Niezależnie od ochrony organizmu przed infekcjami i wynikającymi z nich chorobami, nasz układ odpornościowy wytwarza autoprzeciwciała, które mogą prowokować zaburzenia autoimmunologiczne, takie jak choroby tarczycy, cukrzyca typu 1, reumatoidalne zapalenie stawów czy stwardnienie rozsiane.
Autoimmunizację wywołują czynniki genetyczne, epigenetyczne (metylacja DNA, modyfikacje histonów), a także czynniki środowiskowe oraz ksenobiotyki, leki, hormony. W leczeniu chorób autoimmunologicznych, bez względu na ich genezę, stosuje się glikokortykosteroidy, niesteroidowe leki przeciwzapalne, środki immunosupresyjne oraz biologiczne i choć ich gama jest dość szeroka to nie sprawiają całkowitego wyleczenia.
W ramach prowadzonych badań i poszukiwań coraz większa uwaga skierowana jest na produkty naturalne i dietetyczne jako alternatywne metody leczenia zaburzeń autoimmunologicznych.
Dobrze przebadanych produktów naturalnych jest już sporo, ale na szczególną uwagę zasługują polifenole, które wykazały szeroki zakres właściwości farmakologicznych i terapeutycznych, tzn. uruchamiających proces stymulacji systemu immunologicznego, tym samym wzmacniającego odporność organizmu.[1]
Polifenole regulują odporność poprzez ingerencję w regulację komórek odpornościowych, syntezę cytokin prozapalnych i formułowanie genów. Właściwości przeciwzapalne polifenoli wynikają z ich możliwości przeciwutleniających i zdolności do powstrzymywania enzymów biorących udział w produkcji eikozanoidów. Wyhamowują pewne enzymy aktywne w wytwarzaniu reaktywnych form tlenu (ROS), takie jak oksydaza ksantynowa; równocześnie pobudzając inne endogenne enzymy antyoksydacyjne, takie jak dysmutaza ponadtlenkowa (SOD), katalaza i peroksydaza glutationowa (GSH). Polifenole zmniejszają produkcję prostaglandyn (PG) i leukotrienów (LT), zmniejszają antagonizm zapalny poprzez hamowanie fosfolipazy A2 (PLA2), cyklooksygenazy (COX) i lipooksygenazy (LOX).
Badania związków roślinnych i ich ekstraktów pokazują, że polifenole mogą zajmować znaczącą pozycję i odgrywać dużą rolę w zapobieganiu i przeciwdziałaniu rozwijania się chorób wynikających ze stanów zapalnych w organizmie, takich jak otyłość, neurodegeneracje, cukrzyca, choroby sercowo – naczyniowe, nowotwory.[2]
Zalecane przez lekarzy i dietetyków spożywanie warzyw i owoców 5 razy dziennie jest uzasadnione, bowiem urozmaicona ich podaż stanowi komplet witamin, minerałów i błonnika pokarmowego i co ważne, są źródłem związków polifenolowych, które wykazują działanie przeciwutleniające i antyoksydacyjne. Z grupy polifenoli szczególnie wyróżniają się flawonoidy, które zalicza się do najbardziej aktywnych przeciwutleniaczy. Głównym bioflawonoidem występującym w warzywach i owocach jest KWERCETYNA, która poprzez swoje właściwości przeciwutleniające wykazuje działanie przeciwzapalne, przeciwnowotworowe oraz działanie zmniejszające ryzyko chorób sercowo – naczyniowych.[3]
Ilość spożytych polifenoli wraz z pożywieniem zależy od własnych upodobań smakowych, od ilości i rodzaju żywności, jak również od zawartości tych związków w produktach, a ta jest uzależniona od czynników, takich jak gleba, gatunek, nasłonecznienie, stopień dojrzałości, sposoby przetwarzania i przechowywania.
Na przykład: zawartość kwercetyny w małych, mini pomidorkach wynosi ok. 30 mg/kg, podczas gdy w pomidorach o klasycznym rozmiarze ok. 5 mg/kg. W skali światowej rozpoznano, że w krajach śródziemnomorskich, średnie dzienne spożycie flawonoidów wynosi od 100 do 1000 mg, w Holandii spożycie flawonoli i flawonów wynosi ok. 23 mg/dzień, w tym 70% stanowiła kwercetyna, natomiast w Polsce w dziennej spożywanej porcji pokarmowej jest ok. 19 mg flawonoidów.[4]
Z punktu widzenia profilaktyki zdrowia, dieta bogata w przeciwutleniacze może stanowić rozwiązanie i daje nadzieję na skuteczne przeciwdziałanie skutkom stosowania nowych technologii za cenę pogorszenia jakości powietrza i żywności.
