Czy po dobrze przespanej nocy czujesz się lepiej?
Organizm podczas snu regeneruje się i odpoczywa, stąd więcej siły i jaśniejszy umysł. Badanie opublikowane w Science wyjaśnia jeszcze więcej. Fale przepływają przez mózg Kiedy śpimy, fale elektryczne przechodzą przez komórki nerwowe i pomagają mózgowi przechowywać wspomnienia. Ale ten proces to coś więcej. Fale płynu mózgowo-rdzeniowego przepływają również przez mózg.
Płyn mózgowo-rdzeniowy (CSF) jest półprzezroczystym płynem działającym wokół mózgu i rdzenia kręgowego oraz w jamie mózgowej. jako amortyzator Płyn mózgowo-rdzeniowy (CSF) usuwa metaboliczne produkty przemiany materii z mózgu.
Fale są połączone
W badaniu opublikowanym w Science stwierdzono, że fale te są ze sobą powiązane. Kiedy śpimy w trybie innym niż REM, duże fale płynu rdzenia kręgowego przepływają przez mózg natychmiast po wystrzeleniu sygnału elektrycznego przez komórki nerwowe. Tak więc jedna fala podąża za drugą. Zmniejsza się przepływ krwi w mózgu, co powoduje przepływ płynu mózgowo-rdzeniowego w celu wypełnienia pustki, która następnie powstaje, a po drodze zbiera „resztki”, które powstały wokół komórek nerwowych. Wszystko to bez naszego wysiłku. Czyż nasz organizm nie jest absolutnie niesamowity?
![]()
Źródło:
Dodatkowa porcja witaminy C nie zmniejsza ryzyka wystąpienia przeziębienia, jeśli spojrzymy w kontekście populacji jako całości, ale gdy przyjrzymy się bliżej określonym grupom i wskazaniom, obraz staje się inny. Bardzo interesujący artykuł z Uniwersytetu Helsińskiego podsumowuje dużą liczbę badań nad witaminą C.
Szkorbut – tylko wspomnienie?
Szkorbut to choroba wynikająca z niedoboru witaminy C, która występuje, gdy poziom witaminy C w osoczu spada poniżej 11 µmol / L. Dzieje się tak, gdy spożycie jest mniejsze niż 0,01 g / dzień. Zwykle zdrowi ludzie potrzebują około 0,2 g dziennie, aby utrzymać poziom witaminy C w osoczu. Możesz myśleć, że szkorbut to tylko wspomnienie, ale jeśli spojrzysz na świat okazuje się, że nie.
Poziomy witaminy C w osoczu poniżej progu wyznaczonego dla szkorbutu wykazano u na:
– 14 procent mężczyzn i 10 procent kobiet w Stanach Zjednoczonych
– 19 procent mężczyzn i 13 procent kobiet w Indiach
– 23 procent dzieci i 39 procent kobiet w Meksyku
– 73–93 procent mężczyzn w zachodniej Rosji
– 40 procent osób starszych mieszka w instytucjach w Wielkiej Brytanii
Kiedy warto stosować dodatkową suplementację witaminą C?
Witamina C jest przeciwutleniaczem, więc we wszystkich sytuacjach, w których zwiększa się stres oksydacyjny w organizmie, wzrasta również wykorzystanie witaminy C. Dzieje się tak między innymi w przypadku infekcji. Kiedy układ odpornościowy ma zabijać wirusy i bakterie, uwalniane są duże ilości wolnych rodników. Są one potrzebne do usunięcia niebezpiecznych dla zdrowia „intruzów”, ale mogą one również uszkodzić nasze własne komórki. W przypadku przeziębienia i zapalenia płuc spada poziom witaminy C w osoczu, w białych krwinkach i moczu. Badanie przeprowadzone już w 1973 r. Wykazało, że podczas przeziębienia 0,2 g / witaminy C dziennie nie wystarczało do utrzymania optymalnego poziomu witaminy C w białych krwinkach. Potrzebne było 6 g / dziennie.
W dwóch kontrolowanych badaniach, w przypadku dostarczenia 6-8 g witaminy C na dobę, okazało się pozytywnie wpływać na organizm przy przeziębieniach. Dlatego w niektórych badaniach niewielkie działanie witaminy C w przypadku początku przeziębienia mogło być spowodowane niską dawką, 3-4 g / dzień. Niektóre raporty sugerują nawet stosowanie 15 g witaminy C, na dobę w przypadku przeziębienia.
Kto może potrzebować więcej witaminy C?
Dodatkowa porcja witaminy C nie zmniejsza ryzyka przeziębienia, jeśli spojrzysz na populację jako całość. Ale zgodnie z artykułem z Uniwersytetu w Helsinkach istnieją przekonujące dowody na to, że dodatkowa witamina C zmniejsza ryzyko wystąpienia przeziębienia lub skraca długość przeziębienia w pewnych okolicznościach i w niektórych grupach.
Oto kilka przykładów:
Osoby, które mają zbyt niski poziom witaminy C
W małym badaniu z udziałem 28 mężczyzn, którzy mieli umiarkowanie niski poziom witaminy C, 30 µmol / L, ryzyko przeziębienia zmniejszyło się o 45 procent, a długość przeziębienia spadła o 59 procent, gdy otrzymali 1 g witaminy C / dzień.
