jego niedobór lub nadmiar jest stanem chorobowym. Niedobór prowadzi do niedokrwistości, natomiast nadmiar do hemochromatozy.

Cynk  –  kolejny niezbędny mikroelement, który pełni różne role dla prawidłowego funkcjonowania organizmu. Kumuluje się w mięśniach, kościach, wątrobie, prostacie, nerkach, w przewodzie pokarmowym, płucach i mózgu. Jest wymagany w pracy ponad 300 enzymów syntezy białka, metabolizmu cukrów, lipidów oraz kwasów nukleinowych. Niedobór cynku może być przyczyną zaburzeń w układzie nerwowym, problemów skórnych, zaniku grasicy, natomiast nadmiar cynku może powodować problemy z układem oddechowym, nerwowym, pokarmowym oraz z męskimi narządami płciowymi.

Miedź – obecność miedzi w równowadze jest bardzo ważna dla odpowiednich przemian w organizmie człowieka. Jest pierwiastkiem, którego niedobór lub nadmiar może zaburzać prawidłowe funkcjonowanie organizmu. Miedź wiąże białka, które odpowiadają za transport tlenu i elektronów. Ten pierwiastek jest składnikiem enzymów, takich jak oksydazy, hydroksylazy, dysmutazy ponadtlenkowej (SOD) oraz oksydazy cytochromowej. Bierze udział w aktywności genów, mielinizacji nerwów oraz działaniu endorfin.

Chrom – pierwiastek w śladowych ilościach, ale niezbędny. Bierze udział w wielu procesach metabolicznych. Uważa się, że między innymi w aktywacji receptora insulinowego, zwiększając wrażliwość komórek na insulinę, może też wykazywać działanie antydepresyjne.

Pierwiastki śladowe również niezbędne do prawidłowego funkcjonowania organizmu to: selen, mangan, kobalt, molibden, fluor, arsen.

Niezbędne są również witaminy D, A, E, K, C, witaminy z grupy B.

Królowa witamin  –  witamina C  –  czyli kwas L-askorbinowy jest kofaktorem wielu reakcji enzymatycznych w naszym organizmie. Uczestniczy w syntezie kolagenu, katecholamin, L-karnityny. Współdziała z hydroksylazami biorącymi udział w przemianach tłuszczów, np. cholesterolu do kwasów żółciowych. Kwas askorbinowy jest wymagany w procesach przemiany hormonów peptydowych do ich aktywnych form, w syntezie steroidów w korze nadnerczy a także do wchłaniania żelaza. Witamina C wyróżnia się silnymi właściwościami antyoksydacyjnymi. Przyczynia się  do zredukowania uszkodzeń DNA, lipidów oraz białek.

Spośród wszystkich witamin kwas askorbinowy ma wskazania do największego dziennego zapotrzebowania, tj. 1mg/ 1kg masy ciała dorosłego człowieka oraz 2mg/1kg masy ciała dla niemowląt i dzieci. Zapotrzebowanie na witaminę C wzrasta u osób z nadciśnieniem, cukrzycą, kobiet z ciążą mnogą, u palących papierosy, alkoholików oraz u osób żyjących w stresie.

Najlepsze źródła witaminy C są w owocach i warzywach, w tym najbogatsze to: dzika róża, czarna porzeczka, czerwona papryka, natka pietruszki , brukselka, brokuły , kalarepa, pomidory, szpinak, czerwona porzeczka, wszystkie owoce cytrusowe, truskawki.

Narządy o dużej aktywności metabolicznej, czyli nadnercza, mózg, wątroba, trzustka, grasica, siatkówka oka, śledziona, żołądek i płuca potrzebują najwięcej witaminy C i tam występują jej największe ilości.

Uważa się, że występowanie kamieni nerkowych wiąże się ze zwiększoną podażą witaminy C, jednakże wyniki przeprowadzonych dotychczas badań są sprzeczne.

Na pewnym etapie życia doświadczamy problemu suchej skóry. Oczywiście może to być skutek zanieczyszczonego środowiska, czy złej pielęgnacji, ale obecnie uważa się, że jest to wynik zmian w procesie keratynizacji i zawartości lipidów w warstwie rogowej. Badania dowiodły, że udział witaminy C zwiększa barierę lipidową i powoduje różnicowanie się keratynocytów, a więc można wnioskować, że kwas askorbinowy zwiększa warstwę rogową naskórka i tym samym w większym stopniu zatrzymuje wodę. W jednym z badań monitorowano wpływ suplementacji witaminą C na aktywność usuwania  wolnych rodników ze skóry. W badaniu wzięły udział 33 osoby, które otrzymywały kwas askorbinowy lub placebo przez 4 tygodnie. U osób, które spożywały 100mg witaminy C dziennie nastąpił wzrost aktywności wychwytywania wolnych rodników o 22%, natomiast u osób spożywających 180mg wit.C nastąpił wzrost już o 37%. W grupie otrzymującej placebo nie odnotowano żadnych zmian.