Kwercetyna – ten wyróżniający się mocą działania, stojący na czele grupy flawonoidów należących do klasy flawonoli występuje naturalnie w produktach pochodzenia roślinnego, są nimi: aronia, czarny bez, czarna porzeczka, żurawina, jabłka, winogrona, cebula, kapusta, brokuły i inne rośliny liściaste zielone. Z badań wynika, że tylko systematyczne i stałe spożywanie produktów zawierających kwercetynę warunkuje podwyższenie tego związku we krwi. Okres półtrwania kwercetyny w organizmie wynosi ok.25 godzin, a jej wydalanie może być opóźnione poprzez stosowanie diety o dużej zawartości tłuszczu.[5]

Teresa Jaroszyńska
Ekspert ds. produktów Holistic Polska
Źródła:
1/ https://pubmed-ncbi-nlm-gov/23735482/
2/ Rola polifenoli immunomodulacyjna i przeciwzapalna
3/ https://PubMed.gov Immunobiologia. 2013 grudzień218(12): 1452-67. Doi.10.1016
4/ Polifenole_źródło_ naturalnych_ przeciwutleniaczy /PDF
Wydział Nauk o Żywieniu Człowieka i Konsumpcji, SGGW w Warszawie.
5/ https://kosmos.ptpk.org/article/download/2476/2499/3210
W ostatnich latach nasiliły się problemy z glutenem. Wiele osób nie wie, że także bez stwierdzonej nietolerancji glutenu (celiakia) można mieć problemy z glutenem. Przeczytaj więcej o objawach nietolerancji glutenu i o tym, co może być przyczyną narastających problemów.
Nietolerancja glutenu (choroba trzewna) to szczególna forma nadwrażliwości. Jest to choroba autoimmunologiczna, która dotyka dwa razy więcej kobiet niż mężczyzn. Oznacza, że nie tolerujesz glutenu znajdującego się w pszenicy, życie i jęczmieniu. Kiedy osoba z nietolerancją glutenu (choroba trzewna) spożywa gluten, wywołuje on reakcję w układzie odpornościowym, która powoduje rozpad wyściółki jelitowej, co upośledza zdolność wchłaniania witamin, minerałów i innych składników odżywczych.
Objawy nietolerancji glutenu (choroba trzewna)
Zmęczenie, utrata masy ciała i depresja mogą być objawami celiakii. Problemy żołądkowe są powszechne, ale różnią się w zależności od osoby. Niektórzy mają biegunkę, zaparcia lub gazy, podczas gdy inni nie mają wyraźnych objawów żołądkowych. Ponieważ enzym laktaza jest tworzony przez komórki znajdujące się w błonie śluzowej jelit, osoby z celiakią często nie mają tego enzymu, co może prowadzić również do nietolerancji laktozy.
Diagnoza nietolerancji glutenu (choroba trzewna)
Diagnozę nietolerancji glutenu (choroby trzewnej) stawia lekarz za pomocą badania krwi i/lub biopsji. Jeśli nie tolerujesz glutenu (cierpisz na celiakię) NIE MOŻESZ jeść glutenu. Błona śluzowa jelit jest uszkodzona, a wchłanianie składników odżywczych jest słabe.
Możesz mieć problemy z glutenem bez stwierdzonej celiakii
Wiele osób ma problemy z glutenem bez stwierdzonej nietolerancji glutenu (choroba trzewna). Nazywa się to w języku angielskim „nietolerancja glutenu bez celiakii” lub „wrażliwość na gluten bez celiakii”, w skrócie NCGS. Objawy mogą pojawić się kilka dni po zjedzeniu czegoś, co zawiera gluten. Chociaż objawy są takie same, NCGS nie jest tym samym, co nietolerancja glutenu (celiakia), ponieważ nie uszkadza wyściółki jelit ani przeciwciał we krwi, które wskazują na celiakię. IBS (zespół jelita drażliwego) może również powodować objawy przypominające nietolerancję glutenu.
Koncepcyjne zamieszanie wokół nietolerancji glutenu
Wiele osób nie wie, że bez nietolerancji glutenu (celiakia) można mieć problemy z glutenem. Dlatego pacjentom, którzy mają problemy z glutenem, można zalecić kontynuację spożywania glutenu, ponieważ (wg przeprowadzonych badań) nie mają nietolerancji glutenu (celiakia). Jeśli badania wykażą, że nie masz celiakii, ale nadal masz problemy z glutenem, możesz na jakiś czas całkowicie lub częściowo wykluczyć gluten z diety i sprawdzić, czy czujesz się z tym lepiej. Po około miesiącu możesz spróbować ponownie zjeść niewielką ilość produktów zawierających gluten. Zwykle wtedy czujesz całkiem wyraźnie, czy masz nadwrażliwość, czy nie. Sprawdź, czy masz nietolerancję glutenu (celiakię) przed przejściem na dietę bezglutenową.