Stres fizyczny ̶ sport, ciepło i zimno
Pięć różnych badań wykazało, że witamina C zmniejszyła o połowę ryzyko przeziębienia u maratończyków w Południowej Afryce, wojskowych podczas zimowych treningów w Kanadzie i uczniów obozów narciarskich w Szwajcarii.
Kontakt z dziećmi
Dodatkowa porcja witaminy C zmniejszyła liczbę dni, kiedy z powodu przeziębienia uczestnicy musieli pozostać w domach – o 46% u tych, którzy mieli kontakt z małymi dziećmi, ale tylko 17% u tych, którzy nie mieli kontaktu z małymi dziećmi.
Wrażliwość na zimno
U tych, którzy zwykle przechodzili 2-3 razy przeziębienie w ciągu zimy, witamina C pomogła zmniejszyć liczbę dni przebywania w domu o 43 procent w porównaniu do zaledwie 13 procent w grupie, która zwykle miała 0-1 przeziębienia w ciągu zimy.
Artykuł podkreśla fakt, że każdy z nas jest inny i mamy różne sytuacje życiowe ̶ a zatem także różne potrzeby żywieniowe.
![]()
Źródło: Hemilä H. Vitamin C and Infections. Nutrients. 2017;9(4):339. Published 2017 Mar 29.
Porozmawiajmy dziś o wątrobie. Biorąc pod uwagę, że to jeden z ważniejszych narządów w naszym organizmie, bez którego nie byłoby życia – czy na pewno odpowiednio o nią dbamy?
Wątroba nie ma z nami lekko. To ona „sprząta” w organizmie, kiedy my odpoczywamy po nocnej imprezie albo niedzielnym obżarstwie. Nieprawidłowa dieta, nadużywanie używek, siedzący tryb życia – to wszystko mocno ją obciąża i docelowo może prowadzić do zaburzeń związanych z jej pracą.
Jakie mogą być tego konsekwencje?
Wątroba jest organem bardzo aktywnym metabolicznie i ma wpływ zarówno na procesy detoksykacji w organizmie, jak i na procesy metaboliczne, filtracyjne i magazynujące. Im większe uszkodzenia wątroby – tym mniejsza szansa, że ona te wszystkie funkcje będzie należycie wypełniać. Na początek może dojść do stłuszczenia wątroby – co często dzieje się na skutek insulinooporności i stanu zapalnego w organizmie spowodowanego nieprawidłowym stylem życia. Dieta bogata w produkty przetworzone, smażone na głębokim tłuszczu, zawierające tłuszcze trans i dużą dawkę cukrów prostych – to wszystko niestety nie sprzyja zdrowiu metabolicznemu organizmu, a tym samym może sprzyjać stłuszczeniu wątroby. Regularne spożywanie alkoholu ma tu również naprawdę duże znaczenie – i nie trzeba być alkoholikiem, aby częstotliwością i ilością spożywanego alkoholu mocno swoją wątrobę obciążyć. W kontekście stłuszczenia wątroby dzielimy te zaburzenie na niealkoholowe stłuszczenie wątroby i alkoholowe stłuszczenie wątroby. Jednak jeśli nadużywamy zarówno niezdrowej diety, jak i alkoholu – to ciężko wskazać na jeden czynnik winny stłuszczeniu. Następna faza uszkodzeń wątroby to zapalenie, zwłóknienie i marskość. Często na ostatnim etapie występuje również nowotwór wątroby.
Co zatem zrobić, aby nie doprowadzić swojej wątroby do takiego stanu? Porozmawiajmy o profilaktyce – to w niej największa nadzieja! J
To prawda. Jak mówi popularne powiedzenie: lepiej zapobiegać, niż leczyć. Ale nawet jeśli już wątroba nieco dostała w kość przez ostatnie lata – to i tak w każdym momencie warto zacząć o nią dbać. Wątroba słynie z tego, że potrafi się sprawnie regenerować. Ale oczywiście najpierw musimy jej dać na to szansę. Przestać robić wspomniane wcześniej rzeczy, które ją obciążają – oraz wprowadzić do diety produkty, które będą sprzyjać jej wzmacnianiu. Wiele roślin wykazuje działanie pobudzające procesy regeneracji komórek wątrobowych, a także żółciopędne i przeciwutleniające. Generalnie – nie doceniamy w XXI wieku mocy roślin i lich leczniczych właściwości, a szkoda!
To prawda. W takim razie na które rośliny warto zwrócić szczególną uwagę, jeżeli chcemy zadbać o swoją wątrobę?
Roślina, którą każdy z nas doskonale zna – czyli mniszek lekarski! Uchodzi on za jedną z najskuteczniejszych roślin w kontekście zaburzeń pracy wątroby. Mniszek wykazuje działanie żółciotwórcze i żółciopędne, a więc warto sięgnąć po niego w schorzeniach przewodów żółciowych, a także schorzeniach pęcherzyka żółciowego. Wspierając pracę wątroby – liście mniszka pomagać mogą szybciej usuwać z organizmu zbędne produkty przemiany materii i w ten sposób mogą wspierać nasz naturalny detoks organizmu. Jedno z badań wykazało, że ekstrakt z liści mniszka lekarskiego skutecznie zapobiega uszkodzeniom wątroby i zmniejsza stan zapalny.