Witamina C bierze udział niemal we wszystkich procesach i przemianach w organizmie, wpływa na funkcjonowanie ważnych układów, w tym oddechowy, który jest bardziej narażony na infekcje, układ moczowy, choroby tarczycy, choroby nowotworowe. Badania dowiodły, że dieta bogata w warzywa i owoce z dużą zawartością witaminy C, zmniejsza ryzyko zachorowania na choroby nowotworowe. Przyjmuje się, że prowadząc zdrowy styl życia i stosując odpowiednią dietę, można uniknąć ok. 40% nowotworów.

Witamina C, działając antyoksydacyjnie, hamuje tworzenie mutagennych N-nitrozwiązków, blokuje reakcje nitrozowania azotanów do nitrozoamin, zwłaszcza, że np. bakterie Helicobacter pylori mogą przekształcić azotany w azotyny. Kwas askorbinowy hamuje działanie bakterii redukując azotyny do tlenku azotu.

Jak wiadomo, wśród roślin, najwięcej witaminy C zawiera dzika róża.

Holistic Strandnypon to jest dzika róża w postaci drobno zmielonego proszku – wykorzystano całe owoce,  czyli skórkę, miąższ z pestkami – wysuszone w temperaturze do 40 stopni, co pozwala zachować maksimum składników odżywczych, następnie zmielone. Zmielone owoce dzikiej róży można zmieszać z wodą, lub z owsianką czy dodawać do koktajlu. Owoce dzikiej róży zawarte w tym produkcie są zbierane w czystych rejonach i mają certyfikat  ekologiczny.

Dla osób wrażliwych na działanie kwasu askorbinowego Holistic przygotował C-vitamin Syraneutral w postaci proszku o neutralnym pH równym 7, co oznacza, że można tę postać witaminy przyjmować bez obaw o problemy żołądkowe. Porcja, to jest ¼ łyżeczki równa 1000mg witaminy C.

Wygodna w użyciu: Holistic C-vtamin Bioflav  – 90 kapsułek z witaminą C, wzbogaconych bioflawonoidami  pochodzącymi z owoców cytrusowych – 1 kapsułka zawiera 500 mg witaminy C oraz 250 mg bioflawonoidów.

Większą dostępnością wykazuje się Holistic C-vitamin liposomal, witamina C w formie liposomalnej. Liposomy to są nośniki, których budowa jest podobna do błon  biologicznych, dzięki czemu łatwo transportują substancje do wnętrza naszych komórek.

Warto zauważyć, że żadna z form witaminy C firmy Holistic Sweden nie zawiera ascorbinianu sodu, który nie jest wskazany dla osób z nadciśnieniem tętniczym oraz ascorbinianu potasu nie zalecanego osobom zażywającym diuretyki oszczędzające potas.

Ciekawostka: witamina C może zapewnić znaczną ochronę przed zmianami wynikającymi z używania kosmetyków, w których zawarte są związki chemiczne przyspieszające proces starzenia.

Teresa Jaroszyńska
Ekspertka Holistic Polska
Prowadzi konsultacje w ramach bezpłatnej ekspertlinii Holistic Polska; 572 312 127

Źródła:

 1/  https://www.woia.pl – witamina-c-rola-i-znaczenie

2/ Problemy Nauk Biologicznych, „Kosmos” – tom 68, str.503-512

3/Odżywianie dla zdrowia, Paul Pitchford

Zadbaj o wewnętrzny spokój właściwym odżywianiem 09.01.2023

Joga, ćwiczenia oddechowe i medytacja to sprawdzone praktyki relaksacyjne. Ale czy wiesz, że obecność w codziennej diecie odpowiednich składników odżywczych może również sprawić, że będziesz bardziej zrelaksowany?
Tutaj dowiesz się więcej o żywności, która aktywuje uspokajającą część układu nerwowego.