Jednak ważne jest, aby najpierw wykonać test na nietolerancję glutenu, zanim zaczniesz wykluczać gluten. Czemu? Ponieważ trudniej jest zdiagnozować nietolerancję glutenu (celiakię), jeśli już usunięto gluten z jedzenia. A celiakia jest poważną chorobą, która może prowadzić do przykrych konsekwencji, jeśli nie zostanie wykryta i wyleczona na czas.
Dlatego lekarze coraz częściej diagnozują nietolerancję glutenu?
Jeśli masz nietolerancję glutenu (choroba trzewna), nigdy nie jedz glutenu. Jeśli masz problemy z glutenem bez nietolerancji glutenu (choroba trzewna), możesz czasem oszukiwać;). Dlatego ważne jest, aby w przypadku problemów z glutenem udać się do lekarza. Dlaczego problemy z glutenem wzrosły w ostatnich latach?
– Jesteśmy narażeni na gluten w sposób niespotykany w historii, ponieważ dziś zboża zawierają więcej glutenu.
– Gluten jest dodawany do większości wypieków, aby były one puszyste. Ponadto znajdziesz go także, tam gdzie się go najmniej spodziewasz. W produktach takich jak jogurty, słodycze, sosy, buliony i nie tylko.
– Nasza flora jelitowa jest coraz bardziej zubożona z powodu leków, stresu i cukru oraz jednostronnej diety.

A Ty stosujesz już swoją dietę na detoks? Nie?! To bardzo dobrze! Z każdym ponownym nadejściem wiosny staramy się przypominać, że nie potrzebujesz specjalnej diety na detoks, herbatek oczyszczających czy innych tego typu specyfików, które sugerują, że oczyszczą Twój organizm z toksyn. I oczywiście to fakt, że potrzebujemy mechanizmów detoksykujących. Jednak nie jest tak, że wszystko to, co dostaje się do naszego organizmu – a jest zbędne – zostaje tam na zawsze i musimy jakoś specjalnie oczyścić nasze komórki z toksyn. Mamy mądre organizmy i Matka Natura przewidziała to, że efektem ubocznym różnych procesów zachodzących w naszym ciele będą zbędne produkty, których jakoś trzeba się pozbyć. I dlatego wyposażyła nas w wątrobę, nerki, jelita oraz recykling komórkowy, czyli tak zwaną autofagię. To jest zespół do zadań specjalnych oczyszczania organizmu. Choć nie tylko – mechanizm pocenia się przez skórę czy proces oddychania również robi tutaj dobrą robotę. Generalnie priorytetem naszego organizmu jest równowaga. Homeostaza. Balans. I róbmy wszystko, by to utrzymać.
Oczywiście, może być tak, że te nasze wewnętrzne mechanizmy będą nieco zawodzić, zwłaszcza gdy na co dzień szczególnie o nie prowadzimy zdrowego trybu życia. Pogorszona praca wątroby, nerek czy jelit w wyniku różnego rodzaju zaburzeń zdrowotnych będzie sprzyjać pogorszeniu naturalnego detoksu. Ale nie mniejszy wpływ na owe pogorszenie może mieć tutaj nieprawidłowa dieta, jedzenie zbyt późno, brak odpowiedniej ilości snu czy ruchu. Jak zatem możesz usprawnić swoje naturalne mechanizmy oczyszczające?
Odżywianie
Wzmocniony organizm to organizm, w którym sprawnie będą zachodzić procesy detoksykacyjne. A bez odżywienia organizmu poprzez zdrowo zbilansowaną dietą – może być to niemożliwe. Po pierwsze – żywienie niskoprzetworzone, najlepiej sezonowe i lokalne – będzie dostarczać solidną dawkę witamin, antyoksydantów i mikroelementów. Po drugie – dieta bogata w błonnik, czyli różnego rodzaju warzywa i owoce – będzie odżywiała mikrobiotę jelit, która zapewnia równowagę organizmu. Ważne jest również picie odpowiedniej ilości wody, dzięki której wszystkie niezbędne procesy mogą zachodzić w organizmie. Z kolei alkohol będzie głównym wrogiem detoksu, bo jest toksyną i bardzo obciąża wątrobę.