A tu ciekawostka – czy wiesz, że mniszek lekarski i mlecz to dwie różne rośliny? J Wyglądają bardzo podobnie, ale gdyby im się przyjrzeć z bliska, to mniszek sporo się różni: jego liście wystają bezpośrednio z ziemi, a nie z łodygi, jak to się dzieje w przypadku mlecza. Kwiaty mniszka – rosną pojedynczo, inaczej jest to w przypadku mlecza, na którego łodygach może być nawet kilka kwiatów. I jeszcze – spód liści mniszka jest gładki, a nie włochaty czy kolczasty jak w przypadku innych, ale podobnych do niego roślin.
Inne rośliny warte uwagi to liście Boldo i ostropest. Boldo to drzewo pochodzące z Ameryki Południowej, którego liście mają bardzo charakterystyczny, silny zapach. Zawierają one boldyny, związki aktywne o działaniu żółciotwórczym i żółciopędnym. Liście te stymulują również wytwarzanie soków trawiennych, dzięki czemu mogą wpływać korzystnie na trawienie. Sugeruje się, że regularne picie naparów z liści Boldo może pomóc zapobiegać chorobom żołądka i wątroby. Zawierają one również flawonoidy i naturalne olejki eteryczne – dzięki temu przypisuje się im działanie przeciwbakteryjne i antyoksydacyjne.
Ostropest często pojawia się pośród roślin o znaczącym wpływie na wątrobę. A wszystko to za sprawą sylimaryny w niej zawartej. Sylimaryna to w zasadzie zespół flawonolignanów pozyskiwanych z owoców ostropestu plamistego. Ochrania ona wątrobę przed czynnikami toksycznymi oraz wspomaga procesy jej regeneracji. Działa ona na kilku poziomach: antyutleniająco, hamująco na wnikanie toksyn do wnętrza hepatocytów [czyli komórek wątrobowych], przeciwzapalnie, a także hamująco na procesy włóknienia w wątrobie.
Jak widać, rośliny mają moc. Pamiętajmy, aby korzystać z bogactwa natury, bo czeka tam na nas wiele dobra. I zdrowia!

Daria Łukowska
Dietetyk kliniczny oraz trener personalny. Ekspert Holistic Polska.
Autorka bloga „Forma na życie” oraz podcasów na kanale „Forma na życie TV”
Źródła:
https://www.ncbi.nlm.nih.gov/pubmed/20812277
http://3at.eu/newsy/mniszek%20lekarski%20mlecz%20roznice
https://onlinelibrary.wiley.com/doi/abs/10.1111/j.1365-2621.2004.tb10700.x http://www.czytelniamedyczna.pl/2561,rola-sylimaryny-w-zapobieganiu-i-leczeniu-chorob-watroby.html
Początek sezonu na zbiór pokrzywy przypada w pierwszą niedzielę maja. Pokrzywa, wykorzystana w Holistic Nässla pochodzi z Polski 🙂
Czy wiesz, że łyżeczka pokrzywy w proszku pokrywa codzienne zapotrzebowanie na witaminę C? Pokrzywa to roślina wzmacniające, bogata w składniki mineralne i witaminy, i które doskonale sprawdzi się jako składnik koktajlu.
Przepis na zielone Smoothie z pokrzywową nutą:)
2 jabłka
1 cytryna
½ awokado
3 cm świeżego imbiru
1 łyżka Holistic Nässla lub garść świeżych pokrzyw
½ ogórek
1 szklanka mleka migdałowego lub mleka orzechowego
Sposób przygotowania
Zacznij od płukania i obierania jabłek. Wykrój gniazda i pokrój jabłka na kawałki, a następnie włóż do blendera.
Opłucz i obierz cytrynę, a następnie umieść ją w blenderze Obierz awokado i suń pestkę. Imbir obierz i posiekaj.
Następnie wymieszaj wszystkie składniki w blenderze.
Gotowe, smacznego!
![]()
Humus[łac.] – próchnica, jeszcze jedno bogactwo Ziemi, które jest tak oczywiste, że aż niezauważalne, a możemy czerpać z niego nasze zdrowie, siłę i odporność.
Badania nad substancjami próchnicowymi oraz możliwościami kwasów humusowych trwają od 200 lat i liczba ich ciągle wzrasta. Po raz pierwszy substancje próchnicowe z torfu wyodrębnił w 1786r. niemiecki chemik Franz Achard. W połowie XIX wieku badania właściwości chemicznych związków próchnicowych kontynuował szwedzki chemik Jons Jacob Berzelius, znany jako „Ojciec chemii szwedzkiej”. W XX wieku badania kontynuowali między innymi M. Kononowa, L.Christiewa, L. Aleksandrowa, D. Orłow, T. Kucharienko.