Narządy wewnętrzne Twojego organizmu działają lepiej, a Ty czujesz się spokojniejszy – to efekt aktywacji układu przywspółczulnego, czyli uspokajającej części układu nerwowego. Nerw błędny jest największym nerwem układu przywspółczulnego, i odgrywa on ważną rolę w procesie trawienia. Badania wykazały, że wiele chorób na przykład choroby układu krążenia, cukrzyca, stany zapalne i choroby psychiczne, osłabiają nerw błędny. Związek między tym, co jemy, a funkcją nerwu błędnego jest silny. Naukowcy uważają nawet, że możemy zmierzyć wpływ odżywiania na nasze zdrowie fizyczne i psychiczne, dowiadując się, jak wpływa ono na nasz układ nerwowy (1).


Odżywianie układu nerwowego

Prezentujemy kilka wskazówek, w jaki sposób swoją dietą możesz korzystnie płynąć na układ nerwowy.


Stosuj dietę śródziemnomorską
Dieta śródziemnomorska jest najbardziej przebadana na świecie, a jej wpływ na nerw błędny jest niezwykle pozytywny. Badania wykazały, że wyższe spożycie w diecie śródziemnomorskiej warzyw, dobrych tłuszczów i chudych mięs, powoduje uspokojenie układu nerwowego (2).


Kwasy tłuszczowe omega-3
Kwasy Omega-3 mogą pomóc Ci się uspokoić i lepiej trawić pokarm. Kilka badań z udziałem różnych typów osób: zdrowych ochotników, pacjentów, a nawet dzieci, potwierdza, że nasz układ nerwowy intensywnie korzysta z tych składników odżywczych (3).


Witaminy z grupy B
Witaminy z grupy B działają przeciwzapalnie i przeciwutleniająco. Badania wykazały, że mogą być pomocne w utrzymaniu zdrowego układu nerwowego, szczególnie gdy znajdujemy się w stresującym środowisku. (4).


Probiotyki
Vagus oznacza „wędrowca”, nerw błędny wędruje i rozgałęzia się od mózgu do narządów wewnętrznych. Nie tylko do jelit, które mają swój własny układ nerwowy – zwany wręcz „naszym drugim mózgiem”. W badaniach wykazano, że pożyteczne, probiotyczne bakterie są w stanie uspokoić nie tylko żołądek, ale także nasz układ nerwowy (5).


Polifenole
Owoce, warzywa, jagody, kakao, orzechy i inne jaskrawo kolorowe pokarmy z królestwa roślin zawierają potężne mikroelementy zwane polifenolami. To one sprawiają, że arbuz jest czerwony, a jagoda niebieska. Jednocześnie czynią cuda dla naszego zdrowia na wiele sposobów, w tym poprzez kojący wpływ na układ nerwowy. Napój bogaty w polifenole może obniżyć ciśnienie krwi u pacjentów z wysokim ciśnieniem krwi, zwłaszcza jeśli ich układ nerwowy był rozstrojony (6).

Odniesienia:

Young HA, Benton D. Heart-rate variability: a biomarker to study the influence of nutrition on physiological and psychological health? Behav Pharmacol. 2018;29(2 and 3-Spec Issue):140–151


Dai J, Lampert R, Wilson PW, Goldberg J, Ziegler TR, Vaccarino V. Mediterranean dietary pattern is associated with improved cardiac autonomic function among middle-aged men: a twin study Circ Cardiovasc Qual Outcomes. 2010;3(4):366–373.


Christensen JH. Omega-3 polyunsaturated Fatty acids and heart rate variability Front Physiol. 2011;2:84. Published 2011 Nov 16.


Zhong J, Trevisi L, Urch B, et al. B-vitamin Supplementation Mitigates Effects of Fine Particles on Cardiac Autonomic Dysfunction and Inflammation: A Pilot Human Intervention Trial Sci Rep. 2017;7:45322. Published 2017 Apr 3.


Wang H, Lee IS, Braun C, Enck P. Effect of Probiotics on Central Nervous System Functions in Animals and Humans: A Systematic Review J Neurogastroenterol Motil. 2016;22(4):589–605.


Kardum N, Milovanović B, Šavikin K, et al. Beneficial Effects of Polyphenol-Rich Chokeberry Juice Consumption on Blood Pressure Level and Lipid Status in Hypertensive Subjects J Med Food. 2015;18(11):1231–1238.