Sen
Co ma sen do oczyszczania, przecież wtedy śpimy… No właśnie! Ale kiedy Ty spisz, Twój organizm ma „ręce” pełne roboty. Podczas snu do pracy bierze się układ glimfatyczny, którego zadaniem jest usuwanie toksyn metabolicznych z naszego mózgu. Kiedy zaburzamy jakość i długość snu, zaburzamy ten proces – ponieważ jest on najbardziej aktywny w nocy. Na skutek tego może zwiększać się ryzyko chorób neurodegeneracyjnych, w tym ch. Alzheimera czy Parkinsona. Koniecznie zadbaj o sen – wystarczająca ilość snu dla osoby dorosłej to 7 – 9 h, a sen najbardziej efektywny będzie wtedy, gdy położymy się do łóżka około godziny 22. I unikaj wieczorem urządzeń elektronicznych, które zaburzać będą jakość twojego snu.
Suplementacja
Możesz wspierać pośrednio procesy detoksykacji organizmu, wspierając organy, które za ten detoks są odpowiedzialne. Wsparcie dla wątroby to na przykład NAC, który może nasilać produkcję glutationu, wykazując na organizm silne działanie przeciwutleniające. Z kolei mniszek lekarski również wspiera prawidłowe funkcjonowanie wątroby, ale działa również wspomagająco na pęcherzyk zółciowy. Dzięki substancjom goryczkowym w nim zawartych ma właściwości żółciotwórcze i żółciopędne. Inny cudowny dodatek, który zarówno znajdziemy w jajkach, jak i w suplementach diety to cholina, która jest jest jednym ze składników fosfolipidów, czyli elementów tworzących błony komórkowe. Badania pokazują, że wzbogacenie diety o fosfolipidy może stymulować regenerację komórek wątroby, a także wbudowywać się w uszkodzone błony komórkowe wątroby i poprawiać regenerację omawianego narządu. Dobrze znanym wsparciem dla wątroby jest ostropest plamisty, ze względu na zawartą w nim sylimarynę, która ma działanie przeciwzapalne, przeciwutleniające i żółciopędne, a także działa stabilizująco na błonę hepatocytów (komórek wątrobowych), chroniąc przed jej uszkodzeniami. Na uwagę zasługuje tu jeszcze karczoch zwyczajny. Substancje w nim zawarte wywierają silny wpływ żółciopędny, żółciotwórczy oraz hepatoprotekcyjny. Frakcje cynarynowe w nim zawarte pobudzają procesy regeneracji komórek wątrobowych. Z kolei myśląc o wsparciu jelit, dobrze sprawdzić się tu mogą probiotyki i kwas masłowy.
Ruch
Aktywność fizyczna nasila proces autofagii, czyli nasz własny, wewnątrzkomórkowy recykling. Ponadto podczas intensywniejszego ruchu pocimy się, a gruczoły potowe skóry pełnią ważną rolę w usuwaniu toksyn z organizmu. Dobrze sprawdzi się tu zarówno aktywność umiarkowana w postaci joggingu czy dłuższych spacerów, jak i treningi interwałowe – dobrze byłoby je przeplatać w swojej codziennej rutynie. Królową pocenia się jest sauna, która również może być dobrym wsparciem procesów detoksykacji organizmu. Pamiętaj jednak, aby unikać łączenia intensywnych treningów oraz sesji sanowania w ten sam dzień – to zbyt duże obciążenie dla układu krążenia.
Post
Nie proponuję Ci typowych postów na detoks, sokowych czy innych warzywnych, bo nie widzę w nich większego sensu. Jednak wydaje się, że wydłużenie postu nocnego – czyli okresu od ostatniego do pierwszego posiłku – może sprzyjać recyklingowi komórkowemu, czyli autofagii. Prawdopodobnie okres 12 – 14h przerwy od jedzenia sprzyja stymulacji autofagii, jednocześnie przyczyniając się do poprawy różnych parametrów metabolicznych, takich jak poziom glukozy, wrażliwość insulinowa czy poziom cholesterolu.
Dbaj o siebie mądrze i skutecznie – dbaj o swój organizm holistycznie! Którą z powyższych zasad stosujesz już teraz?

Daria Łukowska
Dietetyczka, popularyzatorka nauki.
Autorka serii na kanale YT „Wiedza na życie”

Czym są tłuszcze MCT?
Tłuszcze MCT (Medium Chain Triglicerydes) to średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe o dość krótkich łańcuchach węglowych (6-10 atomów węgla), których źródła naturalne w przyrodzie są bardzo ograniczone, a głównym z nich jest olej kokosowy, palmowy i nabiał. Tłuszcze te w znaczący sposób różnią się od pozostałych kwasów tłuszczowych. Odpowiednia podaż tłuszczów jest niezwykle ważna, ponieważ wpływają one na prawidłowego funkcjonowanie całego organizmu.
Średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe (MCT)
Do wchłaniania tłuszczy MCT nie są potrzebne enzymy takie jak żółć i lipaza, które są niezbędne do trawienia pozostałych tłuszczów. Wchłaniają się one bezpośrednio z przewodu pokarmowego do naczyń krwionośnych wątroby (żyła wrotna). Tłuszcze MCT zwalniają perystaltykę jelit w związku, z czym wydłużają czas przebywania pokarmu w przewodzie pokarmowym. Dzięki temu wpływają na zwiększenie wchłaniania składników odżywczych i zwiększenie uczucia sytości.
Te wyjątkowe kwasy tłuszczowe znajdują się pod lupą naukowców już od dłuższego czasu.
Badania wykazały że są one zużywane przez organizm przed innymi tłuszczami (preferowane źródło energii). Dzięki temu mogą zwiększać spoczynkowy wydatek energetyczny po ich spożyciu. Niektóre badania na modelach zwierzęcych jak i na ludziach sugerują że odpowiednia podaż tłuszczów MCT może korzystnie wpływać na redukcje tkanki tłuszczowej trzewnej.
Należy jednak pamiętać że efektem nadmiernego spożycia tych tłuszczów będzie wzrost stężenia cholesterolu i trójglicerydów we krwi, co jest niekorzystnym zjawiskiem zwiększającym ryzyko chorób układu krążenia. Nie opracowano jeszcze idealnych proporcji w jakich można spożywać tłuszcze MCT bez ryzyka dla zdrowia.
Kwasy tłuszczowe pełnią następujące istotne funkcje:
- są źródłem energii,
- stanowią budulec błon komórkowych,
- regulują pracę żołądka,
- tłuszcz podskórny zapewnia termoizolację,
- wpływają na funkcjonowanie układu krążenia,
- zwiększają przyswajalność witamin A, D, E i K.
Wykorzystanie MCT w medycynie
W medycynie tłuszcze MCT od dawna są używane wraz z lekami. Używa się ich w celu wspomagania leczenia:
- chorób związanych z zaburzeniami wchłaniania (celiakia, syndrom krótkiego jelita, biegunki);
- chorób wątroby;
- chorób związanych z niedożywieniem (mukowiscydoza).
Tłuszcze te wykorzystuje się również jako źródło energii podczas żywienia pozajelitowego (dożylnego), które jest konieczne w niektórych jednostkach chorobowych.
Tłuszcze MCT
Tłuszcze MCT to średniołańcuchowe kwasy tłuszczowe o dość krótkich łańcuchach węglowych. Wchłaniają się one bezpośrednio z przewodu pokarmowego do naczyń krwionośnych wątroby.
Spotykane w suplementach
Tłuszczami MCT są:
- C6 – kwas kapronowy;
- C8 – kwas kaprylowy;
- C10 – kwas kaprynowy;
- C12 – kwas laurynowy.
Najlepsze źródła tłuszczów MCT to:
- Olej kokosowy < 60%;
- Olej palmowy < 50%;
- Nabiał ~ 10-12%.
Tłuszcze MCT mogą mieć pozytywny wpływ na organizm:
- mogą zwiększyć spalanie kategorii przy diecie niskowęglowodanowej;
- mogą zmniejszyć magazynowanie tłuszczów w organizmie;
- mogą pomóc zrzucić dodatkowe kilogramy;
- mogą zwiększyć poczucie sytości po posiłku.
Tłuszcze MCT wspomagają one leczenie chorób związanych z zaburzeniami wchłaniania takich jak:
- celiakia;
- syndrom krótkiego jelita;
- biegunki;
- choroby wątroby;
- choroby związane z niedożywieniem;
- epilepsja;
- alzheimer.

Agnieszka Piskała-Topczewska,
dietetyczka, diet coach
Bibliografia
- A. C. Rego Costa et al. “Influence of the dietary intake of medium chain triglycerides on body composition, energy expenditure and satiety”; a systematic review, Nutr Hosp. 2012;27(1):103-108
2. Karen Mumme, PGDipSc, Welma Stonehouse, PhD, “Effects of Medium-Chain Triglycerides on Weight Loss and Body Composition: A Meta-Analysis of Randomized Controlled Trials”, Journal of the Academy of Nutrition and Dietetics Volume 115, Issue 2, February 2015, Pages 249–253

Proces detoksykacji ma na celu usunięcie zbędnych produktów przemiany materii, i szkodliwych substancji, które gromadzą się w naszym organizmie. Obciążeniu organizmu szkodliwymi substancjami sprzyjają: stres, niewłaściwa dieta bogata w produkty wysoko przetworzone, spożywane leki oraz zanieczyszczenia środowiska. Kiedy zatem powinniśmy zrobić detoks?