Humus oznacza ziemię lub glebę, w której zachodzi ciągle i nieprzerwanie szereg skomplikowanych procesów rozkładu i syntezy różnych związków organicznych przy udziale enzymów wydzielanych przez mikroorganizmy glebowe. Całość substancji organicznej gleb podzielono na dwie zasadnicze grupy: „Edaphon” – obejmujący żywą część substancji organicznej gleb, czyli faunę i florę glebową, co stanowi 10 – 15% ogólnej masy martwej i żywej materii organicznej gleby ogółem oraz „Humus” – obejmujący obumarłe substancje organiczne występujące w glebie lub na jej powierzchni, znajdujące się w ciągłych i nieprzerwanych procesach biochemicznych.
Substancje humusowe tworzą się podczas procesu rozkładu przez miliony lat, a z upływem czasu substancje organiczne przekształcane są na składniki odżywcze. Wyróżniają się silną reaktywnością, udowodniono, że swoisty chaos substancji próchnicowych jest pozorny i skład ich jest uzależniony od źródła z którego pochodzą. Z substancji humusowych wydziela się kwasy fulwowe, kwasy huminowe oraz huminy.
Kwasy fulwowe rozpuszczalne w wodzie – mało trwałe – czas połowicznego trwania to 10-15 lat.
Kwasy huminowe rozpuszczalne w alkaliach (środowisko zasadowe), aktywne, o dużej pojemności sorpcyjnej, czas połowicznego trwania to ponad 1000 lat.
Huminy – nierozpuszczalne w żadnych odczynnikach chemicznych, nieaktywne chemicznie.
Stosunek kwasów huminowych do fulwowych wskazuje na kierunek transformacji substancji organicznej w glebie.
Chemicy i gleboznawcy dzięki analizom ujednolicili schemat budowy substancji próchnicowych. Wykazali, że bez względu na pochodzenie związki próchnicy posiadają szkielet w postaci aromatycznych pierścieni węglowych, w których występują podatne na współdziałanie jonowe, donorowo-akceptorowe oraz hydrofobowe grupy funkcyjne karboksylowe, metoksylowe, alkoholowe, fenolowe, chininowe. Dzięki obecności grup funkcyjnych kwasy fulwowe mogą wykazywać działanie chelatujące w stosunku do metalu i aktywność antyutleniającą. Mogą wychwytywać toksyczne i rakotwórcze pierwiastki w jelicie przewodu pokarmowego, np.: kadm.
Kwasy fulwowe wzmacniają metabolizm białek, dzięki czemu poprawiają syntezę DNA i RNA w komórce. Mechanizm działania nie jest do końca poznany, ale stosowane doustnie czy zewnętrznie na skórę nie wykazują działania toksycznego, natomiast wyraźnie hamują enzym odpowiedzialny za stan zapalny, poprawiają zdolność krążenia krwi w naczyniach włosowatych, wpływają na zahamowanie wydzielania kwasu żołądkowego. Kwasy fulwowe wykazują korzystny wpływ na układ immunologiczny, tym samym przeciwdziałają powstawaniu komórek rakowych. Z powodzeniem są stosowane w preparatach leczniczych wspomagających leczenie hemoroidów, infekcjach rogówki oraz w kąpielach wspomagających leczenie zmian reumatoidalnych.
Kwasy huminowe działają ściągająco na błonę śluzową i skórę, działają przeciwbakteryjnie, przeciwwirusowo, a także powodują wzrost oddychania tkankowego. Wywierają wpływ na syntezę prostaglandyn-IgE oraz stymulują procesy przemiany materii. Sugeruje się, że kwasy huminowe pobudzając korę nadnerczy, zwiększają wydzielanie glikokortykosteroidów, co powoduje między innymi efekt przeciwzapalny.
W wyniku badań wskazuje się również na istotną rolę kwasów w modyfikacji reakcji biochemicznych zachodzących w tkankach. Polegają one na eliminacji metali ciężkich, zapobieganiu mutacjom, działaniu antyoksydacyjnym oraz przeciwzakrzepowym, dzięki czemu działają kardioprotekcyjnie. Kwasy huminowe wpływają na wzrost poziomu hematokrytu, hemoglobiny i erytrocytów, natomiast obniżają poziom glukozy we krwi; biorą udział w oddychaniu, zwiększaniu utleniania i fosforylacji zachodzącej w komórkach mitochondrialnych; wraz z bioflawonoidami należą do związków zapobiegających mutacjom materiału genetycznego.
Kwasy humusowe pełnią ważną rolę w biosferze, tworzą odpowiednią strukturę gleby, gromadzą substancje odżywcze dla roślin, przekształcają nierozpuszczalne w wodzie mikroelementy i makroelementy w formę dostępną dla upraw, a poprzez swoje właściwości adaptogenne zwiększają odporność roślin na suszę lub nadmierną wilgotność oraz choroby.
Zastosowanie kwasów humusowych jest ekologicznie bezpieczne zarówno dla człowieka jak i całego środowiska.
Badania nad substancjami próchnicowymi oraz możliwościami kwasów humusowych trwają od 200 lat i liczba tych badań wciąż wzrasta.
Holistic Anti-V to suplement diety zawierający naturalne kwasy humusowe, pochodzące z torfu utworzonego około 200 tysięcy lat temu. Kwas humusowy zawarty w produkcie pochodzi z głębokości kilku metrów, dzięki czemu jest wolny od zanieczyszczeń cywilizacyjnych. Jedna kapsułka zawiera 250 mg oczyszczonego kwasu humusowego .