Problem ze wzdęciami? 6 możliwych przyczyn Daria Łukowska, dietetyczka, propagatorka wiedzy o zdrowiu 04.01.2023

Być może znasz to uczucie nieprzyjemnej pełności w brzuchu, która zwykle występuje po spożyciu posiłku. I nie chodzi tu o po prostu o brzuch wypełniony jedzeniem. Chodzi o sytuację, kiedy spożyty przez Ciebie posiłek wcale nie musiał być duży, a Ty i tak odczuwasz rozdęcie i ucisk brzucha, co zazwyczaj jest skutkiem zbyt dużego gromadzenia się gazów w jelitach. Często towarzyszy temu chwilowe powiększenie obwodu pasa oraz nadmierne oddawanie gazów. Czyli mowa o wzdęciach! Jakie są ich przyczyny?

  1. Wprowadziłeś do diety dużą ilość błonnika
    Błonnik w diecie jest ważny, głownie dlatego, że wspiera rozwój zdrowej mikrobioty jelitowej. Jednak zarówno zbyt mała, jak i zbyt duża ilość błonnika może być niekorzystna dla Twojego zdrowia. Kiedy z dnia na dzień zmieniasz dietę na zdrowszą i zaczynasz jeść nagle dużo więcej warzyw, roślin strączkowych, kasz, orzechów, nasion i pestek – Twój organizm nieprzyzwyczajony do takiej sytuacji może zareagować właśnie wzdęciami! Dlatego zamiast od razu jeść duże ilości błonnikowych produktów, stopniowo dodawaj je do diety, zwiększając ich ilość w ciągu kolejnych dni. To też ważna wskazówka dla osób, które z dnia na dzień postanawiają przejść na dietę wege. Jeśli nagle zaczynasz jeść ogromne ilości strączków i warzyw, a dotychczas nie miałeś ich aż tak dużo w swojej diecie – to Twoja mikrobiota nie jest na to gotowa. Rób to stopniowo i daj czas bakteriom jelitowym na przystosowanie się. W takim momencie można również wspierać swój organizm suplementacją enzymów i probiotyków, które mogą wspierać organizm. Jednak rodzaj enzymów i probiotyków musi być zawsze dobierany indywidualnie. Wprowadzając większe ilości błonnika do swojej diety pamiętaj również o piciu wody. Niewystarczające nawodnienie może prowadzić do zaparć, a to z kolei może prowadzić do wzdęć – gromadzenie się kału w jelitach może utrudniać wydalanie gazów i nasilać wzdęcia.
  2. Jesz zbyt szybko
    Banalne, a jednak dość powszechne. Żyjemy szybko. Większość z nas żyje szybko. Co przekłada się również na sposób jedzenia – jedzenie w biegu, nieuważne, w trakcie którego robimy kilka rzeczy jednocześnie. Ale jeśli nie poświęcasz uwagi procesowi jedzenia – to może skończyć się właśnie wzdęciami! Trawienie składa się z kilku etapów, a gdy jemy w pośpiechu to rzadko dbamy o dokładne gryzienie i rozdrobnienie pokarmu. I tak niedostatecznie rozdrobnione, nieodpowiednio strawione cząsteczki, które trafiają dalej do jelita grubego, a to z kolei może powodować nieprzyjemne dolegliwości takie jak nadmierna produkcja gazów i właśnie wzdęcia. Co ciekawe, jedzenie szybko, w pośpiechu, może dodatkowo powodować, że połykasz przy tym dużo powietrza, które z kolei może być kolejną przyczyną wzdęć. Podobnie dzieje się, gdy pijesz dużo gazowanych napojów, zwłaszcza popijając nim jedzenie, żujesz gumę, pijesz przez słomkę czy palisz papierosy.
  3. Jesz dużo ciężkostrawnych produktów
    Poza nieprawidłowo smażoną żywnością, ciężkostrawne dla organizmu mogą być również takie warzywa jak kapusta, brokuły, kalafior czy nasiona roślin strączkowych. Wszystko to za sprawą zawartych w nich oligosacharydów (rodzaj cukrów znajdujących się między innymi w strączkach – mogą nasilać przykre dolegliwości jelitowe) – podczas gotowania przenikają one do wody, dlatego suche strączki powinny być najpierw przepłukane i namoczone, a z kolei te z puszki bądź słoika – kilkukrotnie wypłukane. Dzięki temu zmniejszysz prawdopodobieństwo występowania gazów i uczucia wzdętego brzucha. Z kolei jeżeli jesteś na początku swojej przygody z jedzeniem roślin strączkowych to dobrym wyborem jest rozpoczęcie od tych drobniejszych, jak na przykład soczewica. Jej trawienie jest lżejsze dla organizmu, a tym samym niesie ze sobą mniejsze ryzyko wzdęć. Jednak dotyczy to zdrowych osób – jeżeli zmagasz się z IBS, czyli zespołem jelita drażliwego czy SIBO, nawet małe ilości tych produktów mogą nasilać te nieprzyjemne dolegliwości. W tym przypadku warto znaleźć przyczynę problemu i spróbować się go pozbyć poprzez odpowiednie leczenie i dietoterapię.