W języku angielskim detoks oznacza detoksykację. W języku szwedzkim słowo to nabrało znaczenia czystka/porządki. Wiele zbędnych produktów przemiany materii w jelicie. Jeśli nie zostaną one usunięte, mogą przedostawać się dalej do krwi i obciążać resztę ciała, czyli wszystkie komórki i narządy. Dlatego sugeruje się przeprowadzenie detoksu raz lub dwa razy w roku. Detoksu polegającego na naturalnym wsparciu organizmu, by ten miał szansę na odzyskanie równowagi i usunięcie szkodliwych substancji z naszego ciała. Potraktuj taki protokół detoksykujący jako mini wakacje dla swojego ciała. Dzięki temu zyska porcję energii do radzenia sobie ze wszystkimi wyzwaniami na resztę roku.
Kiedy powinienem zrobić detoks?
Sygnały, które może wysyłać Twoje ciało to: sztywne i „trzaskające” stawy, to poczucie, gdy wstajesz rano i czujesz się zmęczony, wzdęty brzuch, poczucie ciężkości w żołądku lub problemy skórne.
Czy mam pasożyty?
Jest to bardziej powszechny problem niż myślimy. Wiemy, że psy i koty mają pasożyty i regularnie je odrobaczamy. Ale nawet ludzie często mają pasożyty. Jedzą one składniki odżywcze przeznaczone dla nas, a zamiast tego emitują toksyny, które nam szkodzą. Pasożyty możemy zarazić się, gdy wyjeżdżamy za granicę do egzotycznych krajów, poprzez nasze zwierzęta domowe, niedogotowane mięso i ryby, a także wodę. Znajdują się głównie w jelitach, ale mogą również ukrywać się w wątrobie i innych narządach. Jak radzić sobie z pasożytami? Antybiotyki i preparaty ziołowe to cenne wsparcie w walce z pasażerami na gapę.
Organizm sam radzi sobie ze szkodliwymi substancjami
Wszyscy nosimy w organizmie substancje, które mogą powodować zły stan zdrowia. Z jednej strony mamy egzogenne szkodliwe substancje, które przybyły z zewnątrz, np. z powietrza oraz jedzenia i picia. Z drugiej strony zagrażają nam te endogenne, które sam organizm wytwarza. Szkodliwe substancje endogenne powstają w wyniku złego trawienia spowodowanego zbyt małą ilością kwasu solnego w żołądku, przy zbyt niskim poziomie enzymów trawiennych z trzustki, w przypadku niezrównoważonej flory jelitowej oraz przy spowolnionym przejściu treści pokarmowej przez jelita (zaparcia). Nawet produkty przemiany materii, które naturalnie powstają w komórkach, hormony i inne substancje powstające w organizmie, muszą zostać rozbite, aby nie zaszkodzić naszemu ciału. Egzogenne szkodliwe substancje pochodzą głównie z rafinowanej żywności i fast foodów, takich jak margaryna, cukier i mąka. (Śmieciowe jedzenie i słabe trawienie są jednymi z najważniejszych powodów, dla których nasze ciało staje się obciążone.)
Chemikalia z pestycydów znajdujących się w produktach nieorganicznych, dodatki w żywności, takie jak barwniki i wzmacniacze smaku, zanieczyszczenia z wody pitnej, do tego spaliny, tytoń, alkohol, leki – wszystko to stanowi wyzwanie i obciążenie dla naszego zdrowia.
Organizm posiada naturalny system do zwalczania tych szkodliwych substancji. Aby mieć pewność, że nasz organizm poradzi sobie z każdym niemal obciążeniem, powinniśmy zatroszczyć się o dobrą kondycję:
– Skóry (pot)
– Układu limfatycznego (limfy)
– Nerek i całego układu moczowego
– Płuc
– Wątroby (żółć)
– Jelit

Jeśli przypatrzymy się holistycznie człowiekowi każdy obszar cyrkularnie działa na niego, a on z kolei na te obszary. Każdy z nas ma swoje wartości, przekonania i doświadczenia życiowe, które go ukształtowały. Człowiek będący w swoim środowisku doświadcza przekraczania granic, strat i zmian, co jest wypadkową stresu, emocji, uczuć i decyzji. W tym wszystkim co nas otacza szukajmy balansu, by zadbać o nadwyrężone przestrzenie, czule zaopiekować się sobą i opatrzeć rany, by pozwolić się im wyleczyć.
Form dbania o siebie może być wiele:
– umiejętne odpoczywanie (umiejętność odpoczywania jest dla zdrowia tak samo ważna jak dieta czy aktywność fizyczna)

psycholog, psychoterapeuta,
specjalista psychoterapii uzależnień pracowni psychologiaisztuka
FB psychologia&sztuka

Nadwrażliwość pokarmową można podzielić na dwie kategorie: alergiczną i niealergiczną.