Teresa Jaroszyńska
Ekspert ds. produktów Holistic Polska
Źródła:
1/ „Właściwości antyoksydacyjne kwasów huminowych oraz wybranych preparatów borowinowych”. Praca w Katedrze i Z-dzie Chemii Nieorganicznej i Analitycznej Uniwersytetu Medycznego w Poznaniu.(2007r.)
2/ Z-d Gleboznawstwa i Teledetekcji Gleb UAM w Poznaniu.(12.2012r.)
3/ Podział glebowej materii organicznej wg Webera, http://www.ar.wroc.pl
4/PWN, wydanie pierwsze(1964)
Migrena jest problemem, z którym boryka się bardzo wiele osób. Możliwych przyczyny wydają się być również bardzo dużo. To, co pomaga jednym, nie sprawdza się w przypadku innych osób. Wiele składników odżywczych wydaje się być nie bez znaczenia w tym przypadku, jednym z nich jest koenzym Q10.
Q10, mitochondria i migrena Koenzym Q10 jest rozpuszczalny w tłuszczach, i niezbędny do generowania energii w mitochondriach. Mitochondria są zwykle nazywane elektrowniami komórkowymi, ponieważ to właśnie tam substancje odżywcze i tlen są przekształcane w energię, którą komórki mogą wykorzystać. Jeśli mitochondria nie działają prawidłowo, mogą powodować wiele różnych objawów, w tym migrenę. Ponieważ Q10 jest tak ważny dla prawidłowego działania mitochondriów, naukowcy od dawna interesują się związkiem między koenzymem a migreną. Do jakich wniosków już doszli?
Co pokazują badania? W badaniu 1550 osób z nawracającymi bólami głowy mierzono poziom Q10. U prawie 33 procent poziom był poniżej normy, tj. występował niedobór Q10. Dlatego też zalecono suplementację Q10, 1-3 g na kg masy ciała dziennie. W rezultacie poziom Q10 wzrósł, a bóle głowy nie pojawiały się tak często i nie były tak gwałtowne. Różnica w samopoczuciu pacjentów była znacząca. [1] W innym badaniu 32 osobom cierpiącym z powodu migreny podawano 150 mg Q10 dziennie. U 61,3 procent uczestników liczba dni z migreną zmniejszyła się o ponad 50 procent. Po miesiącu spadek ilości dni migrenowych wyniósł zaledwie 13 procent, ale po trzech miesiącach już 55 procent. Dlatego wydaje się niezwykle ważne jest, aby nie poddawać się zbyt szybko. [2] W innym badaniu oceniano Q10 z innej perspektywy, mianowicie występowania stanu zapalnego w organizmie. Migrena może być związana ze stanem zapalnym, a Q10 jako przeciwutleniacz wykazuje działanie przeciwzapalne. Badaniem objęto 45 kobiet z migreną, którym podawano 400 mg Q10 dziennie, na zmianę placebo. Badanie trwało trzy miesiące. Poziomy różnych markerów zapalnych mierzono przed i po przyjęciu Q10. U osób suplementujących Q10 poziom TNF-α, substancji uwalnianej w związku ze stanem zapalnym, spadał. Poziom CGRP również uległ poprawie. CGRP jest substancją, o której wiadomo, że jest uwalniana w przypadku ataków migreny. Obecnie istnieją leki na migreny, które hamują CGRP. U osób, które otrzymały Q10, migreny nie pojawiały się tak często, nie były tak silnie i nie trwały tak długo jak w przypadku grupy, która otrzymywała placebo. Różnica była znacząca. [3]
Q10 w diecie Większość Q10 jest tworzona przez sam organizm, z diety możemy Q10 pozyskać z sardynek i makreli. Należy także pamiętać, że przyswajanie koenzymu Q10 jest najwyższe wraz z posiłkami zawierającymi tłuszcze.
![]()
Żródła:
[1] Andrew D. et. al. Coenzyme Q10 deficiency and response to supplementation in pediatric and adolescent migraine. Headache. 2007 Jan; 47(1): 73–80.
[2] T. D. Rozen et. al. Open label trial of coenzyme Q10 as a migraine preventive. Cephalalgia. 2002 Mar; 22(2): 137–141.
Myśląc o zdrowiu – często bierzemy pod uwagę dietę i aktywność fizyczną. Ostatnio też coraz więcej mówi się o znaczeniu snu czy unikaniu po zmroku światła niebieskiego, emitowanego przez urządzenia elektroniczne. Co jeszcze, ma kluczowy wpływ na nasze zdrowie?