  4. Nadużywasz leków „na zgagę”
    Uczucie pełności w żołądku może również wynikać z problemów z odpowiednią ilością kwasu solnego w żołądku, a nadużywanie leków bez recepty, które zobojętniają kwas solny w żołądku może tylko pogarszać ten problem. Wiele osób tkwi w błędnym kole problemów ze zgagą i pełnością w żołądku oraz leków bez recepty z serii tych „na zgagę”, które zazwyczaj ostatecznie nasilają ten problem. Tu wsparciem może okazać się suplementacja kwasu solnego. Jednak tu ponownie – kwestia indywidualna, bo chociażby przy podrażnionej śluzówce żołądka czy wrzodach – taki suplement będzie niewskazany.
  5. Nie tolerujesz laktozy
    Nawet jeżeli kiedyś dobrze tolerowałeś nabiał, to musisz wiedzieć, ze wraz z wiekiem spada aktywność laktazy – czyli enzymu niezbędnego do rozkładu laktozy znajdującej się właśnie w produktach mlecznych. Wtedy zbyt duże spożycie laktozy może kończyć się nasileniem dolegliwości jelitowych takich jak uczucie przelewania w brzuchu, nadmierna produkcja gazów, wzdęcia czy biegunki. Jest to jednak kwestia indywidualnej tolerancji – w przypadku produktów mlecznych największą ilość laktozy zawiera mleko, z kolei fermentowane produkty mleczne takie jak kefir, maślanka czy jogurt są z reguły tolerowane już nieco lepiej. Na rynku jest coraz więcej produktów w wersji bez laktozy, więc jeżeli nagle drastycznie zwiększyłeś udział produktów mlecznych w swojej diecie i zaobserwowałeś nasilenie wzdęć, warto rozważyć wprowadzenie takich zamienników.
  6. Nadużywasz słodzików
    Szukając zamienników cukru natrafisz na słodziki takie jak ksylitol, sorbitol czy erytrytol. Ułatwiają one „odchudzenie” niektórych bardziej kalorycznych przepisów, a przede wszystkim – pomagają zredukować w nich nadmiar cukrów prostych. I choć w małych ilościach słodziki te nie powinny stanowić większych problemów, to spożywane w nadmiarze mogą powodować dolegliwości trawienne. Dzieje się tak dlatego, że słodziki te należą do grupy polioli – substancji chemicznych należących do grupy alkoholi wielowodorotlenowych, charakteryzujących się słodkim smakiem. Są one słabo wchłaniane w jelicie cienkim, natomiast stanowią świetną pożywkę dla bakterii zamieszkujących jelito grube, gdzie te słodziki ulegają fermentacji. I jest to działaniem pozytywnym, jednak ich nadmierne spożycie może już prowadzić do takich dolegliwości jak wzdęcia, gazy czy biegunki. Dlatego jeśli zmagasz się z wzdęciami na co dzień, warto nie nadużywać słodzików i raczej stosować je z umiarem, jednocześnie zwracając uwagę na ich ukryte źródła takie jak bezcukrowa guma do żucia, czy napoje „0 kalorii”.

Jak widzisz, przyczyn może być wiele, dlatego warto obserwować swój organizm i swoją indywidualną tolerancję na poszczególne produkty, pamiętając jednocześnie o podstawowych zmianach jakie można wprowadzić w swoje życie. Być może wcale nie potrzebujesz kolejnej diety eliminacyjnej, a wystarczy zadbać o podstawy opisane w tym artykule. Jednak jeżeli zmagasz się z tym problemem od dłuższego czasu warto rozważyć szerszą diagnostykę, ponieważ wzdęcia mogą towarzyszyć takim zaburzeniom zdrowotnym jak IBS, SIBO czy celiakii, dlatego jeżeli jakiekolwiek modyfikacje w diecie i stylu życia nie przynoszą Ci ulgi, koniecznie udaj się do specjalisty.

Daria Łukowska
dietetyczka, propagatorka wiedzy o zdrowiu na kanale youtube „Forma na życie”