Czasami może być trudno określić, na który jej rodzaj cierpimy, ponieważ objawy często się nakładają.
W przypadku nadwrażliwości alergicznej układ odpornościowy reaguje na pokarm.
W niealergicznej nadwrażliwości pokarmowej nadwrażliwość występuje bez zaangażowania układu odpornościowego i ma związek z innymi reakcjami w organizmie.
Istnieją dwie wersje nadwrażliwości alergicznej:
Ostra alergia
Ukryta/opóźniona alergia
Ostra alergia: IgE
– Natychmiastowe objawy
– Pozytywny test punktowy
– Reakcja na alergen
– Bardzo małe ilości alergenu mogą wywołać reakcję
– Objawy skóry i błon śluzowych
– Często u dzieci
– Często wiadomo o niej bez konieczności testu alergicznego
– Czujesz odporność na alergen
– Zwykle na stałe
– Mają 1-2% dorosłych i 2-8% dzieci
Ukryta / opóźniona alergia: IgG
– Opóźnione objawy
– Negatywny test punktowy
– Może być spowodowany wieloma alergenami
– Zależna od dawki alergenu
– Wpływa na wszystkie tkanki
– Dotyczy zarówno dorosłych, jak i dzieci
– Często nie wykrywane
– Często sprzężone z żywnością
– Może zniknąć
– Posiada ją ponad 50% populacji
Objawy ukrytej/opóźnionej alergii
Objawy alergii ukrytej/opóźnionej trwają dłużej niż ostra reakcja alergiczna. Czas między spożyciem pokarmu a objawami może wahać się od kilku godzin do kilku dni. Częstymi objawami są wzdęcia, bóle brzucha, gazy, bóle głowy, kaszel, bóle stawów, swędzenie, trudności w oddychaniu, katar, kichanie, bóle stawów lub mięśni, przewlekłe obrzęki gruczołów, problemy zapalne i objawy migrenowe. Wiele osób ma zwiększoną wrażliwość na kilka grup pokarmów, co utrudnia identyfikację i wykluczenie pokarmów, na które reagujesz.Test na alergię ukrytą / opóźnioną pomaga zobaczyć, co możesz spożywać, a czego Twój organizm nie toleruje. Możesz wykonać testy, aby sprawdzić, czy masz jakieś ukryte / opóźnione alergie. Nazywa się to testem IgG.
Nadwrażliwość niealergiczna
Nadwrażliwość niealergiczna jest również nazywana nadwrażliwością niezależną od IgE (która nie aktywuje układu odpornościowego). Powszechnie nazywa się to również nietolerancją pokarmową.
Przyczyny nadwrażliwości niealergicznej (nietolerancja pokarmowa)
Przyczyn nadwrażliwości niealergicznej może być wiele, ale oto niektóre z najczęstszych:
– Brak jednego lub więcej enzymów trawiennych. Nietolerancja laktozy jest przykładem, w którym występuje zmniejszona produkcja lub brak produkcji enzymu laktazy, który rozkłada cukier mleczny. Rozwiązaniem jest wówczas przyjmowani enzymów trawiennych w formie suplementu diety. Pomoc organizmowi w trawieniu pokarmu, można złagodzić objawy wrażliwości.
– Substancje chemiczne w żywności i napojach, takie jak barwniki i konserwanty. Kwas benzoesowy jest powszechnie stosowanym konserwantem, na który niektórzy ludzie są nadwrażliwi. Kwas benzoesowy występuje również naturalnie w borówkach, żurawinie i malinach, które to mogą również powodować dyskomfort u tych osób.
– Aminy biogenne, takie jak histamina. Pokarmy bogate w histaminę, takie jak anchois, wędzona makrela, sos rybny, mięso (marynowane w celu zwiększenia trwałości), ser, szpinak, czerwone wino, drożdże, piwo.
– Histamina to specyficzna dla organizmu substancja, którą organizm wytwarza w związku z reakcją alergiczną. Ale histamina znajduje się również w żywności i jest zwykle rozkładana w jelicie cienkim przez enzym zwany oksydazą diaminową. Może wystąpić brak wystarczającej produkcji oksydazy diaminowej, co oznacza, że histamina w pożywieniu nie jest wystarczająco rozkładana, co z kolei może prowadzić do rozwoju nietolerancji histaminy. Oksydaza diaminowa jest dostępna w formie suplementu.