Psychika. Kolosalny wpływ na nasze zdrowie ma to, co dzieje się w naszej głowie. Zawsze mówię, że można być na idealnej diecie i mieć idealnie zaplanowaną aktywność fizyczną, ale dopóki jest obecny w życiu jakiś czynnik permanentnie stresujący – to i tak nie osiągniemy zadowalających efektów – zarówno sylwetkowych, jak i przede wszystkim zdrowotnych. W swojej praktyce zawodowej regularnie spotykam ludzi, którzy mają problem z zaburzeniami odżywiania, w tym z jedzeniem emocjonalnym. Rozwiązaniem tu nie jest wcale dobranie odpowiedniej diety i poleganie na „silnej woli”. Rozwiązaniem zazwyczaj powinna być tutaj praca nad aspektem psychiki, dopiero wtedy pracujemy nad przyczyną problemu. Zaburzona relacja z jedzeniem to oczywiście tylko jeden z obszarów, który może być skutkiem problemów emocjonalnych i przewlekłego stresu. Osoba, która cały czas żyje w stanie stresu i napięcia – krok po kroku wyniszcza sobie cały organizm. I na to nie ma magicznego sposobu. Tutaj trzeba pracować stricte nad przyczyną.
Ale jak nie stresować się w XXI wieku…
Nie do końca chodzi o to, aby nie stresować się wcale – bo to jest nierealne, a stres, krótkotrwały stres, jest nam potrzebny i dzięki temu możemy podejmować chociażby odpowiednie działanie w momencie zagrożenia. Stres to powinna być sytuacja: akcja-reakcja, wtedy spełnia swoją rolę. Ale chodzi tutaj o stres przewlekły, czyli codziennie coś Cię stresuje, nie z taką intensywnością, jak krótkotrwały stres, ale tak podprogowo. Codziennie ktoś Ci dogryza w pracy; każdego dnia kłócisz się z toksycznym partnerem, z którym żyjesz pod jednym dachem; a może po prostu nie cierpisz robić czegoś lub spotykać się z kimś, ale robisz to dalej, z sobie tylko znanych przyczyn. Wewnątrz się gotujesz, ale wiesz o tym tylko Ty, a na zewnątrz robisz dobrą minę do złej gry. Taki permanentnie podniesiony poziom kortyzolu wpływa dosłownie na każdy obszar zdrowia. W zasadzie nie ma narządu, którego by takie konsekwencje nie dotknęły. Czyli jak zwykle – człowieka i jego zdrowie należy rozpatrywać całościowo, holistycznie – jak jest zaburzenie w jednym z obszarów, całe ciało choruje. Dotyczy to nie tylko stanu fizycznego, ale i psychicznego.
Możesz podać konkretne przykłady takich konsekwencji?
Jasne. Generalnie odpowiedź na stres angażuje cały organizm, a głównie obciążone są układy: nerwowy, hormonalny i odpornościowy. Ich korelacja jest bardzo silna. Nasz mózg nie do końca odróżnia wyobrażenia i myśli od sytuacji prawdziwej. Dotyczy to również reakcji stresowej. To znaczy – niezależnie od tego, czy właśnie czeka Cię ważne wystąpienie, czy po raz setny odtwarzasz w głowie rozmowę, która bardzo Cię zdenerwowała – organizm obie te sytuacje potraktuje jako stres. Z tym, że jeśli stresujesz się przewlekle – stres działa osłabiająco i wyniszczająco na układ odpornościowy. Pojawiają się zaburzenia pracy układu sercowo-naczyniowego. Zwiększa się ryzyko chorób metabolicznych, w tym pogarsza się insulino- i leptynowrażliwość. Może dochodzić do uszkodzeń w obrębie naczyń krwionośnych. Jednocześnie kortyzol wycisza działanie układu odpornościowego, czyli zwiększa ryzyko infekcji i częstych przeziębień. Stres hamuje również pracę układu trawiennego. Często objawy typu IBS czy SIBO mogą być jego skutkiem. No i to co może interesować dużą część społeczeństwa – w wyniku stresu może dochodzić do zaburzeń ze strony układu rozrodczego, takich jak problemy z miesiączkowaniem czy niskim testosteronem. Mówi się o pladze niepłodności w naszych czasach. Jednocześnie ludzie są zabiegani i zestresowani jak nigdy dotąd. Może warto połączyć te fakty?
Na koniec podkreślę jeszcze fakt, że mózg również może „oberwać”. Jego funkcje, takie jak analizowanie, zapamiętywanie czy uczenie się – mogą być mocno osłabione. Podobnie zwiększa się ryzyko chorób neurodegeneracyjnych, w tym choroby Alzheimera. No i taki pakiet-standard osób zestresowanych, czyli napięciowe bóle kręgosłupa, bóle głowy, migreny.
Faktycznie, wygląda na to, że przewlekły stres może być powodem większości zaburzeń zdrowotnych. Co zatem możemy zrobić?
Czytać bloga Holistic 🙂 i stosować się do zasad holistycznego dbania o zdrowie. 😉 A jeśli chodzi stricte o stres – jedna kwestia to pozbycie się stresora ze swojego życia. A jeśli to nierealne, bo to na przykład ktoś z Twojej rodziny, należy nauczyć organizm radzenia sobie ze stresem. Wszystkie czynności w stylu mindfullness, czyli praktyka uważności; ale także medytacja bądź modlitwa, joga, kontakt z naturą i kąpiele leśne, czyli Shinrin Yoku. Często niezbędna może się okazać pomoc psychologa, który pomoże dotrzeć do swoich pragnień i pomoże w nabraniu siły w walce o swoje. Doraźnie można skorzystać z adaptogenów, np. z Ashwagandy, aby nieco wyciszyć układ nerwowy, a także dbać o jakość diety i ograniczyć maksymalnie cukry proste i używki, takie jak alkohol. No i sen. Sen jest lekarstwem [prawie] na wszystko… 😉

Daria Łukowska
Dietetyk kliniczny oraz trener personalny. Ekspert Holistic Polska.
Autorka bloga „Forma na życie” oraz podcasów na kanale „Forma na życie TV”
Kwasy humusowe naturalnie występują w glebie, wodzie, torfie i węglu. Kwasy humusowe mają wielką zdolność wiązania substancji, takich jak wirusy, a zatem mają działanie oczyszczające w przyrodzie. Jak możemy z tych właściwości skorzystać? Ziemna oczyszczalnia ścieków Kwasy humusowe powstają wówczas, kiedy rośliny ulegają rozkładowi. Są złożonymi cząsteczkami o wielu właściwościach. Mogą promować wzrost roślin i pobieranie składników odżywczych, wiążą metale ciężkie oraz hamują rozwój bakterii i grzybów. Kwasy hummusnowe mogą być zatem bardzo przydatne w rolnictwie oraz w oczyszczaniu skażonych gleb i dróg wodnych. Ludzie od dawna czerpali korzyści z kwasów hummusowych ale teraz prowadzone są ekscytujące badania działania kwasów na wirusy.
Kwasy humusowe i wirusy Przeprowadzono wiele badań na komórkach (in vitro) i na zwierzętach. Wykazano, że kwasy humusowe zwalczają kilka różnych rodzajów wirusów. Wiążą się z wirusem, a tym samym zapobiegają przywieraniu wirusa do powierzchni komórki. Wirus może żyć tylko wtedy, gdy dostanie się do komórki i wykorzysta mechanizmy działania tej komórki do namnażania. Jeśli nie dopuści się do przedostania się wirusa do komórki, unikamy zainfekowania. Kwasy humusowe mogą wiązać się zarówno z nagimi wirusami, jak i wirusami posiadającymi otoczki. * Oznacza to, że kwasy humusowe mogą potencjalnie zapobiegać przedostawaniu się wielu różnych rodzajów wirusów do komórek. * Wirus posiadający otoczkę lipidową, pobierają ją z błony komórkowej komórki gospodarza. Nagie wirusy nie mają tej otoczki.
Źródło:
Zdarza się, że jeśli po kilku dniach objawów przeziębienia poczujemy się lepiej, ale nagle znów zachorujemy, może to być poważny objaw i ważne jest abyśmy wówczas skontaktowali się bezpośrednio z opieką medyczną. Mogą to być bowiem oznaki, że dotknęła nas tak zwana „burza cytokinowa”.
Dlaczego tak ważne jest, abyśmy szukali w takim wypadku pomocy?
Kiedy układ odpornościowy wykrywa intruza w ciele, takiego jak wirusa lub bakterie, wytwarza białka zwane cytokinami. Te małe białka wysyłają sygnały do komórek, aby działały przeciwko intruzowi. Zwykle sygnały te zatrzymują się, gdy wirusy lub bakterie nie stanowią już zagrożenia dla organizmu. Ale w niektórych przypadkach dzieje się odwrotnie.
– Wówczas reakcja układu odpornościowego na wirusa przechodzi w nadmierną reakcję. Bez zahamowania, układ odpornościowy wysyła cytokiny, które zamiast chronić organizm, szkodzą mu – mówi Petter Brodin, lekarz z Instytutu Karolinska w Szwecji i naukowiec specjalizujący się w badaniach nad układem odpornościowym człowieka. Burza cytokinowa sprawia, że układ odpornościowy atakuje własne tkanki i narząd.
Czy w infekcjach wywołanych coronawirusem problemem może być także zjawisko zwane „burzą cytokinową”?
Większość osób zakażonych wirusem SARS-CoV-2 przechodzi infekcję tę bezobjawowo. U niektórych natomiast, nawet u ludzi młodych, nagle następuje pogorszenie stanu zdrowia, a nawet zagrożenie życia. Objawy mogą wystąpić dziesięć do dwunastu dni po zachorowaniu na covid-19.
– Objawy są zauważane, gdy pacjenci nagle ciężko chorują. Burza cytokin wpływa na krążenie krwi, a pacjenci dostają wysokiej gorączki i zespołu ostrej niewydolności oddechowej ( Acute Respiratory Distress Syndrome – ARDS), którymi charakteryzuje się również covid-19, mówi Petter Brodin.
Ciężkie zapalenie płuc następuje w późnym etapie choroby covid-19 – nie jest spowodowane bezpośrednio przez wirusa, ale z powodu wywołanej przez niego nadmiernej reakcji immunologicznej. To nie wirus niszczy płuca, lecz silny stan zapalny spowodowany burzą cytokin.
Najbardziej ryzykują pracownicy służby zdrowia
– Istnieje kilka teorii wyjaśniających, dlaczego układ odpornościowy reaguje tak silnie. Badania pokazują, że osoby narażone na dużą liczbę cząstek wirusa są bardziej narażone na te fale uderzeniowe. Dlatego lekarze i pielęgniarki bez odpowiedniego wyposażenia ochronnego mogą poważnie zachorować, mimo że wcześniej byli zdrowi- mówi Petter Brodin. W przypadku przedstawicieli służby zdrowia odpowiednie narzędzia prewencyjne, mają zatem kluczowe znaczenie.