– Lektyny to białka roślinne, których niektórzy muszą unikać. Lektyny znajdują się w fasoli i roślinach strączkowych, ale także w ziemniakach, orzeszkach ziemnych, nasionach i ziarnach zbóż. Lektyny mogą u niektórych osób wywoływać nudności i biegunkę. Mogą również hamować wchłanianie składników odżywczych w jelicie oraz mogą zwiększać przepuszczalność błony śluzowej jelit. Moczenie i/lub gotowanie żywności to jeden ze sposobów na ograniczenie problemu lektyn.

Badacze wzięli na warsztat związek między witaminą D a chorobą Parkinsona. Naukowcy stojący za badaniem są przekonani, że witamina D ma korzystny wpływ na pacjentów z chorobą Parkinsona (PD) i że witamina ta może spowolnić pogarszanie się niektórych objawów chorobowych.
Niedobór witaminy D wydaje się być związany z ciężkością choroby i jej postępowaniem. Tak wynika z oceny wykonanej przez Unified Parkinson’s Disease Rating Scale (UPDRS) oraz skali Hoehna i Yahr (H&Y).
Więcej o badaniu przeczytasz TUTAJ

Produkcja kwasu solnego jest niezwykle ważna dla naszego trawienia. Jeśli mamy dobre zaopatrzenie w kwas solny, mamy mniej zaparć, gazów, lepsze wchłanianie składników odżywczych i zdrowszą florę jelitową.
Kwas solny powstaje w żołądku a na jego produkcję ma także wpływ nasz styl życia, a dokładnie to czy nie brakuje nam ciszy i spokoju.
Poniżej prezentujemy 5 wskazówek, które mogą wspomóc produkcję kwasu solnego:
1. Zadbaj o ciszę i spokój
Weź głęboki oddech przed jedzeniem i zrelaksuj się. Wprowadzając się w stan spokoju, aktywujesz przywspółczulny układ nerwowy, który wspomaga trawienie i tworzenie kwasu solnego.
2. Przeżuwaj każdy kęs
Powinniśmy przeżuwać każdy kęs co najmniej 20 razy, aż pokarm stanie się płynny i będzie można go łatwo połknąć bez popicia. Dzięki dokładnemu przeżuciu pokarm łatwiej się rozkłada, zwiększa się uwalnianie enzymów w jamie ustnej oraz tworzenie się kwasu solnego w żołądku.
3. Zjedz coś kwaśnego lub gorzkiego
Zjedz coś kwaśnego lub gorzkiego 30 minut przed posiłkiem (cytrynę, winogrona, borówkę brusznicę, ocet jabłkowy, rukolę), aby pobudzić tworzenie kwasu solnego.
4. Dobry dostęp do składników mineralnych
Składniki mineralne takie jak potas, chlorek sodu (sól), cynk i magnez stymulują powstawanie kwasu solnego. W przypadku niedoborów tych składników trudniej jest organizmowi wytworzyć kwas solny. Dobrą radą może być przyjmowanie przez jakiś czas suplementu z zestawem składników mineralnych, aby zapewnić prawidłowy poziom kwasu solnego. (Holistic Multimineral)
5. Spraw, aby posiłek był przyjemnością
Nakryj do stołu naczyniami, które lubisz, zapal świeczkę, udekoruj stół i upewnij się, że na talerzu jest kolorowo. 30% produkcji kwasu solnego jest stymulowane wzrokiem, smakiem, zapachem i oczekiwaniem, które są przekazywane przez nerw błędny.
Możesz również spróbować zastosować suplement zawierający jony chlorkowe do posiłku, aby sprawdzić, czy ci to pomoże. Holistic Magsyrabalans zawiera chlorowodorek betainy, który tworzy kwas solny

– Wiele się nauczyliśmy z tego badania. U uczestników badania bakterie osłabiły takie takie objawy jak kaszel i duszność. Pacjenci z problemami żołądkowymi wyzdrowieli. Zdrowie jelit w zachodnim świecie pogorszyło się ze względu na wysokie spożycie produktów przetworzonych. Specjalna mieszanka lactibacillus i inuliny dostarczyła u osób badanych ekscytujących rezultatów, mówi profesor Robert Thomas.
Bakterie kwasu mlekowego zwiększają biodostępność i wchłanianie witaminy D. Czytaj więcej
Bakterie kwasu mlekowego mogą zmniejszyć ryzyko wystąpienia infekcji grzybiczych. Czytaj więcej
Bakterie probiotyczne – sojusznicy przyszłych mam. Czytaj więcej
Czy bakterie probiotyczne należy stosować profilaktycznie. Czytaj więcej
Źródło: https://kurera zobacz/dobre-bakterie-pomogły-z-post-covidowej/? utm_campaign=cmp_2882493&utm_source=getanewsletter&utm_medium=email