Czy można zapobiec burzy cytokinowej?
Leczenie przeciw burzy cytokinowej koncentruje się na tłumieniu aktywności układu odpornościowego, a obecnie trwają nad tym badania, także w tym kontekście przebiegu leczenia covid-19. W badaniu opublikowanym w BloodAdvances pacjent z koronawirusem w Chinach był leczony lekiem Tocilizumab, który ma udowodnione działanie łagodzące odpowiedź układu odpornościowego. Stwierdzono, że lek miał również pozytywny wpływ na stan zdrowia pacjenta zakażonego wirusem. Układ odpornościowy jest złożonym i potężnym układem, dlatego ważne jest, aby zrozumieć, jak można wspierać układ immunologiczny do działania przy leczeniu covid-19.
Czy możemy się uchronić przed burzą cytokin?
Metody leczenia infekcji wirusowych w medycynie powszechnej są obecnie niewystarczające. Istnieją naturalne metody, które pomimo tego, iż mają szerokie wsparcie w wielu badaniach naukowych, są wystawiane na ciężki opor wśród przedstawicieli medycyny.
Wiele możemy zdziałać, gdy zadbamy o zdrową dietę
Kurkumina
Mocno wierzę w siłę składników fitochemicznych – skutecznie działają przeciwzapalnie i osłabiają białka promujące stany zapalne, między innymi właśnie cytokiny. Jednym z tych składników fitochemicznych jest kurkumina w kurkumie. Naukowcy poświęcili wiele uwagi kurkuminie.
Liczne studia naukowe wykazały, iż kurkumina jest bardzo silnym środkiem przeciwzapalnym i posiada właściwości zarówno przeciwbakteryjne jak i przeciwwirusowe. Kurkumina może ograniczać infekcje wirusowe w wiele sposobów, między innymi poprzez hamowanie enzymów wirusa i jego zdolności do rozmnażania.
Pau D’arco
Herbata Inków sporządzana z wewnętrznej części kory drzewa Tabebuia według wielu studiów naukowych wykazuje wiele właściwości leczniczych. Zwiększa naszą odporność immunologiczną, działa przeciwzapalnie, ma działanie przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne.
Srebro koloidalne
Innym znanym naturalnym preparatem jest teraz tak mocno krytykowane przez nasza medycynę srebro koloidalne, czyli nanocząsteczki srebra. Srebro badano głównie pod kątem potencjału przeciwdrobnoustrojowego wobec bakterii. Wykazano również, że działają one przeciwko rożnym gatunkom wirusów.
Każdy z nas może uczynić wiele, aby wzmocnić swój system samoobronny. – Kto nam pomoże, jeśli nie weźmiemy spraw w swoje własne ręce?
![]()

Anna Andersson
Ekspert ds. zdrowia, współpracujący z Holistic Sweden, kierunek biomedycyna Certyfikowany instruktor fitnessu medycznego
Konsultacje mailowe w języku polskim i szwedzkim: anna.andersson@halsoradgivning.se
Źródła:
SVT Nyheter. ”Därför kan unga och friska bli svårt sjuka av coronaviruset”. 4 april 2020. https://www.svt.se/nyheter/vetenskap/covid-19-darfor-blir-aven-unga-och-friska-allvarligt-sjuka
Byeon SE, Chung JY, Lee YG, Kim BH, Kim KH, Cho JY. (2008) In vitro and in vivo anti-inflammatory effects of taheebo, a water extract from the inner bark of Tabebuia avellanedae. J Ethnopharmacol 119, 145-52.
Li CJ, Zhang LJ, Dezube BJ, Crumpacker CS, Pardee AB. (1993) Three inhibitors of type 1 human immunodeficiency virus long terminal repeat-directed gene expression and virus replication. Proc Natl Acad Sci U S A. 90, 1839-42.
Park B.S., Lee H.K., Lee S.E., Piao X.L., Takeoka G.R.,Wong R.Y., Ahn Y.J., Kim J.H. (2006) Antibacterial activity of Tabebuia impetiginosa Martius ex DC (Taheebo) against Helicobacter pylori. Journal of Ethnopharmacology 105, 255–262.

Nasiona chia są bogate w omega-3, błonnik i białko. Pudding Chia o smaku czekoladowym to smaczna, pożywna przekąska lub pyszny deser.
Składniki (1 większa porcja lub 2 małe)
- 300 ml mleka migdałowego
- Szczypta cukru waniliowego
- 3 łyżki Holistic Chia
- 1 łyżka surowego kakao
Opcjonalnie:
1 łyżeczka niesłodzonego masła orzechowego
I / lub ½ miarki Holistic Vanilijprotein
Wymieszaj wszystkie składniki w misce i wstaw do lodówki na 3 godziny a najlepiej odstaw na noc. Wymieszaj przed zjedzeniem. Udekoruj wiórkami gorzkiej czekolady, orzechami lub ulubionymi owocami.
Smacznego!